Pellet po ponad 2 tys. zł za tonę. Rząd nie działa, UOKiK ostrzega, Sałek apeluje o interwencję

- Ceny pelletu A1 przekraczają obecnie 2 tys. zł za tonę, a UOKiK ostrzega, że napięcia mogą utrzymać się również w sezonie grzewczym 2026/2027.
- Według UOKiK przyczyną problemu nie jest zmowa cenowa, lecz szybko rosnący popyt i niedostosowana do niego krajowa podaż pelletu.
- Urząd wskazuje, że rząd może działać po stronie podaży — m.in. ograniczając zużycie pelletu przez energetykę i zwiększając dostępność surowca dla producentów.
Rynek pelletu znalazł się w sytuacji strukturalnego „wąskiego gardła”. Państwo mocno wsparło instalowanie kotłów na biomasę, przez co liczba odbiorców szybko wzrosła, ale podaż krajowego pelletu wysokiej jakości nie zwiększyła się odpowiednio. Efektem są ceny przekraczające 2 tys. zł/t już przed rozpoczęciem sezonu grzewczego i ryzyko dalszych napięć zimą.
Sytuacja na polskim rynku pelletu na początku września 2026 r. jest napięta: ceny są wysokie, podaż nie nadąża za szybko rosnącym popytem, a przed sezonem grzewczym 2026/2027 istnieje ryzyko dalszej presji cenowej.
UOKiK: To nie zmowa cenowa
Urząd po analizie rynku nie stwierdził niedozwolonych praktyk ograniczających konkurencję. Za główną przyczynę wzrostu cen uznał szybko rosnący popyt, za którym nie nadąża podaż pelletu i surowca wykorzystywanego do jego produkcji.
Najważniejszy problem to nierównowaga popytu i podaży. Według UOKiK z kotłów na pellet i drewno korzysta już około 450 tys. gospodarstw domowych, czyli o ponad 90 tys. więcej niż w 2023 r. W samym 2025 r. około 77% wniosków w programie „Czyste Powietrze” dotyczących wymiany źródła ciepła odnosiło się do kotłów na pellet i drewno. W rezultacie liczba użytkowników rośnie szybciej niż krajowa produkcja paliwa.
Co dzieje się z cenami?
Ceny są obecnie nietypowo wysokie jak na okres letnio-jesienny. Według indeksu PelletRadar mediana cen pelletu A1 wynosiła średnio 2269 zł/t w lipcu, 2404 zł/t w sierpniu i 2359 zł/t na początku września. Najtańsze obserwowane oferty zaczynały się od około 2050 zł/t.
Skala problemu była widoczna już wcześniej. W lipcu w interpelacjach poselskich wskazywano na ceny 2000–2200 zł/t i lokalne problemy z dostępnością. Szczególnie niepokojące było to, że działo się to latem, kiedy pellet zwykle powinien być łatwiej dostępny i tańszy niż podczas sezonu grzewczego.
Dlaczego pellet podrożał?
Sytuacja jest przy tym bardziej złożona niż prosty „brak drewna”. Ministerstwo Klimatu podaje, że Lasy Państwowe sprzedały 39,2 mln m³ drewna w 2025 r., wobec 40,6 mln m³ w 2024 r., a ceny samego drewna ustabilizowały się. Problem pelletu dotyczy więc w dużym stopniu dostępności odpowiednich pozostałości drzewnych i struktury rynku, a nie wyłącznie ogólnej ilości drewna pozyskiwanego w Polsce.
UOKiK mówi o podaży. MKiŚ wskazuje na stabilną sprzedaż drewna
UOKiK wskazuje, że produkcja pelletu nie nadąża za popytem i zwraca uwagę m.in. na mniejszą sprzedaż drewna przez Lasy Państwowe. Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla jednak, że całkowita sprzedaż drewna pozostaje relatywnie stabilna: w 2025 r. wyniosła 39,2 mln m³ wobec 40,6 mln m³ rok wcześniej. Oznacza to, że problem nie sprowadza się wyłącznie do całkowitej ilości drewna, lecz również do dostępności trocin i pozostałości tartacznych wykorzystywanych do produkcji pelletu.
Co może wydarzyć się zimą 2026/2027?
Perspektywy nie są szczególnie dobre. UOKiK ocenia, że problemy „z dużym prawdopodobieństwem” wystąpią również w najbliższym sezonie grzewczym. Popyt może nadal rosnąć, ponieważ uruchamiane są kolejne kotły sfinansowane w ramach „Czystego Powietrza”. Urząd wskazuje również na możliwą dodatkową presję związaną z dostępnością trocin po rozpoczęciu stosowania unijnego rozporządzenia EUDR.
EUDR to unijne przepisy dotyczące produktów powiązanych z wylesianiem, które nakładają nowe obowiązki dotyczące pochodzenia i identyfikowalności surowców.
UOKiK sugeruje przy tym możliwość interwencji państwa. Minister energii mógłby rozważyć ograniczenie zużycia pelletu przez energetykę i ciepłownictwo, aby zwiększyć jego dostępność dla gospodarstw domowych. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poprzez nadzór nad Lasami Państwowymi ma natomiast wpływ na podaż krajowego surowca drzewnego.
Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym. Narzędziami pozwalającymi ograniczyć ich negatywne skutki dysponuje rząd, w szczególności Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska, nadzorujące PGL Lasy Państwowe. Nie jest jeszcze za późno na działania
– powiedział Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Prezes UOKiK informował Ministerstwo Energii o problemie już trzykrotnie — w lutym, kwietniu i lipcu 2026 r.
Rząd nie planuje działań zaradczych
Mimo trzykrotnych wystąpień prezesa UOKiK do ministra energii – w lutym, kwietniu i lipcu – do końca sierpnia resort nie zdecydował się ani na interwencję z wykorzystaniem rezerw RARS, ani na dopłaty lub bezpośrednią ingerencję cenową. UOKiK pod koniec sierpnia nadal apelował o rozważenie ograniczenia zużycia pelletu przez energetykę i ciepłownictwo. Do 4 września Ministerstwo Energii nie podjęło decyzji o wprowadzeniu jakiegokolwiek mechanizmu interwencyjnego. Resort reagował spotkaniami, monitoringiem i analizami, ale nie wdrożył postulowanej przez UOKiK interwencji w podaż pelletu.
Paweł Sałek apeluje o interwencję
To kolejny sygnał, że polityka energetyczna państwa musi skuteczniej odpowiadać na realne potrzeby obywateli – zwłaszcza tych, którzy zainwestowali w ekologiczne źródła ogrzewania
– skomentował sytuację na rynku pelletu poseł Paweł Sałek (PiS).
Rząd ma narzędzia, by łagodzić skutki wysokich cen. Ważną rolę powinny odegrać Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Potrzebne są konkretne działania zwiększające dostępność pelletu i chroniące polskie rodziny przed kolejnymi podwyżkami
– dodał.
Co rząd może zrobić z cenami pelletu?
UOKiK nie proponuje administracyjnego ustalenia ceny pelletu. Urząd wskazuje natomiast, że rząd może działać po stronie podaży. Minister energii może rozważyć ograniczenie zużycia pelletu przez energetykę i ciepłownictwo, natomiast Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma poprzez Lasy Państwowe wpływ na dostępność krajowego surowca drzewnego.
Komentarze
Paweł Sałek: Ta ustawa odbiera Polakom państwo – powoli, ale systematycznie

MF odpowiada na zarzuty dotyczące egzekucji kary od Gazpromu

Grożą im milionowe kary. UOKiK postawił zarzuty znanym influencerom
Egzekucja kary dla Gazpromu zablokowana. Jest kontrola poselska w Ministerstwie Finansów








