Ryszard Czarnecki: Niech Melnyk zamilknie - na pohybel Rosji

Do ambasadora Ukrainy w Niemczech pana Melnyka i jego ostatnich wypowiedzi, w tym wpisów na Tweeterze pasuje stare polskie przysłowie: "Jak nie kijem go, to pałką". Najpierw, pod koniec czerwca, w wywiadzie na kanale YouTube, którego udzielił niemieckiemu dziennikarzowi Tilo Jungowi, indagowany przez redaktora o ludobójstwo Polaków na Wołyniu, które było dziełem Ukraińców, stwierdził, że nic o tym nie wie i dopytywał Niemca o źródło tej informacji, choć ten mówił o ogólnie znanej prawdzie, a nawet wymieniał konkretną liczbę 100 tysięcy Polaków zamordowanych przez UPA.
Tym razem opublikował Tweet skierowany wprost do Polaków, tyle że… w języku niemieckim! "Liebe polnische Freude" w jego ustach brzmi karykaturalnie. Ukraiński dyplomata podkreśla, że jego wpis jest w "rocznicę" , tylko nie dodaje, że chodzi o ludobójstwo dokonane przez jego rodaków na naszych rodakach. Mówi, że Polska szczególnie ucierpiała podczas II wojny światowej z rąk obu totalitaryzmów, przy czym jeden określa słusznie jako sowiecki, a drugi eufemistycznie już tylko jako... nazistowski. Tak, jakby Gestapo, SS, Wermacht, Hitlerjugend, a także popierające Hitlera rzesze "zwykłych" Niemców nie miały narodowości.
Niektórzy interpretują, że pisząc do Polaków po niemiecku ambasador Melnyk tak naprawdę uczynił właśnie z Niemców prawdziwego adresata swojego wpisu. Zgadzam się. Jednak nie uważam, aby chodziło o to, aby pokazać elitom kraju, w którym pełni funkcję ambasadora, że ma "świetne relacje" z Polakami - jak to przeczytałem w jednym z mainstreamowych portali. Raczej chciał pokazać niemieckim gospodarzom, że zgodnie z ich "polityczną poprawnością" uważa, że podczas II wojny światowej zbrodnie na Polakach (i nie tylko) popełniali -tak jak jest to oficjalnie przyjęte - "naziści", a nie Niemcy...
Nowy ambasador Ukrainy w Polsce, pan Zwarych uklęknął wczoraj przed pomnikiem pomordowanych Polaków. To krok w dobrym kierunku. Tak trzeba było zrobić, choć przecież ambasador dopiero jutro, czyli w środę, złoży listy uwierzytelniające prezydentowi RP. W tym samym czasie jego kolega w Niemczech swoim wpisem na TT po raz kolejny dolewa oliwy do ognia. Czy robi to świadomie, czy nie - jest już mniej istotne. Dla i Polski i Ukrainy, w interesie obu naszych krajów znacznie lepiej byłoby, żebyśmy mogli widzieć gesty takie jak amb. Zwarycha i nie musieli czytać czy słuchać kolejnych zamierzonych, czy nie zamierzonych prowokacji amb. Melnyka.
Czy oczekiwanie, aby Melnyk siedział cicho, jak nie umie po ludzku przeprosić, jest wygórowane? Przecież z jego wypowiedzi największą radość mają Moskale...
*tekst ukazał się na portalu dorzeczy.pl (12.07.2022)
Komentarze
Spór o przyszłość cieśniny Ormuz po amerykańskiej wojnie z Iranem

Ukraina chce podwoić tranzyt przez Polskę. Sachajko wskazuje poważne zagrożenia

Ukraiński agrobiznes chce 1,1 mld euro wsparcia dla tranzytu. Polski ekspert krytykuje pomysł

Rosyjski atak na Kijów. Co najmniej sześć osób zabitych i 33 ranne

Polskie lotnictwo poderwane w związku z rosyjskimi atakami. DORSZ wydało komunikat
