Ks. Janusz Chyła: Jak możemy pomóc zmarłym?

Powołaniem człowieka ostatecznym celem życia jest miłość, czyli doskonała komunia życia z Trójcą Świętą, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi. Więź ze świętymi realizuje się poprzez modlitwę, a nade wszystko przez sakrament Eucharystii. O więzi między tymi, którzy już doznają szczęścia nieba i tymi, którzy jeszcze pielgrzymują przez ziemię, Katechizm naucza: „Nie tylko jednak ze względu na sam ich przykład czcimy pamięć mieszkańców nieba, ale bardziej jeszcze dlatego, żeby umacniała się jedność całego Kościoła w Duchu przez praktykowanie braterskiej miłości. Bo jak wzajemna łączność chrześcijańska między pielgrzymami prowadzi nas bliżej Chrystusa, tak obcowanie ze świętymi łączy nas z Chrystusem, z którego, niby ze Źródła i Głowy, wypływa wszelka łaska i życie Ludu Bożego” (KKK 957).
Świat podtrzymywany Bożą Opatrznością, zmierza ku wiecznemu spełnieniu. Aktualnie znajduje się w stanie pośrednim, pomiędzy obecnością Królestwa "Oto bowiem Królestwo Boże pośród was jest" (Łk 17,21) i oczekiwaniem na jego pełne zrealizowanie "niech przyjdzie Twoje królestwo!" (Łk 11,2). Prosząc o przyjście Królestwa Bożego, Kościół prosi o przyjście samego Zbawiciela, z którym Królestwo Boże się utożsamia. Obietnica przyjście Syna Bożego jest nadzieją definitywnego zwycięstwa życia nad śmiercią, dobra nad złem, miłości nad wszystkim, co jej zaprzecza. Jest nadzieją na pełny udział w "obcowaniu świętych" (communio sanctorum).
Przeciwieństwem communio sanctorum jest piekło jako stan totalnego odrzucenia miłości, zamknięcia się na Boga, na ludzi, a także na siebie samego. Ta tragiczna samotność i niezdolność do miłowania kogokolwiek istnieje, ponieważ człowiek swoim grzechem ją niejako stworzył. Piekło nie jest zaprzeczeniem prawdy o Bożej miłości miłosiernej, a wręcz jej potwierdzeniem. Miłość bowiem może być ofiarowana i przyjęta tylko w wolności. Sam Bóg ponosi więc ryzyko odrzucenia. Piekło jest potencjalną i realną możliwością każdego człowieka, dlatego też powinno się unikać w przepowiadaniu podczas pogrzebów "automatyzmu zbawiania". Wszak czym innym jest nadzieja zbawiania, której nikomu nie powinno się odmawiać, a czym innym determinizm podważający ludzką wolność.
Czyściec to stan, w którym człowiek uczy się otwierać na miłość i miłością na ten dar odpowiedzieć. Jego celem jest niebo. "Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba" (KKK 1030). Czyściec zaraz po śmierci człowieka zdaje się być stanem statystycznie najczęstszym o czym pisał Benedykt XVI w encyklice "Spe salvi" (n. 46). Powołując się na Pismo Święte (por. 2 Mch 12,43-45, Mdr 3,1-5, Mt 12,31n, 1 Kor 3,11-15) Kościół powierza zmarłych Bożemu miłosierdziu. Dotyczy to możliwości niesienia pomocy duszom, które odchodziły z tego świata wyzwolone od winą i kary wiecznej, a potrzebujące oczyszczenia od kar doczesnych i grzechów powszednich. We wprowadzeniu teologicznym i pastoralnym do "Obrzędów pogrzebu" czytamy: "W obrzędach pogrzebowych swoich dzieci Kościół obchodzi z wiarą paschalne misterium Chrystusa i modli się, aby ci, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, z Nim przeszli przez śmierć do życia. Muszą oni przejść oczyszczenie duszy, aby mogli być przyjęci do grona świętych i wybranych w niebie, w ciele zaś będą oczekiwać błogosławionej nadziei przyjścia Chrystusa i zmartwychwstania umarłych. Dlatego Kościół składa za zmarłych eucharystyczną ofiarę, pamiątkę Chrystusa i modli się za nich. W ten sposób dzięki łączności wszystkich członków Chrystusa to, co zmarłym przynosi duchową pomoc, pozostałym daje pociechę płynącą z nadziei". Msza święta sprawowana za zmarłych jest głównym sposobem niesienie im pomocy. Do sposobów niesienia pomocy duszom w czyśćcu należą również odpusty uzyskiwanych dla nich. Praktyka ta zawiera prawdę o bezsilności człowieka w całkowitym naprawieniu konsekwencji zła i nieskończonych zasługach Chrystusa. Argumentacja uzasadniająca potrzebę ofiarowania Mszy świętych w ich intencji oraz innych praktyk modlitewnych jest wieloraka. Możemy ją usystematyzować w odniesieniu do trzech cnót boskich. Mamy zatem argumenty wynikające z wiary, nadziei i miłości.
Modlitwa jest nieodzownym przejawem wiary stanowi przestrzeń przyjmowania darów od Boga i wymiany ich między ludźmi. W modlitwie za zmarłych oczekujących życia pełną Bożych darów ujawnia się wstawiennictwo dwukierunkowe. Dusze w czyśćcu potrzebują modlitwy, ale i swoją własną otaczają innych. W takim rozumieniu zawarta jest również nadzieja na doznanie wsparcia modlitewnego za życia i po śmierci. Modlitwa jest sprawdzianem nadziei i poczucia zależności. Pisał o tym Josef Ratzinger: "Człowiek zrozpaczony przestaje się modlić, człowiek pewien samego siebie i swoich sił nie modli się, gdyż ufa jedynie samemu sobie. Ten, kto się modli, pokłada nadzieję w dobroci i mocy, które przekraczają jego możliwości. Modlitwa jest realizującą się nadzieją" (Patrzeć na Chrystusa. Tłum. J. Marecki, Kraków 2005, s. 60n.). Nadzieja na ponowne spotkanie to szczególnie istotna cnota w doświadczeniu braku po śmierci bliskiej osoby. Modlitwa zatem poza wsparciem zmarłych jest ukojeniem dla tych, którzy pozostają.
Mamy zatem kontakt nie tylko z Bogiem, ale dzięki świętych obcowaniu także ze świętymi i zmarłymi. Popularna w niektórych środowiskach praktyka wywoływania duchów jest oczywiście czymś całkowicie innym od "świętych obcowania". Wyznawana prawda o świętych obcowaniu niesie nadzieję na to, że nasze relacje ze zmarłymi, nawet te osłabione, mogą się umacniać. Jeśli za życia ziemskiego naszych bliskich coś nie zostało dopowiedziane, uczynione, to dzięki świętych obcowaniu, możemy trwać z nimi w dialogu. Bliscy, którzy odeszli, mogą być przez nas nadal kochani. Miłość jest bowiem silniejsza niż śmierć. "W ciągu wszystkich wieków chrześcijaństwo żywiło fundamentalne przekonanie, że miłość może dotrzeć aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci. To przekonanie również dziś pozostaje pocieszającym doświadczeniem. Któż nie pragnąłby, aby do jego bliskich, którzy odeszli na tamten świat, dotarł znak dobroci, wdzięczności, czy też prośba o przebaczenie?" (Benedykt XVI: Spe salvi, 48). Także miłość zraniona pozwala w przestrzeni modlitwy prosić zmarłych o przebaczenie, a także w razie konieczności ich przebaczeniem obdarować.
Przeciwieństwem communio sanctorum jest piekło jako stan totalnego odrzucenia miłości, zamknięcia się na Boga, na ludzi, a także na siebie samego. Ta tragiczna samotność i niezdolność do miłowania kogokolwiek istnieje, ponieważ człowiek swoim grzechem ją niejako stworzył. Piekło nie jest zaprzeczeniem prawdy o Bożej miłości miłosiernej, a wręcz jej potwierdzeniem. Miłość bowiem może być ofiarowana i przyjęta tylko w wolności. Sam Bóg ponosi więc ryzyko odrzucenia. Piekło jest potencjalną i realną możliwością każdego człowieka, dlatego też powinno się unikać w przepowiadaniu podczas pogrzebów "automatyzmu zbawiania". Wszak czym innym jest nadzieja zbawiania, której nikomu nie powinno się odmawiać, a czym innym determinizm podważający ludzką wolność.
Czyściec to stan, w którym człowiek uczy się otwierać na miłość i miłością na ten dar odpowiedzieć. Jego celem jest niebo. "Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba" (KKK 1030). Czyściec zaraz po śmierci człowieka zdaje się być stanem statystycznie najczęstszym o czym pisał Benedykt XVI w encyklice "Spe salvi" (n. 46). Powołując się na Pismo Święte (por. 2 Mch 12,43-45, Mdr 3,1-5, Mt 12,31n, 1 Kor 3,11-15) Kościół powierza zmarłych Bożemu miłosierdziu. Dotyczy to możliwości niesienia pomocy duszom, które odchodziły z tego świata wyzwolone od winą i kary wiecznej, a potrzebujące oczyszczenia od kar doczesnych i grzechów powszednich. We wprowadzeniu teologicznym i pastoralnym do "Obrzędów pogrzebu" czytamy: "W obrzędach pogrzebowych swoich dzieci Kościół obchodzi z wiarą paschalne misterium Chrystusa i modli się, aby ci, którzy przez chrzest zostali wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, z Nim przeszli przez śmierć do życia. Muszą oni przejść oczyszczenie duszy, aby mogli być przyjęci do grona świętych i wybranych w niebie, w ciele zaś będą oczekiwać błogosławionej nadziei przyjścia Chrystusa i zmartwychwstania umarłych. Dlatego Kościół składa za zmarłych eucharystyczną ofiarę, pamiątkę Chrystusa i modli się za nich. W ten sposób dzięki łączności wszystkich członków Chrystusa to, co zmarłym przynosi duchową pomoc, pozostałym daje pociechę płynącą z nadziei". Msza święta sprawowana za zmarłych jest głównym sposobem niesienie im pomocy. Do sposobów niesienia pomocy duszom w czyśćcu należą również odpusty uzyskiwanych dla nich. Praktyka ta zawiera prawdę o bezsilności człowieka w całkowitym naprawieniu konsekwencji zła i nieskończonych zasługach Chrystusa. Argumentacja uzasadniająca potrzebę ofiarowania Mszy świętych w ich intencji oraz innych praktyk modlitewnych jest wieloraka. Możemy ją usystematyzować w odniesieniu do trzech cnót boskich. Mamy zatem argumenty wynikające z wiary, nadziei i miłości.
Modlitwa jest nieodzownym przejawem wiary stanowi przestrzeń przyjmowania darów od Boga i wymiany ich między ludźmi. W modlitwie za zmarłych oczekujących życia pełną Bożych darów ujawnia się wstawiennictwo dwukierunkowe. Dusze w czyśćcu potrzebują modlitwy, ale i swoją własną otaczają innych. W takim rozumieniu zawarta jest również nadzieja na doznanie wsparcia modlitewnego za życia i po śmierci. Modlitwa jest sprawdzianem nadziei i poczucia zależności. Pisał o tym Josef Ratzinger: "Człowiek zrozpaczony przestaje się modlić, człowiek pewien samego siebie i swoich sił nie modli się, gdyż ufa jedynie samemu sobie. Ten, kto się modli, pokłada nadzieję w dobroci i mocy, które przekraczają jego możliwości. Modlitwa jest realizującą się nadzieją" (Patrzeć na Chrystusa. Tłum. J. Marecki, Kraków 2005, s. 60n.). Nadzieja na ponowne spotkanie to szczególnie istotna cnota w doświadczeniu braku po śmierci bliskiej osoby. Modlitwa zatem poza wsparciem zmarłych jest ukojeniem dla tych, którzy pozostają.
Mamy zatem kontakt nie tylko z Bogiem, ale dzięki świętych obcowaniu także ze świętymi i zmarłymi. Popularna w niektórych środowiskach praktyka wywoływania duchów jest oczywiście czymś całkowicie innym od "świętych obcowania". Wyznawana prawda o świętych obcowaniu niesie nadzieję na to, że nasze relacje ze zmarłymi, nawet te osłabione, mogą się umacniać. Jeśli za życia ziemskiego naszych bliskich coś nie zostało dopowiedziane, uczynione, to dzięki świętych obcowaniu, możemy trwać z nimi w dialogu. Bliscy, którzy odeszli, mogą być przez nas nadal kochani. Miłość jest bowiem silniejsza niż śmierć. "W ciągu wszystkich wieków chrześcijaństwo żywiło fundamentalne przekonanie, że miłość może dotrzeć aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci. To przekonanie również dziś pozostaje pocieszającym doświadczeniem. Któż nie pragnąłby, aby do jego bliskich, którzy odeszli na tamten świat, dotarł znak dobroci, wdzięczności, czy też prośba o przebaczenie?" (Benedykt XVI: Spe salvi, 48). Także miłość zraniona pozwala w przestrzeni modlitwy prosić zmarłych o przebaczenie, a także w razie konieczności ich przebaczeniem obdarować.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 30.10.2019 18:26
Komentarze
Nie żyje Ignacy Karpowicz. Pisarz miał 50 lat
24.08.2026 16:31

Komentarzy: 0
Zmarł Ignacy Karpowicz, pisarz, tłumacz, autor takich powieści jak „Ości” i „Balladyny i romanse” - za którą otrzymał Paszport „Polityki”. Wiadomość potwierdziło w rozmowie z PAP Wydawnictwo Literackie, gdzie publikował swoje książki. Miał 50 lat.
Czytaj więcej
Nie żyje gen. Mirosław Różański
24.08.2026 11:09

Komentarzy: 0
Nie żyje gen. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych i senator z ramienia Polski 2050. Wojskowy i polityk od dłuższego czasu zmagał się ze szpiczakiem mnogim, czyli nowotworem krwi. Jeszcze w czerwcu mówił publicznie o swojej chorobie i o tym, jak diagnoza zmieniła jego życie.
Czytaj więcej
Pogrzeb Jana Frycza. Jest pilna decyzja
20.08.2026 17:32

Komentarzy: 0
Pogrzeb Jana Frycza będzie miał charakter państwowy. Informację potwierdził w czwartek 20 sierpnia rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. O takie pożegnanie aktora wnioskował Związek Artystów Scen Polskich.
Czytaj więcej
Henkel zamknął zakład w Raciborzu. Polska firma chce dać fabryce drugie życie
20.08.2026 11:47
Nie żyje ppor. Józef Kowalczyk, uczestnik bitwy o Monte Cassino. Miał 102 lata
19.08.2026 22:29

Komentarzy: 0
W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, ostatni żyjący w Polsce żołnierz 12. Pułku Ułanów Podolskich II Korpusu Polskiego, który walczył w bitwie o Monte Cassino – poinformował w środę Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki.
Czytaj więcej
