Ryszard Czarnecki: Polska powinna być na szczycie G-20!

W przyszłym miesiącu w listopadzie w największym muzułmańskim państwie świata - Indonezji (273 miliony ludzi, ale 11% stanowią chrześcijanie!) odbędzie się szczyt G-20. Niestety z Putinem -co zostało publicznie pochwalone przez - i tu drugie niestety - niemiecką przewodniczącą Komisji Europejskiej von der Leyen. Była minister w trzech rządach Angeli Merkel uznała, że to dobrze, że prezydent Rosji pojawi się, bo będzie okazja, żeby go tam, w Dżakarcie (stolica Indonezji)… skrytykować!
To pomieszanie z poplątaniem, bo przecież pułkownik z Kremla ma głęboko w… powiedzmy : w nosie, czy będzie skrytykowany, czy nie. Jemu chodzi o to, żeby pokazać Rosjanom, że on sam i Rosja dalej się liczą, są zapraszani, są punktem odniesienia. Dla Władimira Władimirowicza Putina, niegdyś pułkownika KGB/FSB istotne jest, że świat musi się z nim liczyć, choćby stał nie wiadomo za jakimi zbrodniami. A liczy się - skoro Putina zaprasza...
Jednak chodzi mi nie tylko o to, kto będzie, ale kogo nie będzie. Mimo że Holandia i Hiszpania nie są państwami, które "łapią się" na oficjalny skład G-20 to jednak na szczycie będą w charakterze gości. Jestem głęboko przekonany, że Polska również powinna być zaproszona. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy piątym krajem UE, a nie siódmym, jak Holandia. Po drugie, wydajemy na zbrojenia więcej niż Królestwo Niderlandów (to od dwóch lat oficjalna nazwa państwa ze stolicą w Hadze). Nie mam nic do Holandii, ale Polska powinna być również reprezentowana na szczycie w Dżakarcie jako gość. I o to powinny walczyć polskie władze i polski rząd.
*tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (04.10.2022)
Prezydent Nawrocki: Rosja nie broni konserwatyzmu; reprezentuje korupcję i przemoc

Nowe informacje ws. umowy z UE. Podpisanie SAFE przesunięte
Eksperci: Niebezpieczeństwo dla UE polega na technokratycznie zarządzanej demokracji

Polska wygrała z Albanią 2:1


