35 lat temu powtórnie zalegalizowano NSZZ „Solidarność”

Po wprowadzeniu stanu wojennego Sejm PRL 8 października 1982 roku przyjął ustawę o związkach zawodowych, delegalizując wszystkie istniejące organizacje, na czele z NSZZ "Solidarność". Wywołało to falę protestów w całym kraju.
"S" przetrwała w podziemiu
Sejm PRL, przy 12 głosach przeciwnych i 10 wstrzymujących się, uchwalił "Ustawę o związkach zawodowych i organizacjach rolników". W świetle ustawy wszystkie związki zawodowe, istniejące przed 13 grudnia 1981 r., w tym NSZZ "Solidarność", rozwiązano. W nowej ustawie znalazło się wiele zapisów, które teoretycznie stwarzały warunki do powołania związków zawodowych - na terenie zakładu pracy. Art. 2. punkt 1 zawierał zapis: "Związki zawodowe są niezależne od organów administracji państwowej i gospodarczej" lub art. 6. punkt 1: "Związki zawodowe reprezentują i bronią praw i interesów pracowników w zakresie warunków pracy i płac oraz warunków socjalno-bytowych i kulturalnych". Artykuły zapisane w ustawie pozostawały pustymi słowami.
Decyzja o rozwiązaniu Solidarności wywołała falę protestów, szczególnie 13 października 1982 r. Do starć z ZOMO doszło m.in. w Gdańsku, gdzie aresztowano 270 osób, a także we Wrocławiu i w Nowej Hucie w Krakowie.
Solidarność jednak nie zniknęła. Przez następne siedem lat rozwijała podziemne struktury, bardzo prężnie działające w okresie stanu wojennego. Po jego zniesieniu kontynuowano działalność opozycyjną, a Solidarność przetrwała w podziemiu do 1989 roku.
W kwietniu 1989 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie ponownie zalegalizował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność".
CZYTAJ TAKŻE: Przed nami XXIII Ogólnopolska Pielgrzymka NSZZ "Solidarność" do Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu
11. dzień głodówki w Solinie. "Gdyby nas posłuchano, ceny paliw byłyby jak przed wojną na Bliskim Wschodzie"

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala

"Nasze życie to nie tabelka". Protestowali pracownicy Stokrotki


