Szukaj
Konto

CIA miała w Rosji agenta z bezpośrednim dostępem do Putina. Został ewakuowany

10.09.2019 19:35
CIA miała w Rosji agenta z bezpośrednim dostępem do Putina. Został ewakuowany
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Jak ujawnia CNN, w 2017 roku Stany Zjednoczone z powodzeniem wydobyły z Rosji swojego najlepszego szpiega. Agent był źródłem mającym kontakty na najwyższym szczeblu w rosyjskim rządzie. 

Według źródeł CNN szpieg miał dostęp do Putina, a nawet mógł udostępniać zdjęcia dokumentów na biurku rosyjskiego przywódcy. Tajne źródło zapewniało informacje przez ponad dekadę


- czytamy w publikacji CNN. Sprawę komentuje także Katedra Służb Specjalnych - Wydział Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej.

Wygląda na to, że CIA miała w Rosji agenta z bezpośrednim dostępem do Putina, jego biurka i otoczenia. Źródło zostało ewakuowane, co świadczy dobrze o CIA, ale także wskazuje, że nie było bezpiecznie... Duża sprawa, duży sukces po A. Potejewie.

Sprawa pokazuje odwieczny dylemat związany z wykorzystaniem wiedzy od agenta oraz maskowaniem jego tożsamości przed tymi, którzy muszą znać urobek. Dlatego np. na pewnym etapie info od gen. Kuklińskiego było w CIA fikcyjnie podzielone na dwa osobne źródła.

Oczywiście CNN dolewa dużo politycznego sosu, ale wczytanie się w dostępne teksty jasno pokazuje, że CIA miała od dłuższego czasu poważne obawy. Wycofanie tak wartościowego agenta jest krokiem ostatecznym w obliczu poważnych informacji.

Całość zasadniczo bardzo dobrze świadczy o Amerykanach, w obszarze całego cyklu werbunkowego: od typowania aż po prowadzenie i wygaszenie agenta. Jest też konkretną wiadomością dla innych potencjalnych źródeł - "potrafimy zająć się wami, nie zginiecie jak wszyscy w 1985-87"

Sprawa pokazuje także zdolności CIA do prowadzenia agentury przy bardzo ostrym reżimie kontrwywiadowczym na przestrzeni wielu lat. To niebywale cenne zdolności, w które wielu powątpiewało po wpadkach CIA w Iranie i Chinach.

No i kolejny raz cierpi mit niezwyciężonych rosyjskich służb specjalnych, które ogrywają wszystkich i wszędzie.

Agentem CIA najpewniej był Oleg Smolenkow, który wraz z żoną i trójką dzieci wyjechał do Czarnogóry na wakacje i nie wrócił. Przedtem pracował w ambasadzie Rosji w Waszyngtonie. Czyli pewnie klasyczny werbunek poza granicami i czekanie na powrót do kraju.


- komentuje Katedra Służb Specjalnych.


źródło: cnn.com, twitter @kss_aszwoj

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2019 19:35