Jerzy Bukowski: Co łączy byłego I Sekretarza KC PZPR z dzisiejszym PSL?
19.10.2018 09:44

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Czas płynie, ustrój się zmienił, do polityki weszło od 1980 roku kilka pokoleń polityków, a w PSL (i zapewne nie tylko w tym ugrupowaniu) niechęć do poszerzania wiedzy nadal kwitnie.
Po ujawnieniu przez portal TVP Info taśmy, na której poprzedni oraz obecny prezesi Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak i Władysław Kosiniak-Kamysz ubolewają nad działaczami swojej partii, że "nie chcą się uczyć", a "kształcenie ustawiczne się nie przyjęło" w PSL, natychmiast przypomniała mi się pewna historia z epoki PRL.
Kiedy Stanisław Kania został 6 września 1980 roku I Sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, reporterzy telewizyjni pojechali do jego rodzinnej wioski, aby przygotować materiał biograficzny, czy raczej hagiograficzny o nowym dygnitarzu.
Znajomy dziennikarza z rozbawieniem opowiadał mi potem, jak dotarli do jednego z jego nauczycieli w szkole podstawowej, który nie mógł się nachwalić byłego ucznia opisanego przezeń jako nadzwyczaj grzecznego, uczynnego, zawsze chętnego do pomocy, towarzyskiego, społecznego, itp. Po wymienieniu tych i podobnych cech młodego Kani zamyślił się chwilę i dodał:
- Miał tylko, bestyja, jedną wadę: nie chciał się uczyć.
To zdanie nie znalazło się, oczywiście, w materiale o nowym I Sekretarzu, ale zostało dobrze zapamiętane przez reporterów i z rozbawieniem, aczkolwiek dyskretnie powtarzane na telewizyjnych korytarzach.
Czas płynie, ustrój się zmienił, do polityki weszło od 1980 roku kilka pokoleń polityków, a w PSL (i zapewne nie tylko w tym ugrupowaniu) niechęć do poszerzania wiedzy nadal kwitnie.
Kiedy Stanisław Kania został 6 września 1980 roku I Sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, reporterzy telewizyjni pojechali do jego rodzinnej wioski, aby przygotować materiał biograficzny, czy raczej hagiograficzny o nowym dygnitarzu.
Znajomy dziennikarza z rozbawieniem opowiadał mi potem, jak dotarli do jednego z jego nauczycieli w szkole podstawowej, który nie mógł się nachwalić byłego ucznia opisanego przezeń jako nadzwyczaj grzecznego, uczynnego, zawsze chętnego do pomocy, towarzyskiego, społecznego, itp. Po wymienieniu tych i podobnych cech młodego Kani zamyślił się chwilę i dodał:
- Miał tylko, bestyja, jedną wadę: nie chciał się uczyć.
To zdanie nie znalazło się, oczywiście, w materiale o nowym I Sekretarzu, ale zostało dobrze zapamiętane przez reporterów i z rozbawieniem, aczkolwiek dyskretnie powtarzane na telewizyjnych korytarzach.
Czas płynie, ustrój się zmienił, do polityki weszło od 1980 roku kilka pokoleń polityków, a w PSL (i zapewne nie tylko w tym ugrupowaniu) niechęć do poszerzania wiedzy nadal kwitnie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2018 09:44
KO, PSL i Lewica zablokowały zaskarżenie do TSUE tymczasowego stosowania umowy z Mercosur
12.02.2026 20:30
Ekspert: Ten przedmiot może uratować życie
08.02.2026 19:14

Komentarzy: 0
– Na lekcjach z edukacji dla bezpieczeństwa staram się motywować uczniów do praktycznych ćwiczeń, uświadamiając im, że nabyte umiejętności to nie tylko zdobycie oceny z przedmiotu, ale przede wszystkim szansa, że będą wiedzieli, jak uratować drugiego człowieka, a często może być to ktoś z ich bliskich – mówi nauczyciel Marek Mirosław w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
Prezydent spotkał się z przedstawicielami ugrupowań. Dwie formacje odrzuciły dialog
29.01.2026 22:02
"Minister Edukacji naruszyła ustawę". Skarga na Barbarę Nowacką
28.01.2026 10:28
Jan Wróbel: Powstanie zniszczyło polską szkołę
22.01.2026 14:10



