Paweł Janowski: Putin broni konstytucji

Każdy szczery demokrata obywatelski wzrusza się, gdy widzi wysiłki Władimira Putina w obronie konstytucji. Każdy porządny obywatel czuje dumę i żuje gumę, gdy widzi, jak tajny współpracownik „Bolek” broni konstytucji. Każdy szerokopasmowy Europejczyk zagryza z przejęciem sushi, gdy widzi, jak dzielna francuska minister ds. europejskich i galaktyk sąsiednich Nathalie Loiseau broni konstytucji.
Gdzie się nie obejrzę, widzę niestrudzone oddziały obrońców polskiej, ludowej, okrągłostołowej konstytucji. Timmermans jej broni, rosyjska flota czarnomorska broni też. Działa samobieżne bronią bardziej. Nawet Justyna Steczkowska broni konstytucji, oczywiście śpiewająco i spontanicznie. A mówiąco i niespontanicznie Krzysztof Materna broni. Spasione misie bronią konstytucji. Nadzwyczajna kasta broni układów, o, przepraszam - konstytucji.
Dlaczego wszyscy, od morza do morza, od knajpy do sceny, od szczytów po doliny, bronią polskiej konstytucji? Bo nasza konstytucja jest bardzo smaczna. Na porządnym, komunistycznym zakwasie zakwitła. Posmakowały jej mafie vatowskie, zakosztowały agentury niemieckie i rosyjskie, zakochały się w niej grupy przestępcze. Ona jest tak apetyczna, tak pulchna, a jej interpretacje tak cudownie rosną w nowym sezonie grzewczym, że nikt nie potrafi się jej oprzeć. A że Polacy lubią się dzielić swoim szczęściem, to podamy tutaj i teraz, razem, zespół w zespół, jak przygotować dobry zakwas pod porządną konstytucję.
Należy najpierw odpowiedni wyhodować, czyli wysłać na stypendia, skorumpować, awansować itd., kwiat młodzieży głodnej sukcesu. Wymieszać potem ten kwiat w nowoczesnej kulturze bezideowych bakterii, której efektem finalnym będzie przeprowadzenie fermentacji odpowiedniej dla danego procesu technologicznego. Pod naszą szerokością geograficzną najskuteczniejsze są zakwasy kastowe - doprowadzają do fermentacji starych bolszewickich sędziów, zastępując je świeżym wykwitem nowobogackich, oraz gorzelnicze - wykorzystywane podczas uroczystości prywatnych i państwowych, ze szczególnym upodobaniem spotkań formacyjnych.
Enzymatyczny proces przemian układów po Okrągłym Stole, a także nieformalnych związków między politykami i oszustami, dla niepoznaki nazywanych biznesmenami, oraz związków organicznych, to fundament porządnej, obywatelskiej fermentacji. Proces fermentacji tak zakwaszonego społeczeństwa zachodzi w warunkach beztlenowych, w otoczeniu korupcji, zachłanności i zakłamania aż po mitochondria. To właśnie podczas fermentacji alkoholowej z węglowodanów, generałów, enzymów i kapusiów, wytwarzanych przez aparat Bolszewii, powstała konstytucja, etanol i dwutlenek węgla. Nowa, odnawialna, bezzapachowa konstytucja. I to właśnie z racji pozostawienia w Polsce wielkich ilości ciasta sowieckiego z poprzedniego wypieku, w naszej kochanej ojczyźnie mamy to, co mamy. Czyli nie ciepło, jak u mamy, ale mamy kult mamony i zdrady. Niech demokracje się uczą, niech demokracje słuchają.
A gdzie Putin? On właśnie, jako mistrz piekarski najwyższego lotu, na takim zakwasie podczas opisanej fermentacji wyhodował nowoczesnych, hybrydowych obrońców konstytucji. Wszystkich konstytucji. Broni ich przy użyciu miłości, broni i gazu. Miłości do konstytucji oczywiście, dlatego 10 grudnia 2018 r. wysłał na Krym kolejny transport dorodnych, mundurowych drożdży obywatelskich, którzy sunęli niekończącym się strumieniem na nowo wybudowanym moście nad Cieśniną Kerczeńską. Sunęli, by bronić konstytucji. Chwilowo na Ukrainie, ale w razie potrzeby innym też nie będzie szczędził ochrony. Szykujmy się więc na Nowy Rok. Będą fajerwerki na zakwasie obywatelskim w Europie od Krymu po Paryż. Czemu mętnym wzrokiem przygląda się Juncker i jego załoga na haju, którzy nie udają, że nic nie widzą. Na haju naprawdę niewiele widać.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51-52/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Dlaczego wszyscy, od morza do morza, od knajpy do sceny, od szczytów po doliny, bronią polskiej konstytucji? Bo nasza konstytucja jest bardzo smaczna. Na porządnym, komunistycznym zakwasie zakwitła. Posmakowały jej mafie vatowskie, zakosztowały agentury niemieckie i rosyjskie, zakochały się w niej grupy przestępcze. Ona jest tak apetyczna, tak pulchna, a jej interpretacje tak cudownie rosną w nowym sezonie grzewczym, że nikt nie potrafi się jej oprzeć. A że Polacy lubią się dzielić swoim szczęściem, to podamy tutaj i teraz, razem, zespół w zespół, jak przygotować dobry zakwas pod porządną konstytucję.
Należy najpierw odpowiedni wyhodować, czyli wysłać na stypendia, skorumpować, awansować itd., kwiat młodzieży głodnej sukcesu. Wymieszać potem ten kwiat w nowoczesnej kulturze bezideowych bakterii, której efektem finalnym będzie przeprowadzenie fermentacji odpowiedniej dla danego procesu technologicznego. Pod naszą szerokością geograficzną najskuteczniejsze są zakwasy kastowe - doprowadzają do fermentacji starych bolszewickich sędziów, zastępując je świeżym wykwitem nowobogackich, oraz gorzelnicze - wykorzystywane podczas uroczystości prywatnych i państwowych, ze szczególnym upodobaniem spotkań formacyjnych.
Enzymatyczny proces przemian układów po Okrągłym Stole, a także nieformalnych związków między politykami i oszustami, dla niepoznaki nazywanych biznesmenami, oraz związków organicznych, to fundament porządnej, obywatelskiej fermentacji. Proces fermentacji tak zakwaszonego społeczeństwa zachodzi w warunkach beztlenowych, w otoczeniu korupcji, zachłanności i zakłamania aż po mitochondria. To właśnie podczas fermentacji alkoholowej z węglowodanów, generałów, enzymów i kapusiów, wytwarzanych przez aparat Bolszewii, powstała konstytucja, etanol i dwutlenek węgla. Nowa, odnawialna, bezzapachowa konstytucja. I to właśnie z racji pozostawienia w Polsce wielkich ilości ciasta sowieckiego z poprzedniego wypieku, w naszej kochanej ojczyźnie mamy to, co mamy. Czyli nie ciepło, jak u mamy, ale mamy kult mamony i zdrady. Niech demokracje się uczą, niech demokracje słuchają.
A gdzie Putin? On właśnie, jako mistrz piekarski najwyższego lotu, na takim zakwasie podczas opisanej fermentacji wyhodował nowoczesnych, hybrydowych obrońców konstytucji. Wszystkich konstytucji. Broni ich przy użyciu miłości, broni i gazu. Miłości do konstytucji oczywiście, dlatego 10 grudnia 2018 r. wysłał na Krym kolejny transport dorodnych, mundurowych drożdży obywatelskich, którzy sunęli niekończącym się strumieniem na nowo wybudowanym moście nad Cieśniną Kerczeńską. Sunęli, by bronić konstytucji. Chwilowo na Ukrainie, ale w razie potrzeby innym też nie będzie szczędził ochrony. Szykujmy się więc na Nowy Rok. Będą fajerwerki na zakwasie obywatelskim w Europie od Krymu po Paryż. Czemu mętnym wzrokiem przygląda się Juncker i jego załoga na haju, którzy nie udają, że nic nie widzą. Na haju naprawdę niewiele widać.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51-52/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.12.2018 21:56
Komentarze
Żądamy referendum! Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
07.09.2026 16:14

Komentarzy: 0
Czy Polacy naprawdę mają jeszcze wpływ na decyzje, które kształtują ich życie? W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przyglądamy się walce o referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej oraz temu, co oznacza ona dla przyszłości Polski. Ponadto piszemy o polityce krajowej i zagranicznej, społecznych sporach, kulturze oraz najważniejszych wydarzeniach z życia „Solidarności”.
Czytaj więcej
Wpadnijcie do sali BHP. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
31.08.2026 15:35

Komentarzy: 0
Sala BHP – miejsce, w którym historia Solidarności wciąż jest żywa. W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” odkrywamy jej niezwykłą historię, ludzi i wydarzenia, które uczyniły ją symbolem polskiej wolności, a także przyglądamy się najważniejszym sprawom społecznym, politycznym, historycznym i kulturalnym.
Czytaj więcej
Żołnierze Niezłomni - nowe wydanie specjalne "Tygodnika Solidarność" już dostępne!
26.08.2026 10:09

Komentarzy: 0
– Dla NSZZ „Solidarność” pamięć o Żołnierzach Wyklętych ma znaczenie szczególne. Nasz Związek wyrósł z tego samego pragnienia wolności, które prowadziło wcześniejsze pokolenia Polaków. Wierzymy, że dzieje naszej Ojczyzny są sztafetą pokoleń, w której kolejne generacje przejmują odpowiedzialność za Polskę od swoich poprzedników. Żołnierze Niezłomni nie doczekali wolnej Ojczyzny, ale pozostawili po sobie moralne dziedzictwo odwagi, bezkompromisowości i wierności prawdzie. To właśnie z tego dziedzictwa wyrosła Solidarność, która od momentu powstania upominała się nie tylko o prawa ludzi pracy, ale również o wolność, godność człowieka i suwerenność Polski – pisze w słowie otwierającym najnowsze wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność” przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotra Duda.
Czytaj więcej
Witaj, szkoło. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
24.08.2026 21:53

Komentarzy: 0
Co dzieje się z polską szkołą? Nauczycieli brakuje, obowiązków przybywa, a sama szkoła coraz częściej staje się areną ideologicznych i politycznych sporów. W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przyglądamy się temu, jak zmienia się edukacja i kto zapłaci cenę tych zmian.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Kraków (też) dla Krakowian!
18.08.2026 19:42

Komentarzy: 0
To, co dzieje się dziś w Krakowie, może się okazać czymś więcej niż zwykłą wymianą prezydenta. Może być momentem, w którym pękła pewna polityczna umowa. Umowa, według której mieszkańcy mają być tylko dodatkiem do swojego miasta, a ono samo – produktem do sprzedania turystom i deweloperom. Jej sedno nie dotyczy przecież tylko tego, kto i jak zarządza miastem. Dotyczy także tego, czym Kraków właściwie ma być.
Czytaj więcej