Jan Pietrzak dla "TS": Człowiek zwany szmatą
28.06.2017 19:06

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wieloletni kolega partyjny Donalda Tuska określił go mianem szmaty. Niezbyt elegancka etykieta, ale dająca odrobinę satysfakcji felietoniście, który przez lata ostrzegał przed tą osobą rodaków. Musiały minąć dwie kadencje, by wyborcy pogonili Tuska z jego drużyną szmacianki. Ale na fuchę w Brukseli się załapał.
W książce felietonów "Śmiech i złość" (Wydawnictwo Biały Kruk), której nie chcą sprzedawać księgarnie, polecam felietony: Słońce Peru tuz Pułtuska (20 maja 08), Od minogi do Tuska (22 kwietnia 09), Pechowy Tusek (20 maja 09), Półtuskalia (18 listopada 09), Tusk pędziwiatr (25 listopada 09), Plagi Tuska (9 czerwca 10), Tusk kontra turban (8 września 10), Pomnik TUsk154 (22 września 10), Dąb Bartek i lipa Donek (28 września 11), Premier placebo (7 listopada 13). Pisałem, ostrzegałem, robiłem satyryczny audyt. Nie oczekuję na żadne profity, poza tym, że kupicie tę książkę, jak wam się uda i przeczytacie ze zrozumieniem, dla swojego dobra i swojego kraju. Z ostatnich zachowań tego pana wynika bowiem, że szmata znów chce być tu żaglem, kiedy Niemcy wycofają go z brukselskiej misji. Coraz mocniej wtrąca się w polskie sprawy, siejąc nienawiść i prowokując awantury.
Po przejmującym przemówieniu premier Beaty Szydło w Auschwitz dał swoim szmaciarzom w Warszawie sygnał do podłego ataku, pod fałszywym pretekstem. Brakuje mu już w kraju prowokatorów w rodzaju Palikota i musi sam bezpośrednio wkładać kij w polskie szprychy. Spieszy się, bo tu afera Amber Gold niebezpiecznie zbliża się do konkluzji, bo tu odpowiedzialność za tragedię smoleńską nie daje się unieważnić, bo tu pewien celnik oświadczył, że nie wolno było ruszać mafii paliwowej pod jego rządami… i nerwy puszczają "królowi Europy". Już nie chodzi o prezydenturę, lecz o uniknięcie odpowiedzialności za czyny i zaniechania szkodzące Polsce. Ma się czego bać, więc broni się przez atak. Jego koleżkom z PO można życzyć, by z uporem, trzymając się szefa, dążyli do samozaorania. "Róbta tak dalej"!
Jan Pietrzak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj
Po przejmującym przemówieniu premier Beaty Szydło w Auschwitz dał swoim szmaciarzom w Warszawie sygnał do podłego ataku, pod fałszywym pretekstem. Brakuje mu już w kraju prowokatorów w rodzaju Palikota i musi sam bezpośrednio wkładać kij w polskie szprychy. Spieszy się, bo tu afera Amber Gold niebezpiecznie zbliża się do konkluzji, bo tu odpowiedzialność za tragedię smoleńską nie daje się unieważnić, bo tu pewien celnik oświadczył, że nie wolno było ruszać mafii paliwowej pod jego rządami… i nerwy puszczają "królowi Europy". Już nie chodzi o prezydenturę, lecz o uniknięcie odpowiedzialności za czyny i zaniechania szkodzące Polsce. Ma się czego bać, więc broni się przez atak. Jego koleżkom z PO można życzyć, by z uporem, trzymając się szefa, dążyli do samozaorania. "Róbta tak dalej"!
Jan Pietrzak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.06.2017 19:06
Tusk nie złoży skargi do TSUE ws. umowy UE-Mercosur
26.03.2026 15:41
Premier lekceważy prezydenta. „Sędziowie TK tak czy inaczej złożą przysięgę”
26.03.2026 14:33

Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk stwierdził, że wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego „tak czy inaczej” złożą ślubowanie i będą sędziami. – Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, nic na to nie poradzę – podkreślił szef rządu.
Czytaj więcej
Nawrocki odpowiedział Tuskowi zdjęciem. W sieci zawrzało
25.03.2026 19:11
Były europoseł PO: "Tusk już kłamie bez BHP, a to znaczy..."
24.03.2026 21:26
Szłapka przeprasza za kłamstwo Tuska. "Wprowadzenie w błąd"
24.03.2026 16:00



