Koniec pseudohodowli w Kielcach. Policja uratowała setki psów

- Policjanci z Kielc ujawnili pseudohodowlę, w której przetrzymywano ponad 300 psów.
- Zwierzęta znajdowały się m.in. w starym, zniszczonym i pozbawionym wentylacji kurniku.
- Właściciel pseudohodowli, 35-letni mężczyzna, został zatrzymany.
- Śledztwo prowadzone jest w kierunku znęcania się nad zwierzętami.
Koniec pseudohodowli w Kielcach. Policja uratowała setki psów
Jak przekazała policja, większość psów znajdowała się w starym, zniszczonym i pozbawionym wentylacji kurniku. W środku panowała wysoka temperatura, a wiele zwierząt wymagało natychmiastowej pomocy. Wśród nich były także suki rodzące szczenięta, a na miejscu znaleziono ciała części młodych psów.
- Trwają czynności w kierunku artykułu 35 ustawy o ochronie zwierząt. Mówimy tutaj o znęcaniu się nad zwierzętami
- wyjaśnił funkcjonariusz.
Za znęcanie się nad zwierzętami 35-latkowi grozi do trzech lat więzienia. Jeśli śledczy uznają, że działał ze szczególnym okrucieństwem, kara może wzrosnąć do pięciu lat. Zastępca wojewódzkiego inspektora weterynarii Mariusz Gwardjan poinformował, że właściciel prowadził działalność w dwóch miejscach. Jedno z nich sprawiało wrażenie legalnej hodowli, natomiast w drugim działała - jak określił - "nielegalna fabryka szczeniąt".
- Te psy w sposób naturalny mają kłopoty z oddychaniem. Przy temperaturze, jaka wczoraj była wewnątrz tego obiektu, niewentylowanego, trudno nawet sobie wyobrazić, co się działo
- zaznaczył inspektor, dodając, że policja słusznie zakwalifikowała to jako znęcanie się nad zwierzętami.
Część odebranych zwierząt trafiła już do schroniska w Dyminach oraz pod opiekę Fundacji Judyta. Psy są badane przez lekarzy weterynarii i w razie potrzeby leczone.
Czym jest pseudohodowla?
Pseudohodowla to miejsce, w którym zwierzęta są rozmnażane przede wszystkim dla zysku, często z pominięciem ich dobrostanu. Psy przetrzymywane są w złych warunkach, bez odpowiedniej opieki weterynaryjnej, właściwego żywienia czy możliwości swobodnego ruchu. Szczenięta są następnie sprzedawane jako zwierzęta rasowe lub rasopodobne, a ich matki wykorzystywane do częstego rozmnażania.
Komentarze
Justyna Steczkowska opublikowała wpis. Poruszające słowa
Wilki wracają w okolice Warszawy. Ostrzeżenie dla mieszkańców
Weterynarz: W sylwestra nie ogłuszajmy zwierząt. Źle dobrane leki mogą pogłębić ich cierpienie

Komunikat poznańskiego zoo. W planach niezwykła inwestycja

„Stworzono precedens do wygaszania hodowli innych zwierząt niż futerkowe”









