Szukaj
Konto

O długach zmarłego dowiedziałem się po czasie, czy nadal mogę odrzucić spadek?

01.04.2026 18:34
O długach zmarłego dowiedziałem się po czasie, czy nadal mogę odrzucić spadek?
Źródło: Pixabay | Autor: Vilkass | Licencja: Public Domain
Komentarzy: 0
Po śmierci wujka nie interesowałem się sprawami spadkowymi. Nie utrzymywaliśmy bliskiego kontaktu, więc uznałem, że niczego po nim nie dziedziczę. Kilka miesięcy później odezwała się firma windykacyjna z informacją, że jako krewny jestem spadkobiercą i powinienem spłacić jego długi. Wtedy dopiero dowiedziałem się, że wujek miał kilka niespłaconych zobowiązań. Termin na odrzucenie spadku podobno już minął. Czy naprawdę nie mogę już nic zrobić?
Co musisz wiedzieć:
  • Masz co do zasady 6 miesięcy od momentu dowiedzenia się o powołaniu do spadku na jego odrzucenie lub przyjęcie, a brak decyzji oznacza przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza.
  • Sam brak wiedzy o długach zmarłego nie zawsze pozwala cofnąć skutki przekroczenia tego terminu.
  • Możesz jednak wystąpić do sądu o uchylenie się od skutków niezłożenia oświadczenia, jeśli wykażesz istotny i usprawiedliwiony błąd co do sytuacji majątkowej spadkodawcy.

Prawo spadkowe przewiduje, że spadkobierca ma określony czas na podjęcie decyzji, czy przyjmuje spadek, czy też go odrzuca. Zasadniczo termin ten wynosi sześć miesięcy od chwili, w której dana osoba dowiedziała się o tytule swojego powołania do spadku. W praktyce najczęściej jest to moment uzyskania informacji o śmierci krewnego oraz o tym, że dana osoba znajduje się w kręgu spadkobierców. W tym czasie można złożyć przed sądem lub notariuszem oświadczenie o przyjęciu spadku wprost, przyjęciu go z dobrodziejstwem inwentarza albo o jego odrzuceniu. Jeżeli w tym terminie nie zostanie złożone żadne oświadczenie, prawo przewiduje określone skutki. Obecnie co do zasady oznacza to przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z ograniczeniem odpowiedzialności za długi tylko do wartości odziedziczonego majątku. Problem pojawia się wtedy, gdy spadkobierca dopiero po upływie kilku miesięcy dowiaduje się o rzeczywistej sytuacji majątkowej zmarłego. Sam fakt, że ktoś nie wiedział o istnieniu długów, nie zawsze wystarczy, aby uchylić się od skutków upływu terminu.

 

Działanie "po czasie"

Przepisy dopuszczają jednak możliwość powołania się na błąd przy składaniu lub niezłożeniu oświadczenia spadkowego. Jeżeli spadkobierca działał w przekonaniu, że spadek nie jest obciążony zobowiązaniami, a błąd ten był istotny, może wystąpić do sądu z wnioskiem o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia w terminie. W praktyce trzeba wykazać, że brak wiedzy o długach był usprawiedliwiony i że w chwili podejmowania decyzji nie było realnej możliwości ustalenia rzeczywistej sytuacji finansowej spadkodawcy. Jeżeli sąd uzna taki wniosek za zasadny, otwiera to drogę do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku mimo upływu ustawowego terminu. Warto jednak pamiętać, że tego typu postępowanie wymaga przedstawienia konkretnych okoliczności i dowodów, na przykład dokumentów potwierdzających moment uzyskania informacji o zadłużeniu czy brak wcześniejszego kontaktu ze spadkodawcą. 

W wielu przypadkach znaczenie ma również to, czy spadkobierca podejmował wcześniej jakiekolwiek działania wskazujące na przyjęcie spadku, na przykład rozporządzał majątkiem należącym do zmarłego. Tym samym upływ sześciomiesięcznego terminu nie zawsze oznacza całkowitą utratę możliwości odrzucenia spadku. Jeżeli spadkobierca pozostawał w istotnym błędzie co do sytuacji majątkowej zmarłego, może próbować uchylić się od skutków niezłożenia oświadczenia w terminie. W takich sprawach kluczowe znaczenie ma szybkie podjęcie działań i przedstawienie sądowi okoliczności, które wyjaśniają, dlaczego decyzja o przyjęciu lub odrzuceniu spadku nie została podjęta wcześniej.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.04.2026 18:34
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 13/2026, oprac. Ludwik Pęzioł