Grzegorz Gołębiewski: Wysokie poparcie dla PiS to coś więcej niż ostrzeżenie dla opozycji i zagranicy

Widzowie „Faktów” TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi.
Sondaże opinii publicznej spowszedniały tak jak poranne espresso, ale bez nich, tak jak bez kawy na dzień dobry, nie da się żyć. Ciągle ekscytują świat polityki i mediów, wywołują lawinę mniej lub bardziej sensownych komentarzy. Ten ostatni, pracowni CBOS, ma jednak szczególne znacznie i tylko czekać jak pojawi się inny sondaż, wskazujący, że nad PiS wiszą jednak czarne chmury. Ale nie wiszą. 42% dla partii rządzącej pod koniec sierpnia (20% dla PO), przed zapowiadanym wszem i wobec końcem rządów Prawa i Sprawiedliwości we wrześniu, musiało wprawić w coś więcej niż zakłopotanie, tak zwaną ulicę i zagranicę. Ciężka praca posła Budki na plaży, Schetyna z "gitarą" u Owsiaka oraz bezwzględne i cyniczne wykorzystanie nawałnicy do ataku na rząd PiS na nic się nie zdały. Do tego jeszcze zagranica wspiera jak może partię Jarosława Kaczyńskiego. Bezprecedensowy atak prezydenta Macrona na Polskę tylko umocni pozycję PiS, podobnie jak kolejna fala zamachów terrorystycznych. Konsekwencja rządu procentuje: nie - dla nielegalnych imigrantów w Polsce. Tu PO nic już nie wykombinuje, może nawet zgodzić się z Prawem i Sprawiedliwością (jak sugeruje roztrzęsiony Sławomir Sierakowski), ale będzie to wyglądało niepoważnie, bo kto uwierzy dziś Grzegorzowi Schetynie w tej konkretnej sprawie? Będą co prawda jakieś potknięcia przy realizacji reformy edukacji, ale tego nie da się uniknąć w sytuacji, gdy cała operacja dotyczy kilkuset tysięcy nauczycieli i milionów uczniów. Opozycja i wierne jej media już zadbają o to, żebyśmy dowiedzieli się o każdej poruszającej historii, jak to PiS niszczy polską edukację.
Bo PiS, tak dla przypomnienia, niszczy wszystko: demokrację, drzewa, sądy, edukację, wolność, francuskie perfumy, Europę i cały świat. Biedny, zdesperowany poseł Borys Budka zrobiłby chyba już wszystko, żeby ten rząd obalić. Widzowie "Faktów" TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi. Można dalej pompować emocje, tyle tylko, że utrzymać je w stanie wrzenia całymi miesiącami jest niezwykle trudno. Nawet sądy już nie pomogą w obaleniu rządu. Można powiedzieć, że po tym sondażu z opozycji zeszło powietrze. Tyle pracy na nic. Nie będzie więc łatwo we wrześniu wyprowadzić na ulice te setki tysięcy ludzi, choć dyrektywy z zagranicy płyną jasne: nie ma w Polsce miejsca na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest więc wykluczone, że w Platformie zaczną się co niektórzy łamać, ale nie chodzi tu oczywiście o senatora Rulewskiego. Skoro nie można światełkami pokonać Jarosława Kaczyńskiego, to może czas zacząć rozmawiać. O Nowoczesnej trudno cokolwiek powiedzieć, bo postawiła ostatnio na Piotra Misiło. To bardzo dobra koncepcja. Kurczy się N., rośnie, ale w przedziale od 5 do 8 procent poparcia. 42% dla PiS to nie jest przypadek, to coś znacznie poważniejszego niż tylko kolejne wyrywkowe badanie. To jest sygnał, że coraz więcej wyborców oczekuje przede wszystkim stabilizacji i spokoju społecznego, a awantura uliczna, nawet pod hasłami, które część z nich zdaje się popierać, nie wzbudza już takiego aplauzu.
Ten ostatni sondaż, czy szerzej całe to lipcowo - sierpniowe umocnienie się rządu Beaty Szydło i PiS, jest także złym sygnałem dla cichej, kanapowej jak na razie, opozycji po prawej stronie. Jest też sygnałem dla Andrzeja Dudy, że wyborcy, którzy na niego głosowali nie chcą żadnych rewolucji, chyba że rewolucji w wymiarze sprawiedliwości, który tak źle oceniają. Jeśli nowe ustawy sądowe będą zbyt dużym ukłonem w stronę opozycji i sędziów, Pałac Prezydencki wtedy przegra, a perspektywa drugiej kadencji obecnego prezydenta wcale nie będzie taka pewna, choć dziś nic na to nie wskazuje. Prawo i Sprawiedliwość mogłoby z powodzeniem mieć poparcie połowy wszystkich wyborców, ale dlaczego tak nie jest to wszyscy chyba wiedzą: komunikacja. Wysokie, stabilne notowania partii rządzącej są też ważnym sygnałem dla niej samej. Żadnych gwałtownych ruchów kadrowych (co już zapowiedziała Beata Szydło) oraz konsekwencja i stabilizowanie sytuacji politycznej w kraju poprzez realizację swojego programu. Czy opozycja i zagranica tego chcą czy nie, coraz więcej Polaków docenia wszystkie jasne strony rządów PiS, nawet jeśli część z nich nigdy nie zagłosowałaby na Prawo i Sprawiedliwość.
Bo PiS, tak dla przypomnienia, niszczy wszystko: demokrację, drzewa, sądy, edukację, wolność, francuskie perfumy, Europę i cały świat. Biedny, zdesperowany poseł Borys Budka zrobiłby chyba już wszystko, żeby ten rząd obalić. Widzowie "Faktów" TVN codziennie przeżywają prawdziwy dramat: ręce drżą, głowa pęka od bólu, wściekłość na władzę rośnie jak na drożdżach, a potem wracają do rzeczywistości, która nie wygląda już tak strasznie. Się powodzi. Można dalej pompować emocje, tyle tylko, że utrzymać je w stanie wrzenia całymi miesiącami jest niezwykle trudno. Nawet sądy już nie pomogą w obaleniu rządu. Można powiedzieć, że po tym sondażu z opozycji zeszło powietrze. Tyle pracy na nic. Nie będzie więc łatwo we wrześniu wyprowadzić na ulice te setki tysięcy ludzi, choć dyrektywy z zagranicy płyną jasne: nie ma w Polsce miejsca na rządy Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest więc wykluczone, że w Platformie zaczną się co niektórzy łamać, ale nie chodzi tu oczywiście o senatora Rulewskiego. Skoro nie można światełkami pokonać Jarosława Kaczyńskiego, to może czas zacząć rozmawiać. O Nowoczesnej trudno cokolwiek powiedzieć, bo postawiła ostatnio na Piotra Misiło. To bardzo dobra koncepcja. Kurczy się N., rośnie, ale w przedziale od 5 do 8 procent poparcia. 42% dla PiS to nie jest przypadek, to coś znacznie poważniejszego niż tylko kolejne wyrywkowe badanie. To jest sygnał, że coraz więcej wyborców oczekuje przede wszystkim stabilizacji i spokoju społecznego, a awantura uliczna, nawet pod hasłami, które część z nich zdaje się popierać, nie wzbudza już takiego aplauzu.
Ten ostatni sondaż, czy szerzej całe to lipcowo - sierpniowe umocnienie się rządu Beaty Szydło i PiS, jest także złym sygnałem dla cichej, kanapowej jak na razie, opozycji po prawej stronie. Jest też sygnałem dla Andrzeja Dudy, że wyborcy, którzy na niego głosowali nie chcą żadnych rewolucji, chyba że rewolucji w wymiarze sprawiedliwości, który tak źle oceniają. Jeśli nowe ustawy sądowe będą zbyt dużym ukłonem w stronę opozycji i sędziów, Pałac Prezydencki wtedy przegra, a perspektywa drugiej kadencji obecnego prezydenta wcale nie będzie taka pewna, choć dziś nic na to nie wskazuje. Prawo i Sprawiedliwość mogłoby z powodzeniem mieć poparcie połowy wszystkich wyborców, ale dlaczego tak nie jest to wszyscy chyba wiedzą: komunikacja. Wysokie, stabilne notowania partii rządzącej są też ważnym sygnałem dla niej samej. Żadnych gwałtownych ruchów kadrowych (co już zapowiedziała Beata Szydło) oraz konsekwencja i stabilizowanie sytuacji politycznej w kraju poprzez realizację swojego programu. Czy opozycja i zagranica tego chcą czy nie, coraz więcej Polaków docenia wszystkie jasne strony rządów PiS, nawet jeśli część z nich nigdy nie zagłosowałaby na Prawo i Sprawiedliwość.
*http://www.rp.pl/Polityka/170829385-Sondaz-CBOS-PiS---42-procent-PO---20-procent.html#ap-1

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 27.08.2017 11:23
Komentarze
Rozłam w PiS. Prof. Ryba wskazuje na największy problem
26.07.2026 14:42

Komentarzy: 0
Mateusz Morawiecki opuszcza Prawo i Sprawiedliwość wraz z grupą kilkudziesięciu parlamentarzystów. Według prof. Mieczysława Ryby były premier stanie przed wyjątkowo trudnym zadaniem budowy nowego zaplecza politycznego, ponieważ elektorat prawicy pozostaje silnie związany z PiS.
Czytaj więcej
Obajtek apeluje do prawicy. „Wrogiem kraju jest Donald Tusk”
25.07.2026 16:24

Komentarzy: 0
Eurodeputowany Daniel Obajtek zaapelował do polityków prawicy o zakończenie wewnętrznych sporów po zmianach w Prawie i Sprawiedliwości. W swoim wpisie na platformie X stwierdził, że „wrogiem kraju jest Donald Tusk”, zachęcając do skupienia się na poszerzaniu elektoratu zamiast wzajemnych konfliktów.
Czytaj więcej
Anna Kwiecień o kulisach rozłamu w PiS. „Nie poszło o żadne stołki”
25.07.2026 12:28

Komentarzy: 0
„Absolutnie zaprzeczam temu, że tu jest walka o jakieś stołki z naszej strony. Przecież pan premier zaproponował wręcz, że wszystkich 40 posłów, każdy z nich, który pełni jakąkolwiek funkcję, rezygnuje z niej, łącznie z panem wiceprezesem Mateuszem Morawieckim” - mówi portalowi Tysol.pl poseł Anna Kwiecień odnosząc się do zarzutów sformułowanych przez eurodeputowaną Annę Bryłkę.
Czytaj więcej
Kaczyński komentuje sytuację w PiS. „On chce przejąć partię”
24.07.2026 22:39

Komentarzy: 0
Gdyby Mateusz Morawiecki rozwiązał swoje stowarzyszenie, byłby teraz więcej niż bardzo ważnym politykiem w naszej partii - powiedział w piątek Jarosław Kaczyński. Prezes PiS dodał, że na sugestię, iż Morawiecki mógłby jeszcze kiedyś zostać premierem, ten powiedział, że chce przejąć partię.
Czytaj więcej
Terlecki ostro o sytuacji w PiS. „Przyjdzie taki dzień"
24.07.2026 19:41

Komentarzy: 0
Jarosław Kaczyński pozostaje najwybitniejszym politykiem 35 lat, ale „maślarze” prowadzą PiS do klęski - ocenił w piątek wiceszef klubu PiS Ryszard Terlecki. Jego zdaniem „przyjdzie taki dzień”, gdy prezes PiS „ich pogoni”. - I razem pójdziemy po zwycięstwo - dodał polityk.
Czytaj więcej