Łukasz Kister: "Gdy masz „w d… prawo”

Ostatnie zatrzymanie i doprowadzenie przed prokuratorskie oblicze jednej z ikon wielkiego magdalenkowego sukcesu biznesowego, stało się okazją do całkowitej kompromitacji wielu „znamienitych” prawników i wybrańców narodu. Okazuje się bowiem, że mają wielki problem ze zrozumieniem tego co ich czeka, gdy zachowają się nieprzyzwoicie wobec prawa, o które tak zażarcie walczą.
Gdy zachowujesz się nieładnie
Żyjąc w demokratycznym społeczeństwie musimy dostosować się do norm przez nie ustanowionych, a szczególnie tych, których naruszenie nazywane jest "czynem karalnym" lub "przestępstwem". Jest to szczególnie ważne gdy uważamy siebie za elitę społeczną.
Gdy jednak z różnych przyczyn - głupota, alkohol, itd., popełnimy czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, to musimy się liczyć z jego konsekwencjami. Stajemy się wtedy podejrzanym, którego losem żywotnie zainteresowany staje się Prokurator.
To jeszcze nie jest równe wsadzeniem do "paki", ale już warto przeprowadzić rachunek sumienia i zauważyć swoją zmienioną sytuację, nazywaną przez prawników - procesową.
Gdy nie reagujesz na zaproszenie
Prokurator to uprzejma osoba, która stara się traktować podejrzanego jak partnera, zachowując wszelkie zasady etykiety. Gdy chce więc z nim porozmawiać o jego niewłaściwym zachowaniu, to wysyła właściwe imienne zaproszenie.
Oczywiste jest, że należy się pojawić we wskazanym miejscu i czasie, ale Prokurator zrozumie gdy poinformujemy go o obiektywnych przeszkodach uniemożliwiających przybycie. Jednak z uwagi na swoje prawnicze sztywne wykształcenie nie zrozumie braku naszego stawiennictwa bez choćby najgłupszych wyjaśnień lub wręcz ostentacyjnego zignorowania gospodarza postępowania karnego.
Gdy tak zachowamy się wbrew zasadom savoir vivre, to Prokurator poprosi swoich zaprzyjaźnionych Policjantów o pojechanie po podejrzanego i przywiezienie go na spotkanie.
Nie dadzą się wyspać
Policjanci to bardzo miło usposobione osoby, dlatego rozumiejąc jak ważny jest nasz kalendarz, przyjeżdżają po podejrzanego z samego rana, by nie rozbijać dnia w środku innych zajęć.
Nie obrażajmy się na nich, że jednak nie skonsumują z nami śniadania, ani nawet nie napiją się kawy. Zazwyczaj zrobili to przed wizytą, by się nie narzucać podejrzanemu.
Należy im się wielkie podziękowanie, że nie przychodzą w środku nocy. Choć gdy my śpimy, to oni dzielnie służą, by żaden przyszły podejrzany nie zakłócił naszego odpoczynku.
Srebrne bransoletki
Policjanci to także wielcy gadżeciaże, których noszą przy sobie całą masę. Gdy werbalnie i/lub niewerbalnie poprosimy ich, to na pewno nie odmówią nam demonstracji ich skuteczności. W zależności od naszych potrzeb może to być pokaz posługiwania się pałką wielofunkcyjną typu "tonfa" urozmaicony takimi źródłami energii, jak gaz czy prąd elektryczny.
Bez względu jednak na to jak bardzo zapoznamy się z policyjnymi gadżetami, to jeden jest punktem obowiązkowym przedstawienia - srebrne bransoletki. To bardzo stylowa biżuteria, ale niestety musi być zapinana za plecami. Taki dyskomfort wizualny zapewnili podejrzanym poprzednio rządzący, dla których najpiękniejszą z biżuterii są zegarki, i tylko je można nosić dumnie jak sowieccy żołdacy.
Nie pozwolą się skrzywdzić
Tyle szczęścia i innych pozytywnych emocji jakie wywołuje poranna wizyta uroczych, acz niespodziewanych gości, że wielu podejrzanych usiłuje to odreagować, nawet wystrzałowo. Historia zna takie przypadki.
Stąd Policjanci chcąc zachować ciszę domowników i sąsiadów, zazwyczaj przeglądają mieszkanie - nie pomijając łazienki, oraz nas samych, by zabezpieczyć wszelkie narzędzia, którymi z okazji radosnej wizyty moglibyśmy sobie czy innym zrobić krzywdę.
Oczywiście na każda z tych czynności można się niezwłocznie poskarżyć do wysokiego sądu, ale należy dzisiaj pamiętać, że ostatnie zmiany spowodowały brak komfortu przewidywania, kto z nadzwyczajnej kasty będzie swą niezawisłą mocą rostrzygał naszą sprawę.
dr Łukasz Kister
Naukowiec i praktyk. Były funkcjonariusz służb policyjnych i specjalnych.
Ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.02.2018 15:30
Komentarze
Atak w szkole pod Wyszkowem. Zabójca miał kask z kamerą
08.10.2026 13:24

Komentarzy: 0
W czwartek rano w szkole w miejscowości Leszczydół-Nowiny doszło do ataku z użyciem noża. Nie żyje 37-letnia pracownica placówki. – Mamy do czynienia z nieletnim zabójcą, który miał kask z kamerką. Jego intencją było filmowanie tej akcji z nożem – poinformował premier Donald Tusk.
Czytaj więcej
Fotoreporter „Tygodnika Solidarność” postrzelony na Marszu Niepodległości. Druga rozprawa w sądzie
08.10.2026 10:56

Komentarzy: 0
Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się druga rozprawa w sprawie cywilnej, którą wytoczył Tomasz Gutry, legendarny fotoreporter „Tygodnika Solidarność”, Skarbowi Państwa – Komendantowi Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Czytaj więcej
Atak w szkole pod Wyszkowem. Nie żyje pracownica szkoły
08.10.2026 10:48

Komentarzy: 0
Tragiczny finał ataku nożownika w szkole w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Nie żyje 37-letnia pracownica placówki zaatakowana przez byłego ucznia. Do tragedii doszło w czwartek rano, dzień po ataku w szkole w Ostrołęce.
Czytaj więcej
Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Są ranni
07.10.2026 12:27

Komentarzy: 0
Siedem osób mogło zostać rannych w wyniku ataku, do którego doszło w środę przed południem w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Jak przekazała policja, obrażenia dwóch poszkodowanych są poważniejsze. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzewanego o atak 19-latka, który miał być uczniem tej szkoły.
Czytaj więcej
Media: Dawid K. usłyszał zarzuty
06.10.2026 17:33

Komentarzy: 0
Dawid K., były radny Platformy Obywatelskiej i lekarz, usłyszał zarzuty od prokuratury – poinformował we wtorek dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. To pokłosie afery związanej z nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym.
Czytaj więcej