Krysztopa: "Nową Solidarnością" nie jest ani PO ani PiS. Solidarność jest jedna
23.07.2020 19:06

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na początek zastrzeżenie. Nie otrzymałem żadnych od "Solidarności" prerogatyw, w ramach których miałbym prawo wypowiadać się w Jej imieniu. Robię to w imieniu własnym i na własne ryzyko.
Jedną z bardziej parszywych rzeczy, które się w ostatnim czasie zdarzyły, jest kolejna próba pasożytniczego zagospodarowania solidarnościowej symboliki. Wcześniej próbowały to zrobić środowiska wokół Komitetu Obrony Demokracji, a teraz środowisko Platformy Obywatelskiej skupione wokół niedoszłego zbawcy Rafała Trzaskowskiego. Zarówno wtedy kiedy ruch, an demonstracjach którego pojawiali się byli agenci SB, oraz pracownicy peerelowskich "służb", jak i teraz, po solidarnościowe symbole sięgają środowiska, które z ideami wartości chrześcijańskich i społecznej nauki Kościoła Katolickiego, nie mają zbyt wiele wspólnego.
To znaczy, oczywiście, w Platformie Obywatelskiej są ludzie, którzy w Solidarności działali (są też byli TW), ale jak daleko musieli od Jej ideałów odejść, jeśli dziś są częścią środowiska, które reprezentowane jest w Parlamencie Europejskim przez byłych sekretarzy PZPR, wspiera demonstracje, na których profanowane są drogie katolikom symbole, w zakresie swoich kompetencji wdrażają sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego programy, promują antychrzescijańskie ideologie, czy nawet, jak prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, usiłują zakazać organizacji rocznicowych wydarzeń, w drogich Solidarności miejscach.
Sama osoba Rafała Trzaskowskiego, który w ramach warszawskiego ratusza z jednej strony współpracował z byłymi funkcjonariuszami komuszego MSW, czy wspierał i nie widzi problemu we wspieraniu "postępowych organizacji" byłych, groźnych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, wskazuje na to, że musi chodzić raczej o "solidarność" środowiskową wszystkich tych, którzy od "Solidarności" akurat są najdalsi. Bo i z kim mieliby się solidaryzować? Z "nieoświeconym plebsem", któremu, według słów guru "opozycji totalnej" prof. Sadurskiego, Kaczyński "dał poczucie dostępu do władzy"?
Z drugiej strony jednak, wydaje mi się nadużyciem, to o czym pisze Michał Karnowski, na wPolityce.pl
- czytamy w jego tekście z 17 lipca
Wydaje mi się, że jest to również próba przejęcia symboliki, która jednak, z całym szacunkiem, nie należy ani do PiS, ani do Michała Karnowskiego.
Choć jest dokładnie tak jak pisze red. Karnowski, Prawo i Sprawiedliwość realizuje w dużym stopniu program Solidarności, to jednak nadal jest to program, który został wykuty w Solidarności, co akurat najlepiej dowodzi żywotności Związku i tego, że to on jest źródłem inspiracji, a nie tylko historią do zagospodarowania. W swojej poczciwości, Związek tych zasług nie podnosi, ale tak właśnie jest. Praca wykonana w jego łonie, praca jego ekspertów, nawiasem mówiąc trwająca również wtedy kiedy pisze te słowa, jest potężnym zastrzykiem ideowym, którym rządzący, co oczywiście Związek bardzo cieszy, się posiłkują.
Nie jest więc, według mnie oczywiście, tak, że Solidarność jest logotypem w szklanej gablocie, do którego każdy może dopisać własną opowieść. Solidarność jest dokładnie tam gdzie była, robi swoje i żadnej "nowej" nie potrzeba. Natomiast w swojej wielkoduszności, rozumiejąc przecież doskonale wspólnotę solidarnościowych doświadczeń, udziela wsparcia i łask wszelakich tam gdzie dzieje się dobro, gdzie realizowane są Jej postulaty, wszędzie tak gdzie uzna, że warto.
Cezary Krysztopa
To znaczy, oczywiście, w Platformie Obywatelskiej są ludzie, którzy w Solidarności działali (są też byli TW), ale jak daleko musieli od Jej ideałów odejść, jeśli dziś są częścią środowiska, które reprezentowane jest w Parlamencie Europejskim przez byłych sekretarzy PZPR, wspiera demonstracje, na których profanowane są drogie katolikom symbole, w zakresie swoich kompetencji wdrażają sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego programy, promują antychrzescijańskie ideologie, czy nawet, jak prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, usiłują zakazać organizacji rocznicowych wydarzeń, w drogich Solidarności miejscach.
Sama osoba Rafała Trzaskowskiego, który w ramach warszawskiego ratusza z jednej strony współpracował z byłymi funkcjonariuszami komuszego MSW, czy wspierał i nie widzi problemu we wspieraniu "postępowych organizacji" byłych, groźnych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, wskazuje na to, że musi chodzić raczej o "solidarność" środowiskową wszystkich tych, którzy od "Solidarności" akurat są najdalsi. Bo i z kim mieliby się solidaryzować? Z "nieoświeconym plebsem", któremu, według słów guru "opozycji totalnej" prof. Sadurskiego, Kaczyński "dał poczucie dostępu do władzy"?
Z drugiej strony jednak, wydaje mi się nadużyciem, to o czym pisze Michał Karnowski, na wPolityce.pl
- nowa Solidarność już istnieje i ma się dobrze. Kieruje nią prezes Jarosław Kaczyński, wygrała właśnie wybory prezydenckie, realizuje postulaty programowe Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" kierowanego przez Piotra Dudę
- czytamy w jego tekście z 17 lipca
Wydaje mi się, że jest to również próba przejęcia symboliki, która jednak, z całym szacunkiem, nie należy ani do PiS, ani do Michała Karnowskiego.
Choć jest dokładnie tak jak pisze red. Karnowski, Prawo i Sprawiedliwość realizuje w dużym stopniu program Solidarności, to jednak nadal jest to program, który został wykuty w Solidarności, co akurat najlepiej dowodzi żywotności Związku i tego, że to on jest źródłem inspiracji, a nie tylko historią do zagospodarowania. W swojej poczciwości, Związek tych zasług nie podnosi, ale tak właśnie jest. Praca wykonana w jego łonie, praca jego ekspertów, nawiasem mówiąc trwająca również wtedy kiedy pisze te słowa, jest potężnym zastrzykiem ideowym, którym rządzący, co oczywiście Związek bardzo cieszy, się posiłkują.
Nie jest więc, według mnie oczywiście, tak, że Solidarność jest logotypem w szklanej gablocie, do którego każdy może dopisać własną opowieść. Solidarność jest dokładnie tam gdzie była, robi swoje i żadnej "nowej" nie potrzeba. Natomiast w swojej wielkoduszności, rozumiejąc przecież doskonale wspólnotę solidarnościowych doświadczeń, udziela wsparcia i łask wszelakich tam gdzie dzieje się dobro, gdzie realizowane są Jej postulaty, wszędzie tak gdzie uzna, że warto.
Cezary Krysztopa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.07.2020 19:06
Protest głodowy w Solino trwa już 25 dni. Kolejny pracownik trafił do szpitala
08.04.2026 11:25
Przedstawiciele "S" niewpuszczeni na teren kopalni Silesia. Jest zawiadomienie do prokuratury
08.04.2026 10:08

Komentarzy: 0
- Nie zostaliśmy wpuszczeni do biur związkowych. Tam jest sprzęt, są dokumenty. Nie wiemy, co się z tym dzieje - mówił funkcjonariuszom policji Grzegorz Babij, przewodniczący zakładowej Solidarności w PG Silesia dziś rano, kiedy próbował dostać się na teren kopalni. Próby wejścia nie powiodły się. Grzegorz Babij złożył w związku z tym do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci przywłaszczenia mienia związkowego i utrudnienia działalności związkowej.
Czytaj więcej
Przedstawiciele "S" w PG Silesia nie wpuszczeni na teren kopalni. Zobacz interwencję naszych dziennikarzy
08.04.2026 05:35

Komentarzy: 0
Towarzyszymy przedstawicielom Solidarności w PG Silesia w próbie wejścia na teren kopalni. Przypomnijmy, wczoraj przewodniczący zakładowej "S" Grzegorz Babij oraz Społeczny Inspektor Pracy nie zostali wpuszczeni na teren zakładu.
Czytaj więcej
Dziś Światowy Dzień Zdrowia. Maria Ochman: Dość nagonki na pracowników służby zdrowia
07.04.2026 13:56
Nie żyje Kazimierz Lipiński, pierwszy przewodniczący leśnej Solidarności
07.04.2026 09:55

Komentarzy: 0
„Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego kolegi Kazimierza Lipińskiego, przewodniczącego Krajowej Komisji Koordynacyjnej Pracowników Lasów Państwowych NSZZ «Solidarność», pierwszego przewodniczącego Leśnej Solidarności oraz sygnatariusza Porozumienia Sękocińskiego” – przekazali przedstawiciele Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej

