Ewa Zarzycka dla "TS": Kowalski a natura statystyki
01.01.2018 19:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tuż przed Bożym Narodzeniem słyszałam w radiu, w audycji poświęconej ekonomii, trzech panów, którzy jak jeden mąż zamartwiali się, że zarobki w Polsce za szybko rosną. Że to może zachwiać łódką, która nazywa się gospodarka. I że tak się właśnie stało w Rumunii.
Ewa Zarzycka
Przejęłam się tym. Nie Rumunią. Ani nawet nie naszą chwiejną łódką. Przejęłam się tym, że w moim kraju dzieje się coś, co mi umyka. A umyka na pewno, bo nie widzę tych podwyżek. Komu więc portfel tyje? Na pewno nie mojej siostrze, ekspedientce. I nie przyjaciółce, wychowawczyni przedszkola, ani tej, co w muzeum pracuje. Ani znajomym naukowcom z PAN.
Ale panowie, którzy wzrostem płac się trwożyli, powoływali się na GUS. Nie powiedzieli tylko, że to, co GUS nazywa średnią płacą w Polsce (w listopadzie ub.r. ponad 4 600 brutto), dotyczy tak na prawdę ok. 60 proc. pracowników zatrudnionych w 4,3 proc. wszystkich przedsiębiorstw w kraju. Bo GUS nie uwzględnia mikrofirm, zatrudniających mniej niż 9 pracowników. A tych, wedle NBP, na naszym rynku jest ok. 4 mln - to ponad połowa wszystkich rodzimych przedsiębiorstw.
Ale co dwa lata ten sam GUS publikuje dane dotyczące rozkładu wynagrodzeń. Ostatnie wyniki takich badań pochodzą z październiku 2016 roku. Okazuje się, że najczęstsza pensja to ok. 1,5 tys. na rękę. Jak to się ma do 4 600?
Każdy wie, że statystycznie człowiek z psem mają po trzy nogi. A mimo to i pan, i jego zwierzę nie przewracają się. Normalny Kowalski z 1,5 tysiąca też wyżyje, bo musi. Ale jemu trudno utrzymać równowagę i na ogół widzi świat spod wozu. A to nie jest sytuacja sprzyjająca kontemplowaniu natury statystyki.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (01/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Przejęłam się tym. Nie Rumunią. Ani nawet nie naszą chwiejną łódką. Przejęłam się tym, że w moim kraju dzieje się coś, co mi umyka. A umyka na pewno, bo nie widzę tych podwyżek. Komu więc portfel tyje? Na pewno nie mojej siostrze, ekspedientce. I nie przyjaciółce, wychowawczyni przedszkola, ani tej, co w muzeum pracuje. Ani znajomym naukowcom z PAN.
Ale panowie, którzy wzrostem płac się trwożyli, powoływali się na GUS. Nie powiedzieli tylko, że to, co GUS nazywa średnią płacą w Polsce (w listopadzie ub.r. ponad 4 600 brutto), dotyczy tak na prawdę ok. 60 proc. pracowników zatrudnionych w 4,3 proc. wszystkich przedsiębiorstw w kraju. Bo GUS nie uwzględnia mikrofirm, zatrudniających mniej niż 9 pracowników. A tych, wedle NBP, na naszym rynku jest ok. 4 mln - to ponad połowa wszystkich rodzimych przedsiębiorstw.
Ale co dwa lata ten sam GUS publikuje dane dotyczące rozkładu wynagrodzeń. Ostatnie wyniki takich badań pochodzą z październiku 2016 roku. Okazuje się, że najczęstsza pensja to ok. 1,5 tys. na rękę. Jak to się ma do 4 600?
Każdy wie, że statystycznie człowiek z psem mają po trzy nogi. A mimo to i pan, i jego zwierzę nie przewracają się. Normalny Kowalski z 1,5 tysiąca też wyżyje, bo musi. Ale jemu trudno utrzymać równowagę i na ogół widzi świat spod wozu. A to nie jest sytuacja sprzyjająca kontemplowaniu natury statystyki.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (01/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.01.2018 19:00
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Być jak Katon
04.09.2017 19:49

Komentarzy: 0
Marek Porcjusz Katon – polityk, pisarz i mówca rzymski, zwykł był każde swoje wystąpienie w Senacie, bez względu na jego temat, kończyć słowami: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć”. Politycznie poprawni, gdyby wówczas tacy byli, zjedliby go za to, zarzucili brak obiektywizmu (wszak Katon jako żołnierz z Kartaginą walczył), nacjonalizm i w ogóle szczucie. Ale mleko się już rozlało, poprawni sprawę przespali i Katon wraz ze swoim powiedzeniem jest we wszystkich encyklopediach. Mało tego – co rusz jakiś polityk usiłuje oblec się w jego szaty, pouczając, oceniając, krytykując całokształt i moralne zepsucie, kreując się na męża surowego acz sprawiedliwego, prawego, zatroskanego jedynie stanem państwa i społeczeństwa.
Czytaj więcej