Grzegorz Gołębiewski: U progu Nowego Niewspaniałego Świata

Widać wyraźnie, że zajęliśmy pozycję stronników Trumpa i wszystkich tych sił politycznych w Europie, które w cywilizacji postliberalnej upatrują nadejście nowego totalitaryzmu, znacznie bardziej wyrafinowanego niż ten, który znamy z historii.
To, z czym mamy obecnie do czynienia w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych, to nie są jedynie grymasy chylącej się ku upadkowi zachodniej cywilizacji, nasyconej wielokulturowością, liberalizmem i bez wątpienia dość powszechnym dostatkiem. Z perspektywy Polski, która dopiero zaczyna się wznosić w kierunku bogactwa, widać wyraźnie, jak wiele zagrożeń niesie za sobą trwający już drugą dekadę kryzys wartości. Nie doświadczamy go tak bardzo, choć niezwykle wpływowe lobby tworzące elity III RP chciałoby, żebyśmy dołączyli do budowania nowego świata, już postliberalnego, w którym wolność - ukonstytuowana na tradycji europejskiej, a więc wpisana w wartości chrześcijańskie - będzie teraz oznaczała wolny wybór i swobodę myślenia w obrębie nowego świeckiego dekalogu, który budowany jest z mozołem od czasów Oświecenia. To jest cały czas to samo marzenie stworzenia nowej wizji świata - alternatywnej wobec dorobku cywilizacji judeo - grecko - chrześcijańskiej. Najsilniejsze państwa, takie jak Niemcy, wykorzystują ten trend do realizacji swoich partykularnych narodowych interesów. I tu jest pewna oczywista oś sporu pomiędzy liberalnymi elitami Zachodu a Berlinem. Niemcy znowu chcą dominować w Europie, rozszerzać swoje strefy wpływów, markując jedynie, że postliberalny porządek na kontynencie jest zgodny z ich wizją nowego świata. Nie jest, tak samo jak nie jest to zgodne z interesami autorytarnej Rosji czy polityką administracji Donalda Trumpa.
W tym kontekście, ciągle mało doceniane wystąpienie Prezydenta USA na Placu Krasińskich było, poza gestem wykonanym wobec Polski, jasnym sygnałem obrony starego porządku, dziś nazywanego już konserwatywnym. To starcie musi mieć jakiś swój finał i Polska - czy tego chce czy nie chce - weźmie w nim udział. Będzie musiała stanąć po jednej ze stron. Widać wyraźnie, że zajęliśmy pozycję stronników Trumpa i wszystkich tych sił politycznych w Europie, które w cywilizacji postliberalnej upatrują nadejście nowego totalitaryzmu, znacznie bardziej wyrafinowanego niż ten, który znamy z historii. Bo opartego na wszystkich hasłach będących synonimem wolności i demokracji. W tym porządku, znaczenie słów przestało mieć znaczenie, bo w każdej chwili można im nadać nowy, jeszcze bardziej ekscytujący sens, będący zaprzeczeniem poprzedniego. Część analityków mówi o Nowym Porządku Świata (NWO) i bez wątpienia taka tendencja do stworzenia władzy światowej istnieje, ale ona sama w sobie nie oznacza jeszcze końca demokracji. Poza tym, cały czas mamy do czynienia z silnymi aspiracjami narodów, które - pod hasłami liberalnymi -wykorzystał na przykład w swojej kampanii wyborczej Emmanuel Macron. Prawo i Sprawiedliwość też bazuje na naszych aspiracjach narodowych, ale Jarosław Kaczyński ma pełną świadomość tego, że można je zrealizować tylko dzięki modernizacji państwa i nowoczesnej gospodarce.
W wewnętrznym sporze obozu władzy z opozycją, ta jawi się dziś jedynie jako posłuszne narzędzie realizacji wizji postliberalnej Europy, którą Berlin wykorzystuje oczywiście do swoich własnych ekspansywnych celów. Chwilowo, ze względu na brak nowego rządu i krach polityki imigracyjnej, Niemcy są zajęci sobą, ale i tak widać już wyraźnie, że nie "odpuszczą" Polsce, że nadal chcą by była ona ich strefą wpływów. To jest kuriozalne, ponieważ i tak nią jesteśmy na poziomie gospodarczym. Najwyraźniej balans w relacjach polsko - niemieckich, który byłby najlepszy dla Polski i dla zachowania stabilizacji w Europie, z jakichś powodów nie odpowiada Berlinowi. Doskonale widzi to Waszyngton, który nie chce dopuścić do całkowitej utraty wpływów na naszym kontynencie, więc wspiera Polskę czy ideę Trójmorza, i bez wątpienia miesza też w niemieckiej polityce, co robił zresztą od zakończenia II wojny światowej. Trump jednak, tak jak i Kaczyński w Polsce, ściera się z tym samym postliberalnym i kulturowo totalitarnym atakiem na swoje rządy. Jak wiele jest podobieństw, to chyba widać doskonale. Być może wola narzucenia całej Europie (na razie z wyjątkiem Rosji) nowego porządku wartości zostanie powstrzymana przez tendencje odśrodkowe, opór narodów, ale to wielkie przesilenie z narastającym zagrożeniem islamizacji Europy i tak nastąpi. Historii nie da się ani zatrzymać, ani jej skończyć. Obecny rząd, cały polski obóz władzy, musi być wyjątkowo czujny i zdyscyplinowany wewnętrznie w nadchodzącym 2018 roku, ponieważ największe wyzwania dopiero przed nami. Samych Serdeczności na Nowy Rok!
W tym kontekście, ciągle mało doceniane wystąpienie Prezydenta USA na Placu Krasińskich było, poza gestem wykonanym wobec Polski, jasnym sygnałem obrony starego porządku, dziś nazywanego już konserwatywnym. To starcie musi mieć jakiś swój finał i Polska - czy tego chce czy nie chce - weźmie w nim udział. Będzie musiała stanąć po jednej ze stron. Widać wyraźnie, że zajęliśmy pozycję stronników Trumpa i wszystkich tych sił politycznych w Europie, które w cywilizacji postliberalnej upatrują nadejście nowego totalitaryzmu, znacznie bardziej wyrafinowanego niż ten, który znamy z historii. Bo opartego na wszystkich hasłach będących synonimem wolności i demokracji. W tym porządku, znaczenie słów przestało mieć znaczenie, bo w każdej chwili można im nadać nowy, jeszcze bardziej ekscytujący sens, będący zaprzeczeniem poprzedniego. Część analityków mówi o Nowym Porządku Świata (NWO) i bez wątpienia taka tendencja do stworzenia władzy światowej istnieje, ale ona sama w sobie nie oznacza jeszcze końca demokracji. Poza tym, cały czas mamy do czynienia z silnymi aspiracjami narodów, które - pod hasłami liberalnymi -wykorzystał na przykład w swojej kampanii wyborczej Emmanuel Macron. Prawo i Sprawiedliwość też bazuje na naszych aspiracjach narodowych, ale Jarosław Kaczyński ma pełną świadomość tego, że można je zrealizować tylko dzięki modernizacji państwa i nowoczesnej gospodarce.
W wewnętrznym sporze obozu władzy z opozycją, ta jawi się dziś jedynie jako posłuszne narzędzie realizacji wizji postliberalnej Europy, którą Berlin wykorzystuje oczywiście do swoich własnych ekspansywnych celów. Chwilowo, ze względu na brak nowego rządu i krach polityki imigracyjnej, Niemcy są zajęci sobą, ale i tak widać już wyraźnie, że nie "odpuszczą" Polsce, że nadal chcą by była ona ich strefą wpływów. To jest kuriozalne, ponieważ i tak nią jesteśmy na poziomie gospodarczym. Najwyraźniej balans w relacjach polsko - niemieckich, który byłby najlepszy dla Polski i dla zachowania stabilizacji w Europie, z jakichś powodów nie odpowiada Berlinowi. Doskonale widzi to Waszyngton, który nie chce dopuścić do całkowitej utraty wpływów na naszym kontynencie, więc wspiera Polskę czy ideę Trójmorza, i bez wątpienia miesza też w niemieckiej polityce, co robił zresztą od zakończenia II wojny światowej. Trump jednak, tak jak i Kaczyński w Polsce, ściera się z tym samym postliberalnym i kulturowo totalitarnym atakiem na swoje rządy. Jak wiele jest podobieństw, to chyba widać doskonale. Być może wola narzucenia całej Europie (na razie z wyjątkiem Rosji) nowego porządku wartości zostanie powstrzymana przez tendencje odśrodkowe, opór narodów, ale to wielkie przesilenie z narastającym zagrożeniem islamizacji Europy i tak nastąpi. Historii nie da się ani zatrzymać, ani jej skończyć. Obecny rząd, cały polski obóz władzy, musi być wyjątkowo czujny i zdyscyplinowany wewnętrznie w nadchodzącym 2018 roku, ponieważ największe wyzwania dopiero przed nami. Samych Serdeczności na Nowy Rok!

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 30.12.2017 22:31
Komentarze
„Bardzo wysoko na tej liście”. Amerykanin zachwycony Polską
14.08.2026 14:24
Rosyjscy analitycy rozważają zbliżenie z Polską
13.08.2026 20:39

Komentarzy: 0
Jak rosyjska strona rządowa reaguje na kryzys w relacjach polsko-ukraińskich? Z satysfakcją i nadzieją. Jak reaguje na ten kryzys rosyjska opozycja? Niemal wcale. To drugie nie dziwi, choć może powinno, zważywszy na absolutną centralność tematu wojny na Ukrainie dla całego rosyjskiego, antyputinowskiego światka. Ale po zastanowieniu się zdziwienie przechodzi.
Czytaj więcej
RCB wydało komunikat. Problem obejmuje całą Polskę
13.08.2026 16:44

Komentarzy: 0
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało najnowsze informacje dotyczące sytuacji w kraju. W raporcie z 13 sierpnia znalazło się ostrzeżenie związane z sytuacją hydrologiczną. Susza hydrologiczna obejmuje obecnie całą Polskę i obowiązuje do odwołania.
Czytaj więcej
Ponad 140 metrów i potężne uzbrojenie. Tak zwodowano ORP „Wichra” [WIDEO]
13.08.2026 14:50

Komentarzy: 0
W czwartek około godz. 12 na wodach Zatoki Gdańskiej kadłub ORP „Wicher” – pierwszej z trzech fregat programu „Miecznik” – dotknął całą powierzchnią tafli wody po opuszczeniu barki. Operacja weszła w końcową fazę i zamknie kilkudniowy cykl wydarzeń związanych z chrztem jednostki.
Czytaj więcej
Rząd Tuska chce przekazać kolejne rakiety Patriot Ukrainie
13.08.2026 12:14

Komentarzy: 0
Polska rozważa przekazanie Ukrainie kolejnych pocisków do systemów Patriot. Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekazała w rozmowie z RMF FM, że decyzja w tej sprawie może zapaść w ciągu najbliższych dni.
Czytaj więcej
