Szukaj
Konto

Poseł Śliwka: Wniosek ws. SAFE został złożony bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych

09.02.2026 16:21
Niemiecki czołg Leopard 2 w czasie manewrów
Źródło: Bundeswehr/Facebook
Komentarzy: 0
„Wniosek ws. SAFE został złożony bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej” – alarmuje na platformie X poseł Andrzej Śliwka.
Co musisz wiedzieć
  • Program SAFE jest objęty mechanizmem tzw. warunkowości.
  • Nadal nieznany jest koszt oprocentowania wspólnotowej pożyczki, z której będą wypłacane pieniądze w ramach SAFE.
  • Wniosek ws. SAFE został złożony bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych.

 

Politycy koalicji rządzącej przez wiele miesięcy sugerowali, że Polska 'dostanie' z instrumentu SAFE setki miliardów złotych. Gdy - dzięki politykom PiS oraz szefowi BBN - do opinii publicznej przebiła się informacja, że nie chodzi o dotacje czy donacje, lecz o pożyczkę, natychmiast wprowadzono narrację o rzekomo 'niskooprocentowanym' finansowaniu. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej na moje pytania ani minister Paweł Zalewski, ani minister Magdalena Sobkowiak nie byli w stanie wyjaśnić, jakie będą postanowienia umowy pożyczki oraz porozumień operacyjnych. Wciąż więc nie znamy realnych warunków, w tym kluczowego elementu - kosztu (oprocentowania)

- wskazuje Andrzej Śliwka.

Polska sama mogłaby sfinansować zbrojenia

Z deklaracji minister Sobkowiak, odpowiedzialnej za SAFE, wynika jedynie, że ma to być 3-4% w skali roku. Dla porównania: 9 stycznia 2026 r. Polska wyemitowała: 5-letnie obligacje na 2 mld EUR z rentownością (kosztem) 2,96%, 10-letnie obligacje na 1,25 mld EUR z rentownością (kosztem) 3,74% (Czyli dokładnie w tych samych widełkach, które dziś przewiduje Komisja Europejska). Łączny popyt inwestorów na obie transze wyniósł 12 mld EUR. Jak widać, Polska bez ograniczeń (np. pochodzenia uzbrojenia) i bez 'warunkowości' może spokojnie pozyskiwać środki na rynku euroobligacji. Przypomnę: w latach 2024-2025 nie wydaliśmy blisko 40 mld zł w FWSZ

- zauważa poseł PiS.

Co wiemy o SAFE?

"Podsumujmy fakty dot. instrumentu SAFE:

  • Jest to wspólnotowy dług, ale nie znamy ani postanowień umów pożyczek, ani porozumień operacyjnych, ani - co najważniejsze - realnego kosztu (oprocentowania) oraz marży/kosztów obsługi KE.
  • Wniosek został złożony bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych oraz sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
  • Wniosek złożono przed przyjęciem Programu Rozwoju Sił Zbrojnych 2025-2039.
  • Dokument został utajniony - jako jeden z nielicznych posłów zapoznałem się z nim i uważam, że powinien zostać odtajniony przynajmniej w części ogólnej, ponieważ rodzi istotne pytania o gradację potrzeb, możliwości realizacyjne i harmonogramy"

- wylicza Śliwka.

"Kolejny instrument finansowy"

Polityk PiS podkreśla, iż sami rządzący przyznają, że SAFE obejmuje projekty refinansowane.

Jaki jest więc sens utajniania umów już podpisanych i z natury jawnych - chyba, że nie chce się przypominać kontraktów zawartych za czasów Mariusza Błaszczaka

- suponuje.

W jego ocenie SAFE może stać się kolejnym instrumentem finansowym UE wykorzystywanym jako mechanizm nacisku i "warunkowości".

Zeszłotygodniowy przykład Węgier pokazuje, że jest to realne ryzyko, i to już teraz

- wskazuje, odnosząc się do decyzji Komisji Europejskiej o wstrzymaniu dla Węgier środków z programu SAFE.

"Ryzyko załamania finansów MON"

Polityk przypomina, że środki SAFE nie są środkami dodatkowymi. Zgodnie z projektowanymi rządowymi przepisami: "wydatki Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych oraz FIZB będą zgodne z kwotą wydatków Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych zaplanowaną w planie finansowym FWSZ". Oznacza to przesunięcia w ramach istniejących limitów, a nie nowe pieniądze.

W jego ocenie "istnieje realna obawa, że w kolejnych latach FWSZ ma być wygaszany, a obsługa zadłużenia FWSZ i FIZB (SAFE) ma zostać przerzucona na budżet MON.

To realne ryzyko załamania finansów resortu ok. 2028 r. czyli już po oddaniu władzy przez Donalda Tuska

- zauważa Śliwka.

Nadal nie wiemy, jak rządzący wyliczyli, że 89% środków ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Czy za 'polski przemysł' uznana zostanie spółka działająca na prawie polskim, ale z dominującym kapitałem zagranicznym (np. Rheinmetall Polska)? Czy i w jaki sposób uwzględniono podwykonawców oraz krajowych dostawców?

- zastanawia się.

Minister Sobkowiak jasno wskazała, że spośród trzech możliwych wariantów współpracy z Ukrainą: - kupować od Ukrainy, - kupować z Ukrainą, - Polska kupuje dla Ukrainy, rząd wybrał ostatni scenariusz. Nie znamy ani listy projektów, ani kwot - z nieoficjalnych informacji wynika, że wsparcie dla Ukrainy może sięgać nawet 10 mld zł

- dodaje.

Program SAFE

Komisja Europejska zaakceptowała polski wniosek o wypłatę środków z programu SAFE na inwestycje w obronność. Do Polski ma trafić ok. 44 mld euro w formie długoterminowej pożyczki. Pożyczka ta posłuży do sfinansowania pilnych i szeroko zakrojonych działań zakupowych, ale tylko tych, na które zgodzi się Komisja Europejska. Zdaniem KE europejski przemysł zbrojeniowy będzie w stanie dostarczyć niezbędny sprzęt wtedy, gdy będzie najbardziej potrzebny.

Program SAFE w ocenie Komisji Europejskiej umożliwi państwom członkowskim natychmiastowe i masowe zwiększenie inwestycji w obronność poprzez wspólne zamówienia z europejskiego przemysłu obronnego, koncentrując się na priorytetowych zdolnościach. W ocenie KE przyczyni się to do zapewnienia interoperacyjności, przewidywalności i zmniejszenia kosztów silnej europejskiej bazy przemysłowej sektora obronnego.

Krytycy programu wskazują, że zawarty w nim mechanizm warunkowości sprawia, że pieniądze ze wspólnego kredytu są niepewne. Ponadto wskazują na fakt, że to unijni urzędnicy podejmą ostateczną decyzję co do sposobu wydatkowania pieniędzy z tego programu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.02.2026 16:21
Źródło: X, tysol.pl