Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
Udostępnij:
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Ewa Zarzycka
Rzeczywiście nie jest. Dorośli do bajek podchodzą bardziej kreatywnie. Tworzą bajkowe światy, rzeczywistość na niby, w której panuje sprawiedliwość, miłość, braterstwo i powszechna radość. W takim świecie ludzie starsi, we współczesnych baśniach zwani seniorami, nie w poczekalniach do lekarza przesiadują (jeśli dożyją terminu wyznaczonej wizyty), lecz z balonikami, w kolorowych kapeluszach po ulicach miasta dumnie paradują. A jak paradowanie im się znudzi, a jesienna aura przygnębi, zawsze mogą na Wyspy Kanaryjskie na wczasy dla seniora skoczyć. Na tych, którzy w kraju wypoczywać wolą, czekają przytulne pensjonaty, a w nich tabun masażystów i rehabilitantów, aż drżących z niecierpliwości, kiedy będą mieli zaszczyt się seniorami zająć.
W tym słodkim świecie nie ma żadnych schodów, nie do pokonania dla inwalidzkiego wózka, a same wózki to najnowsze osiągnięcia techniki i przemysłu dedykowanego - bo to nowoczesna bajka, nowoczesnym językiem pisana - seniorom. Żaden urzędnik do nich opryskliwie czy lekceważąco się nie odezwie, bo każdy wie, że senior to dobro narodowe, źródło wiedzy i doświadczenia. Żaden producent czy to środka do prania, czy żywności, nie pozwoli, by etykietka jego produktu była drukowana czcionką najmniejszą z możliwych. I żaden policjant nie dopuści, by dumnego seniora zganiał z chodnika rowerowy dzwonek. A polityk, by senior w jakiejś norze mieszkał, na obrzeżach miasta ...
Ta bajka byłaby dłuższa, ale zadzwonił telefon. - Byłam u lekarza - powiedziała Mama, seniorka w każdym calu. - Do kardiologa zapisali mnie na marzec przyszłego roku. A za rehabilitację muszę płacić. Poradnię zlikwidowali.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (38/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Rzeczywiście nie jest. Dorośli do bajek podchodzą bardziej kreatywnie. Tworzą bajkowe światy, rzeczywistość na niby, w której panuje sprawiedliwość, miłość, braterstwo i powszechna radość. W takim świecie ludzie starsi, we współczesnych baśniach zwani seniorami, nie w poczekalniach do lekarza przesiadują (jeśli dożyją terminu wyznaczonej wizyty), lecz z balonikami, w kolorowych kapeluszach po ulicach miasta dumnie paradują. A jak paradowanie im się znudzi, a jesienna aura przygnębi, zawsze mogą na Wyspy Kanaryjskie na wczasy dla seniora skoczyć. Na tych, którzy w kraju wypoczywać wolą, czekają przytulne pensjonaty, a w nich tabun masażystów i rehabilitantów, aż drżących z niecierpliwości, kiedy będą mieli zaszczyt się seniorami zająć.
W tym słodkim świecie nie ma żadnych schodów, nie do pokonania dla inwalidzkiego wózka, a same wózki to najnowsze osiągnięcia techniki i przemysłu dedykowanego - bo to nowoczesna bajka, nowoczesnym językiem pisana - seniorom. Żaden urzędnik do nich opryskliwie czy lekceważąco się nie odezwie, bo każdy wie, że senior to dobro narodowe, źródło wiedzy i doświadczenia. Żaden producent czy to środka do prania, czy żywności, nie pozwoli, by etykietka jego produktu była drukowana czcionką najmniejszą z możliwych. I żaden policjant nie dopuści, by dumnego seniora zganiał z chodnika rowerowy dzwonek. A polityk, by senior w jakiejś norze mieszkał, na obrzeżach miasta ...
Ta bajka byłaby dłuższa, ale zadzwonił telefon. - Byłam u lekarza - powiedziała Mama, seniorka w każdym calu. - Do kardiologa zapisali mnie na marzec przyszłego roku. A za rehabilitację muszę płacić. Poradnię zlikwidowali.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (38/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.09.2017 22:55
Ewa Zarzycka dla "TS": Cuda nasze powszednie
09.10.2017 20:00
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Być jak Katon
04.09.2017 19:49

Komentarzy: 0
Marek Porcjusz Katon – polityk, pisarz i mówca rzymski, zwykł był każde swoje wystąpienie w Senacie, bez względu na jego temat, kończyć słowami: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć”. Politycznie poprawni, gdyby wówczas tacy byli, zjedliby go za to, zarzucili brak obiektywizmu (wszak Katon jako żołnierz z Kartaginą walczył), nacjonalizm i w ogóle szczucie. Ale mleko się już rozlało, poprawni sprawę przespali i Katon wraz ze swoim powiedzeniem jest we wszystkich encyklopediach. Mało tego – co rusz jakiś polityk usiłuje oblec się w jego szaty, pouczając, oceniając, krytykując całokształt i moralne zepsucie, kreując się na męża surowego acz sprawiedliwego, prawego, zatroskanego jedynie stanem państwa i społeczeństwa.
Czytaj więcej
