Szukaj
Konto

Niemcy: Potężny skandal na festiwalu Berlinale

26.02.2024 12:48
Berlinale
Źródło: Rainier Brunet-Guilly, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Ogromne kontrowersje wzbudziła gala Festiwalu Filmowego Berlinale, podczas której padły oskarżenia pod adresem Izraela o popełnianie ludobójstwa w czasie trwającej wojny z Hamasem. „Nie ma miejsca na antysemityzm i dotyczy to także artystów” – stwierdził burmistrz miasta Kai Wegner we wpisie zamieszczonym w serwisie X.

Podczas festiwalu filmowego w Berlinie kilku artystów w trakcie ceremonii wręczenia nagród oskarżyło Izrael o popełnienie ludobójstwa w Gazie.

Czytaj także: Straż Graniczna podpisała umowy. Granica z Białorusią ma być jeszcze szczelniejsza

Co się stało?

Amerykański filmowiec Ben Russel, który zdobył nagrodę za film "Direct Action", wyreżyserowany wspólnie z Francuzem Guillaume Cailleau, wszedł na scenę w palestyńskiej kefiji - ochronnym nakryciu głowy i twarzy powszechnie postrzeganym jako symbol palestyńskiego nacjonalizmu.

Palestyński dokumentalista Basel Adra zdobył nagrodę za "No Other Land", film o wygnaniu Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu. Oskarżył on Izrael o "masakrę" i skrytykował sprzedaż niemieckiej broni państwu żydowskiemu.

Czytaj także: Atak nożownika w Gdańsku. Są nowe informacje

Oskarżenia o antysemityzm

To, co wydarzyło się wczoraj na Berlinale, było nieznośną relatywizacją. W Berlinie nie ma miejsca na antysemityzm i dotyczy to także sceny artystycznej. Oczekuję, że nowy zarząd Berlinale zadba o to, aby takie incydenty się nie powtórzyły

- napisał w serwisie X burmistrz Berlina Kai Wegner.

Na wydarzenia zareagował także Helge Lindh, poseł do parlamentu z Partii Socjaldemokratycznej (SPD).

Wstydzę się, że ludzie w moim kraju oklaskują oskarżenia o ludobójstwo wobec Izraela

- stwierdził w rozmowie z "Die Welt".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.02.2024 12:48
Źródło: tysol.pl, Euro News