T. Majchrowicz: W czwartek - 4 kwietnia o 15:00 - protestujemy przed wszystkimi urzędami wojewódzkimi
29.03.2019 06:48

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Protesty pod wszystkimi urzędami wojewódzkimi w kraju, które odbędą się w czwartek, 4 kwietnia, o godz. 15.00 są kolejnym działaniem Solidarności wobec załamania się rozmów z rządem w sprawie podwyżek w całej budżetówce. Szczegóły w rozmowie z Tysol.pl zdradza Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej.
Tysol.pl: Panie przewodniczący, czy postulaty przedstawione rządowi przez Solidarność są propozycją szerszą niż ta składana przez ZNP?
Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK: Solidarność walczy o wszystkie grupy zawodowe, nie jest związkiem monolitycznym - tak jak ZNP. Walczymy o szeroko rozumianą sferę budżetową, oczywiście oprócz innych postulatów.
Dlaczego postulaty Solidarności ( m.in. podwyżka o 15 proc. podwyżki kwoty bazowej w roku bieżącym) różnią się od tych ZNP, które chce 1000 zł podwyżki?
Trudno mi wypowiadać się za politykę ZNP, oni prowadzą ją po swojemu, a prowadzą w zasadzie rozróbę polityczną. Solidarność nauczycielska realnie patrzy na sytuację i nie chce zrujnować budżetu państwa. Chcemy takich samych podwyżek jak w służbach mundurowych - i w tym się różnimy. Czekają przecież inne grupy zawodowe - to nie jest tak, że tylko nauczyciele mało zarabiają, ale również inni pracownicy w sferze budżetowej. Solidarność myśli o wszystkich - tak jak w rodzinie mówi się, że "ojca wszystkie palce bolą". W Solidarności jest jak w rodzinie - walczymy o członków Związku - wszystkich pracowników, m.in. pomoc społeczną, muzealników, nauczycieli, pracowników pomocy w szkołach, personel niemedyczny w szpitalach. To przecież wszystko członkowie Solidarności.
Forma protestu - strajk w takcie egzaminów, może zaszkodzić sprawie?
Zdrowo myślący lider związkowy, bez względu na to z jakiego związku jest, nie powinien formułować takiej formy zastraszania. Branie w jasyr uczniów jest nieetyczne, niemoralne i niepoważne. Trudno znaleźć dla tego wytłumaczenia, szczególnie, że jest tyle form protestu... Straszenie nieklasyfikowaniem uczniów? To niepojęte…
Jak przebiegają rozmowy w temacie budżetówki z rządem?
Chcielibyśmy, żeby te postulaty, które przecież nie zrujnują budżetu, zostały przyjęte. Na razie rozmowy w zespołach rządowo-związkowych załamały się, realizujemy kolejny scenariusz - w czwartek, 4 kwietnia, o 15:00 spotykamy się przed wszystkimi urzędami wojewódzkimi w Polsce. Chcemy powiedzieć - to protest związany z naszymi postulatami, które nie są przecież nowe, bo zostały sformułowane w grudniu zeszłego roku, jednak nie jest to przecież protest antyrządowy.
Rozmawiał: Mateusz Kosiński
Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK: Solidarność walczy o wszystkie grupy zawodowe, nie jest związkiem monolitycznym - tak jak ZNP. Walczymy o szeroko rozumianą sferę budżetową, oczywiście oprócz innych postulatów.
Dlaczego postulaty Solidarności ( m.in. podwyżka o 15 proc. podwyżki kwoty bazowej w roku bieżącym) różnią się od tych ZNP, które chce 1000 zł podwyżki?
Trudno mi wypowiadać się za politykę ZNP, oni prowadzą ją po swojemu, a prowadzą w zasadzie rozróbę polityczną. Solidarność nauczycielska realnie patrzy na sytuację i nie chce zrujnować budżetu państwa. Chcemy takich samych podwyżek jak w służbach mundurowych - i w tym się różnimy. Czekają przecież inne grupy zawodowe - to nie jest tak, że tylko nauczyciele mało zarabiają, ale również inni pracownicy w sferze budżetowej. Solidarność myśli o wszystkich - tak jak w rodzinie mówi się, że "ojca wszystkie palce bolą". W Solidarności jest jak w rodzinie - walczymy o członków Związku - wszystkich pracowników, m.in. pomoc społeczną, muzealników, nauczycieli, pracowników pomocy w szkołach, personel niemedyczny w szpitalach. To przecież wszystko członkowie Solidarności.
Forma protestu - strajk w takcie egzaminów, może zaszkodzić sprawie?
Zdrowo myślący lider związkowy, bez względu na to z jakiego związku jest, nie powinien formułować takiej formy zastraszania. Branie w jasyr uczniów jest nieetyczne, niemoralne i niepoważne. Trudno znaleźć dla tego wytłumaczenia, szczególnie, że jest tyle form protestu... Straszenie nieklasyfikowaniem uczniów? To niepojęte…
Jak przebiegają rozmowy w temacie budżetówki z rządem?
Chcielibyśmy, żeby te postulaty, które przecież nie zrujnują budżetu, zostały przyjęte. Na razie rozmowy w zespołach rządowo-związkowych załamały się, realizujemy kolejny scenariusz - w czwartek, 4 kwietnia, o 15:00 spotykamy się przed wszystkimi urzędami wojewódzkimi w Polsce. Chcemy powiedzieć - to protest związany z naszymi postulatami, które nie są przecież nowe, bo zostały sformułowane w grudniu zeszłego roku, jednak nie jest to przecież protest antyrządowy.
Rozmawiał: Mateusz Kosiński

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.03.2019 06:48
Starostowie inowrocławski i mogileński apelują do rządu w sprawie Solino
15.04.2026 09:47

Komentarzy: 0
Samorządowcy wnieśli o niezwłoczne podjęcie przez stronę rządową działań dialogowych i wyjaśniających, w tym merytoryczne odniesienie się do postulatów zgłoszonych przez protestujących oraz przedstawienie stanowiska Rady Ministrów w zakresie dalszych losów infrastruktury, aktywów i zdolności produkcyjnych związanych z krajowym kompleksem sodowo-solnym.
Czytaj więcej
Nowy przewodniczący Solidarności w Hucie Miedzi „Głogów”
15.04.2026 08:39
13 pytań do Ministerstwa Edukacji Narodowej
15.04.2026 08:03

Komentarzy: 0
Uczestnicy wczorajszej konferencji pod nazwą „W obronie godności zawodu nauczyciela” wystosowali do resortu edukacji 13 pytań, które, w ich ocenie, ujmują znaczącą część wyzwań i zagrożeń, przed którymi stoją dziś polscy nauczyciele.
Czytaj więcej
W Łodzi rozpoczęła się manifestacja pod hasłem "Solidarność jest wszędzie" [NA ŻYWO]
14.04.2026 13:39

Komentarzy: 0
Pod Łódzkim Urzędem Wojewódzkim rozpoczęła się manifestacja zorganizowana przez łódzką, piotrkowską i mazowiecką Solidarność. Bierze w niej udział Maciej Kłosiński, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Czytaj więcej
„Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny”. W Gdańsku rozmawiano o problemach polskiej oświaty
14.04.2026 11:31

Komentarzy: 0
„Rodzice dosłownie wymuszają pozytywne oceny. Bez względu na sytuację, dyrekcja staje po stronie rodzica i nakazuje nam, żeby oceniać na korzyść ucznia. Dzieje się tak nawet w sytuacjach bardzo skrajnych. Uczeń ma zaliczyć, zdać, otrzymać wyższą ocenę, byle nie było problemu” – napisał jeden z pomorskich nauczycieli w ankiecie, której wyniki zaprezentowano dziś podczas konferencji zorganizowanej przez oświatową Solidarność.
Czytaj więcej
