Ewa Zarzycka dla "TS": Ach, te standardy
15.05.2017 10:54

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wielce się obruszył Tomasz Siemoniak, szef MON w latach 2011-2014, gdy w lud poszła wieść, iż premier Szydło nagrodziła ministra Macierewicza. – Ja nie dostałem żadnej nagrody od Donalda Tuska, mimo że dobrze mnie oceniał.
Bycie ministrem to zaszczyt, a nie zajęcie dla pieniędzy - rzekł. Zapomniało się byłemu ministrowi, czy to z powodu natłoku zajęć, czy wręcz przeciwnie, z ich braku, że kiedy szefował MON, w roku 2013 resort ten otrzymał ponad 6 i pół miliona na nagrody, a rok później 4,28 mln. Więc jeśli pan Siemoniak dziś twierdzi, że żadnej nagrody od Donalda Tuska nie dostał, to zapewne swoją część portierom i paniom sprzątającym rozdał. Taki ludzki pan!
Ale nie tylko były minister ma kłopoty z pamięcią. Ta przypadłość dotknęła też ministra aktualnego, nie obrony wszakże, a spraw wewnętrznych. Gdy w roku 2014 prasa opublikowała wysokość nagród, jakimi premier Tusk swoich obdarzył, Mariusz Błaszczak, wtedy szef klubu PiS, grzmiał: - W Polsce odbiera się rodzinom dzieci z powodu biedy, poziom życia rodaków jest coraz niższy, a rząd jak gdyby nigdy nic hojnie obdarowuje się nagrodami.
Dziś wysokości swojej nagrody minister, ze skromności pewnie, ujawnić prasie nie zechciał.
Tamte nagrody i nagrody obecne jeszcze jedna rzecz różni. Gdy Donald Tusk je rozdawał, biuro prasowe MZS wyjaśniało prostym ludziom, iż "nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, w szczególności za wybitne rezultaty w wykonywaniu powierzonych zadań, ukończenie trudnych projektów, rzetelne i terminowe wykonywanie zadań w trudnych warunkach lub pod presją czasu, zaangażowanie i kreatywną postawę zawodową". Teraz wiceminister Bartosz Kownacki ciemnoty narodowi nie wciska: - To pewien standard - rzecze.
Widać, że standardy, bardziej niż kobiety, zmienne są. Zwłaszcza polityków.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Ale nie tylko były minister ma kłopoty z pamięcią. Ta przypadłość dotknęła też ministra aktualnego, nie obrony wszakże, a spraw wewnętrznych. Gdy w roku 2014 prasa opublikowała wysokość nagród, jakimi premier Tusk swoich obdarzył, Mariusz Błaszczak, wtedy szef klubu PiS, grzmiał: - W Polsce odbiera się rodzinom dzieci z powodu biedy, poziom życia rodaków jest coraz niższy, a rząd jak gdyby nigdy nic hojnie obdarowuje się nagrodami.
Dziś wysokości swojej nagrody minister, ze skromności pewnie, ujawnić prasie nie zechciał.
Tamte nagrody i nagrody obecne jeszcze jedna rzecz różni. Gdy Donald Tusk je rozdawał, biuro prasowe MZS wyjaśniało prostym ludziom, iż "nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, w szczególności za wybitne rezultaty w wykonywaniu powierzonych zadań, ukończenie trudnych projektów, rzetelne i terminowe wykonywanie zadań w trudnych warunkach lub pod presją czasu, zaangażowanie i kreatywną postawę zawodową". Teraz wiceminister Bartosz Kownacki ciemnoty narodowi nie wciska: - To pewien standard - rzecze.
Widać, że standardy, bardziej niż kobiety, zmienne są. Zwłaszcza polityków.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.05.2017 10:54
Ewa Zarzycka dla "TS": Cuda nasze powszednie
09.10.2017 20:00
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
