Inflacja w górę. RPP o tym, co czeka Polaków w najbliższych miesiącach

- Inflacja w Polsce wynosi obecnie 3,4 proc., a RPP spodziewa się, że w drugiej połowie 2026 roku pozostanie nieco podwyższona.
- Jednym z głównych powodów ma być sytuacja na rynku paliw i wycofanie działań podatkowo-regulacyjnych.
- Kierowcy już odczuwają wzrost cen na stacjach. Według danych e-petrol.pl z 23 września benzyna Pb95 kosztowała średnio 7,99 zł za litr, a diesel 8,99 zł. W części kraju średnia cena oleju napędowego przekroczyła już 9 zł.
- Największym źródłem niepewności pozostaje sytuacja geopolityczna, przede wszystkim konflikt na Bliskim Wschodzie. Na perspektywy polskiej gospodarki wpływać będą również wojna na Ukrainie, kondycja Niemiec i strefy euro, ETS2 oraz sytuacja krajowych finansów publicznych.
Ile obecnie wynosi inflacja w Polsce?
Rada Polityki Pieniężnej opublikowała w piątek „Założenia polityki pieniężnej na rok 2027”. Dokument pokazuje, czego RPP spodziewa się w polskiej gospodarce w najbliższych miesiącach i przyszłym roku.
Punktem wyjścia jest obecna sytuacja. Według najnowszych pełnych danych Głównego Urzędu Statystycznego ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2026 roku były średnio o 3,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. W ciągu jednego miesiąca wzrosły o 0,3 proc.
Szczególnie wyraźny był wzrost kosztów związanych z transportem. W sierpniu ceny w tej kategorii zwiększyły się o 3,5 proc. w porównaniu z lipcem i były najważniejszym czynnikiem podbijającym miesięczny wskaźnik inflacji.
RPP bez ogródek: Inflacja wzrośnie
Zdaniem RPP w drugiej połowie 2026 roku inflacja nadal będzie podwyższona. Rada wskazuje przede wszystkim na skutki wycofania działań podatkowo-regulacyjnych dotyczących rynku paliw. W praktyce oznacza to, że choć Polska nie wraca do dwucyfrowej inflacji znanej z poprzednich lat, tempo wzrostu cen wciąż pozostaje wyższe od celu Narodowego Banku Polskiego.
Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc., z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę lub w dół. Oznacza to przedział od 1,5 do 3,5 proc. Obowiązujący mechanizm celu inflacyjnego stosowany jest od 2004 roku.
Paliwa mocno podrożały
To właśnie sytuacja na rynku paliw jest obecnie jednym z najbardziej widocznych dla konsumentów problemów. Według danych e-petrol.pl z 23 września średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wynosiła 7,99 zł za litr, a oleju napędowego aż 8,99 zł za litr. Za LPG kierowcy płacili średnio 3,14 zł. Jeszcze 9 września Pb95 kosztowała średnio 7,89 zł, a diesel 8,75 zł.
W części kraju średnia cena oleju napędowego przekroczyła już poziom 9 zł za litr. Sytuacja na stacjach jest mocno związana z napięciami na Bliskim Wschodzie oraz ich wpływem na światowy rynek surowców.
Rosnące ceny paliw są istotne nie tylko dla osób, które tankują samochody. Droższe paliwo oznacza również wyższe koszty transportu towarów i prowadzenia działalności przez przedsiębiorstwa, co może pośrednio przekładać się na ceny części produktów i usług.
W 2027 roku sytuacja ma się uspokoić
RPP spodziewa się jednak, że sytuacja zacznie się poprawiać w przyszłym roku. Według przedstawionego scenariusza średnioroczna inflacja w 2027 roku ma być niższa niż w 2026 roku. Pomóc ma w tym przede wszystkim oczekiwana normalizacja sytuacji na światowych rynkach surowców, a także słabszy popyt związany ze spowolnieniem gospodarki.
Nie oznacza to jednak spadku cen do wcześniejszych poziomów. Niższa inflacja oznacza przede wszystkim, że ceny nadal mogą rosnąć, ale wolniej niż wcześniej.
Gospodarka również ma zwolnić
RPP przewiduje, że wzrost polskiej gospodarki w 2026 roku będzie zbliżony do tego odnotowanego rok wcześniej. Pozytywnie na gospodarkę mają działać przede wszystkim pieniądze z Unii Europejskiej, które zwiększają skalę inwestycji. Z drugiej strony negatywnym czynnikiem pozostają skutki szoku podażowego związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie, a także wolniejszy wzrost wynagrodzeń.
W 2027 roku tempo wzrostu PKB ma już się obniżyć. Jednym z powodów będzie słabszy wzrost inwestycji.
RPP jednocześnie oczekuje, że sytuacja na rynku pracy pozostanie stosunkowo dobra. Bezrobocie nadal ma być niskie, choć wynagrodzenia mają rosnąć wolniej.
Bliski Wschód wciąż największą niewiadomą
Rada zaznacza przy tym, że obecne prognozy są obarczone dużą niepewnością. Jednym z najważniejszych zagrożeń jest dalszy rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie. Od niego zależeć mogą przede wszystkim ceny ropy naftowej i gazu.
RPP zwraca uwagę, że ceny ropy mogą nadal podlegać dużym wahaniom. Podobny problem może dotyczyć gazu ziemnego.
Znaczenie ma również dalszy przebieg wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Ważne będą też Niemcy i sytuacja w strefie euro
Dla polskiej gospodarki duże znaczenie będzie miała również kondycja strefy euro, a przede wszystkim Niemiec. RPP wskazuje na strukturalne problemy europejskiej gospodarki. Niemcy są przy tym jednym z najważniejszych partnerów handlowych Polski, dlatego słabsza koniunktura za zachodnią granicą może odbijać się również na polskich przedsiębiorstwach.
Niepewność dotyczy też sytuacji w Stanach Zjednoczonych, możliwych zmian w polityce handlowej największych gospodarek oraz przyszłych decyzji Unii Europejskiej dotyczących polityki przemysłowej i klimatycznej. RPP wymienia w tym kontekście m.in. planowane rozszerzenie europejskiego systemu handlu emisjami ETS2.
RPP wskazuje też na problemy finansów krajowych
Na inflację i tempo wzrostu gospodarczego będą wpływać nie tylko wydarzenia za granicą. Rada zwraca uwagę również na sytuację polskich finansów publicznych. Jednym z czynników niepewności jest przyszły kształt polityki fiskalnej w sytuacji wysokiego deficytu sektora finansów publicznych i rosnącego długu publicznego.
Komentarze
3386 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego. Trzeba złożyć wniosek

Inflacja a domowy budżet. Jak mądrze zarządzać zadłużeniem i uniknąć spirali kredytowej?

Inflacja w Polsce. Jest mocne zaskoczenie
Za SAFE zapłacimy więcej? EBC szykuje dwie podwyżki stóp procentowych. „Zdradziecki rząd”

Sukces rządów Tuska. Polska poza dwudziestką największych gospodarek świata







