Szukaj
Konto

Marian Panic: Oto język niemieckich mediów i niemieckiej debaty publicznej

02.12.2018 13:31
Marian Panic: Oto język niemieckich mediów i niemieckiej debaty publicznej
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Sueddeutsche Zeitung. Oto język niemieckich mediów i w ogóle język ich debaty publicznej. Niby chodzi tu o listy czytelników, ale przecież jest to język, który spotkać można również w ich artykułach redakcyjnych. Zresztą skoro to drukują...

"Narody chore na demencję.
Christianowi Zaschke [korespondent SZ w USA; przyp.M.P] należałoby podziękować za rzadko spotykaną odwagę, z jaką podchodzi on do spraw z całą dosadnością. To że Stany Zjednoczone jako ten najbardziej doświadczony w demokracji kraj - sorry Anglia - wybiera sobie na prezydenta takie indywiduum jak Donald Trump, jest nie tylko hańbą, ale hańbą wręcz nieprawdopodobną, nie dającą się wyjaśnić jedynie głupotą co niektórych. W rzeczy samej Trump nie jest jednak tym pierwszym wśród równych. Na długo przed nim miały przecież miejsce takie nieprawdopodobieństwa, jak ponowny wybór Berlusconiego we Włoszech, i mamy też takie obrzydliwości (Widerwärtigkeiten) jak te w Polsce czy na Węgrzech, czy choćby to, jak rzekoma zbiorowa inteligencja Brytyjczyków daje się nabrać na obietnice wszelkiej maści historycznych ignorantów i pozbawionych skrupułów manipulatorów faktami. A i być może jedna czwarta Niemców wybierze niebawem znów faszystów, i to w zaledwie trzy generacje po tym, jak pod ich przywództwem dopuścili się największych możliwych zbrodni." - pisze Machael-Alexander Seitz z Monachium.

Dodam, że wszystkie "listy" są utrzymane w podobnym tonie.

Źródło: Sueddeutsche,de

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2018 13:31