Profesora Baumana (od lewaków) niszczenie Polski

Zygmunt Bauman, wynoszony przez lewicowe elity do rangi wielkiego myśliciela, w rzeczywistości przez całe życie promował idee podważające państwa narodowe, usprawiedliwiał ideologiczne eksperymenty niszczące Europę, a własną komunistyczną przeszłość zdołał ukryć przed odpowiedzialnością.
Tadeusz Płużański
Tadeusz Płużański / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Tekst przedstawia Zygmunta Baumana jako ideologa lewicy, którego poglądy autor uważa za szkodliwe dla państw narodowych i dla Polski.
  • Autor krytykuje Baumana za popieranie idei osłabiania granic, Unii Europejskiej oraz akceptację masowej imigracji do Europy.
  • Przypomina także komunistyczną przeszłość Baumana jako funkcjonariusza aparatu represji i zarzuca mu uniknięcie odpowiedzialności za dawne działania.

 

Lewacki autorytet

Dziewięć lat minęło od śmierci – 9 stycznia 2017 r. w brytyjskim Leeds – profesora od lewaków, czyli Zygmunta Baumana, a jego myśli do dziś zapładniają lewackie elity eurokołchozu. I tak w jednym z ostatnich swoich wywiadów (dla nas egzotycznego brazylijskiego tygodnika „Valor”) Bauman jako lewacki prorok przestrzegał:

„Miejmy nadzieję, że bałagan wywołany przez całą awanturę z Brexitem w Zjednoczonym (póki co) Królestwie może stać się najlepszą trzeźwiącą miksturą dla zaczadzonych na tyle, że dających wiarę podszeptom plemiennego eurosceptycyzmu w innych krajach wspólnoty”.

Dalej Bauman, lewacki autorytet, mówi o jakichś „antyunijnych buntownikach”, tajemniczych „mocach uwolnionych spod politycznej kontroli” i współczesnych państwach, które

„stają się niczym więcej niż nieco większymi sąsiedztwami, zamkniętymi w nieprecyzyjnie zarysowanych, nieszczelnych i nieefektywnie chronionych granicach”.

To tylko próbka pseudonaukowego bełkotu Baumana. Co więcej, takie niszczenie państw narodowych, w tym Polski, wcale go nie martwiło. Tak jak profesora od lewaków nie przerażała inwazja na Europę islamistów, którą uważał za słuszną konieczność, uzasadniając to historycznie:

„«Porządek» ustanowiony po roku 1945 bezpowrotnie zapadł się w historię wraz z Murem Berlińskim. […] Dziś żyjemy w świecie wielocentrycznym; brak w zasięgu wzroku mocy, które w pojedynkę lub koalicji byłyby zdolne lub chętne go znów «uporządkować»”.

Oczywiście mógłbym wskazać Baumanowi wiele takich dewastujących „mocy”. Ale nie o prawdę tu chodzi, tylko usprawiedliwianie przez Baumana różnorakiego zła. Pod koniec życia Bauman wiedział, że wychwalanie zbrodniarza Stalina nawet w jego lewackim środowisku nie jest już do końca modne. Nie przekonywał już, że ten „porządek” – dopowiedzmy – sowiecki, był wspaniały, a sam ochoczo go budował. Ale zgodnie ze swoją teorią (także praktyką) akceptował innych dewastatorów Polski.

 

Rozmycie winy

Baumana zapewne najbardziej cieszyło coś jeszcze innego: że Polska i jej wymiar sprawiedliwości były zbyt słabe, aby postawić go przed sądem. Ale ktoś może spytać: Dlaczego właściwie ów „myśliciel” powinien zostać oskarżony, a nawet skazany? Przecież to profesor, socjolog? Lewacy do dziś nie przyjmują do wiadomości, że Zygmunt Bauman był wcześniej… ubekiem. I gdyby Polska była normalnym (nie unurzanym w komunizmie) krajem z normalnymi (nie unurzanymi w komunizmie) sądami i prokuraturą, stanąłby przed sądem za wiele swoich w komunizm uwikłań.

Za to, że pracował w sowieckiej milicji w Moskwie, która bezpośrednio podlegała NKWD. Potem za to, że był oficerem politycznym „ludowego” Wojska Polskiego, a na koniec agentem krwawej Informacji Wojskowej. Ale w pookrągłostołowej Polsce powinien odpowiedzieć przynajmniej za jedno – służbę w zbrodniczym Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o czym przesądza dokument z 1950 r.:

„Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów [członków polskiego podziemia niepodległościowego]. Odznaczony Krzyżem Walecznych”.

Zygmunt Bauman, jak wiemy, przed sądem nie stanął. Także dzięki głoszonym przez siebie, a wygodnym dla innych komunistycznych zbrodniarzy i ich obrońców teoriom o płynnej nowoczesności – czyli rozmyciu jednostkowych win.


 

POLECANE
Rosja: Wiceszef GRU poważnie ranny w zamachu w Moskwie z ostatniej chwili
Rosja: Wiceszef GRU poważnie ranny w zamachu w Moskwie

W północno-zachodniej części Moskwy doszło do zamachu na wysokiego rangą rosyjskiego wojskowego. Wiceszef GRU generał Władimir Aleksiejew został postrzelony i trafił do szpitala. Rosyjski Komitet Śledczy potwierdza wszczęcie postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa.

Wiadomości
Znasz ten ból – czy zawsze potrzebna jest wizyta stacjonarna?

Nagły czy narastający ból, który pojawia się podczas codziennych obowiązków, jest powodem szukania pomocy u specjalistów. Jak rozpoznać, które dolegliwości wymagają konsultacji z lekarzem, a z którymi możesz sobie poradzić domowymi sposobami. Sprawdź, co mogą oznaczać powracający ból, który już znasz.

Burza po programie TVP Info. Wysocka-Schnepf wydzwania do żony Ziobry ws. decyzji sądu z ostatniej chwili
Burza po programie TVP Info. Wysocka-Schnepf wydzwania do żony Ziobry ws. decyzji sądu

Decyzja sądu w sprawie Zbigniewa Ziobry wywołała nie tylko polityczną burzę, ale także kontrowersje wokół programu TVP Info. Zachowanie prowadzącej Doroty Wysockiej-Schnepf spotkało się z ostrą krytyką polityków PiS i internautów.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska

Operator Tauron opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej na terenie województwa dolnośląskiego. Wyłączenia obejmą m.in. Wrocław, Jelenią Górę, Wałbrzych, Głogów oraz mniejsze miejscowości w regionie. Sprawdziliśmy, gdzie i w jakich godzinach zabraknie prądu. 

KO chce chronić flagę UE. Grzywna i więzienie za jej zniszczenie pilne
KO chce chronić flagę UE. Grzywna i więzienie za jej zniszczenie

Koalicja Obywatelska wraca do pomysłu objęcia flagi Unii Europejskiej ochroną prawną. Projekt przewiduje grzywny, a w skrajnych przypadkach nawet karę więzienia, i jest już konsultowany w kancelarii premiera.

Trwa czystka w SOP. Następni oficerowie stracili stanowiska z ostatniej chwili
Trwa czystka w SOP. Następni oficerowie stracili stanowiska

Wciąż trwa czystka w Służbie Ochrony Państwa. Jak donosi nieoficjalnie radio RMF FM w piątek rano, z kierownictwem formacji pożegnało się kolejnych dwóch oficerów.

Rząd grzeje temat. Będą dwa zespoły ds. Epsteina? z ostatniej chwili
Rząd grzeje temat. Będą dwa zespoły ds. Epsteina?

Rząd Donalda Tuska niespodziewanie wraca do głośnej afery Jeffreya Epsteina. W prokuraturze decyzja o powołaniu specjalnego zespołu wywołała zaskoczenie, a politycy koalicji rządzącej nie ukrywają, że w tle mogą być motywy czysto polityczne.

Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Mieszkańcy Krakowa mogą skorzystać z rozszerzonej oferty programu Karta Krakowska. Do miejskiego systemu dołączyli nowi partnerzy, a na czas ferii zimowych przygotowano specjalne zniżki i darmowe wejścia – od lodowisk i stoków narciarskich po atrakcje turystyczne i ofertę kulturalną.

Coraz mniej pracowników w Polsce. Gospodarka zacznie hamować z ostatniej chwili
Coraz mniej pracowników w Polsce. Gospodarka zacznie hamować

Choć tempo wzrostu PKB w Polsce należy do najwyższych w Europie, to w ciągu kilku lat może wyraźnie wyhamować – pisze w piątek „Puls Biznesu”. Gazeta cytuje dane MFW, z których wynika, że spadku liczby osób w wieku produkcyjnym nie będzie w stanie uzupełnić imigracja.

Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów Wiadomości
Skoki narciarskie i doping. Nowe, nietypowe praktyki podczas kontroli kombinezonów

Światowa Agencja Antydopingowa zapowiedziała analizę doniesień dotyczących skoków narciarskich. Sprawa dotyczy opisywanych przez niemieckie media praktyk, które miały umożliwiać zawodnikom manipulowanie pomiarami kombinezonów i uzyskiwanie przewagi sportowej.

REKLAMA

Profesora Baumana (od lewaków) niszczenie Polski

Zygmunt Bauman, wynoszony przez lewicowe elity do rangi wielkiego myśliciela, w rzeczywistości przez całe życie promował idee podważające państwa narodowe, usprawiedliwiał ideologiczne eksperymenty niszczące Europę, a własną komunistyczną przeszłość zdołał ukryć przed odpowiedzialnością.
Tadeusz Płużański
Tadeusz Płużański / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Tekst przedstawia Zygmunta Baumana jako ideologa lewicy, którego poglądy autor uważa za szkodliwe dla państw narodowych i dla Polski.
  • Autor krytykuje Baumana za popieranie idei osłabiania granic, Unii Europejskiej oraz akceptację masowej imigracji do Europy.
  • Przypomina także komunistyczną przeszłość Baumana jako funkcjonariusza aparatu represji i zarzuca mu uniknięcie odpowiedzialności za dawne działania.

 

Lewacki autorytet

Dziewięć lat minęło od śmierci – 9 stycznia 2017 r. w brytyjskim Leeds – profesora od lewaków, czyli Zygmunta Baumana, a jego myśli do dziś zapładniają lewackie elity eurokołchozu. I tak w jednym z ostatnich swoich wywiadów (dla nas egzotycznego brazylijskiego tygodnika „Valor”) Bauman jako lewacki prorok przestrzegał:

„Miejmy nadzieję, że bałagan wywołany przez całą awanturę z Brexitem w Zjednoczonym (póki co) Królestwie może stać się najlepszą trzeźwiącą miksturą dla zaczadzonych na tyle, że dających wiarę podszeptom plemiennego eurosceptycyzmu w innych krajach wspólnoty”.

Dalej Bauman, lewacki autorytet, mówi o jakichś „antyunijnych buntownikach”, tajemniczych „mocach uwolnionych spod politycznej kontroli” i współczesnych państwach, które

„stają się niczym więcej niż nieco większymi sąsiedztwami, zamkniętymi w nieprecyzyjnie zarysowanych, nieszczelnych i nieefektywnie chronionych granicach”.

To tylko próbka pseudonaukowego bełkotu Baumana. Co więcej, takie niszczenie państw narodowych, w tym Polski, wcale go nie martwiło. Tak jak profesora od lewaków nie przerażała inwazja na Europę islamistów, którą uważał za słuszną konieczność, uzasadniając to historycznie:

„«Porządek» ustanowiony po roku 1945 bezpowrotnie zapadł się w historię wraz z Murem Berlińskim. […] Dziś żyjemy w świecie wielocentrycznym; brak w zasięgu wzroku mocy, które w pojedynkę lub koalicji byłyby zdolne lub chętne go znów «uporządkować»”.

Oczywiście mógłbym wskazać Baumanowi wiele takich dewastujących „mocy”. Ale nie o prawdę tu chodzi, tylko usprawiedliwianie przez Baumana różnorakiego zła. Pod koniec życia Bauman wiedział, że wychwalanie zbrodniarza Stalina nawet w jego lewackim środowisku nie jest już do końca modne. Nie przekonywał już, że ten „porządek” – dopowiedzmy – sowiecki, był wspaniały, a sam ochoczo go budował. Ale zgodnie ze swoją teorią (także praktyką) akceptował innych dewastatorów Polski.

 

Rozmycie winy

Baumana zapewne najbardziej cieszyło coś jeszcze innego: że Polska i jej wymiar sprawiedliwości były zbyt słabe, aby postawić go przed sądem. Ale ktoś może spytać: Dlaczego właściwie ów „myśliciel” powinien zostać oskarżony, a nawet skazany? Przecież to profesor, socjolog? Lewacy do dziś nie przyjmują do wiadomości, że Zygmunt Bauman był wcześniej… ubekiem. I gdyby Polska była normalnym (nie unurzanym w komunizmie) krajem z normalnymi (nie unurzanymi w komunizmie) sądami i prokuraturą, stanąłby przed sądem za wiele swoich w komunizm uwikłań.

Za to, że pracował w sowieckiej milicji w Moskwie, która bezpośrednio podlegała NKWD. Potem za to, że był oficerem politycznym „ludowego” Wojska Polskiego, a na koniec agentem krwawej Informacji Wojskowej. Ale w pookrągłostołowej Polsce powinien odpowiedzieć przynajmniej za jedno – służbę w zbrodniczym Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o czym przesądza dokument z 1950 r.:

„Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów [członków polskiego podziemia niepodległościowego]. Odznaczony Krzyżem Walecznych”.

Zygmunt Bauman, jak wiemy, przed sądem nie stanął. Także dzięki głoszonym przez siebie, a wygodnym dla innych komunistycznych zbrodniarzy i ich obrońców teoriom o płynnej nowoczesności – czyli rozmyciu jednostkowych win.



 

Polecane