Szukaj
Konto

Wiceprezydent Białegostoku zaatakował Stanowskiego. Padła mocna odpowiedź

22.01.2024 21:43
Krzysztof Stanowski
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube
Komentarzy: 0
Mam nadzieję, że publiczne podmioty będą „wspierać” ten projekt pisowskiego ulubieńca taką kwotą, jaka jest w nazwie tego projektu. Zero - zaatakował wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki, komentując wpis Krzysztofa Stanowskiego. - Rafał, zajmij się kiblem w Białymstoku - odparł mu dziennikarz.

Należący w przeszłości do Kanału Sportowego Krzysztof Stanowski odsłania kolejne karty ws. powstającego Kanału Zero. Dziennikarze w serii wpisów publikował zdjęcia przedstawiające wizualizacje studiów, które będą należały do kanału.

- Skoro tak dobrze nam idzie odkrywanie kart, to idźmy dalej. Tu wizualizacja głównego studia. Z tyłu jest sześć telewizorów 85-calowych, więc tło w pełni edytowalne. Z przodu na stole ekran LED, więc można wyświetlić dowolną rzecz, nie tylko logo.

- pisał.

Czytaj także: Tytus Hołdys ośmielił się skrytykować ministra ppłk Sienkiewicza, wpis usunął, ale w internecie nic nie ginie

Atak wiceprezydenta Białegostoku

Jedno z nich zostało skomentowane przez wiceprezydenta Białegostoku Rafała Rudnickiego, który skrytykował Stanowskiego. - Mam nadzieję, że publiczne podmioty będą "wspierać" ten projekt pisowskiego ulubieńca taką kwotą, jaka jest w nazwie tego projektu. Zero - napisał.

Atak ten spotkał się z odpowiedzią ze strony Stanowskiego. - Rafał, zajmij się kiblem w Białymstoku - odparł.

Czytaj także: Sienkiewicz nie uzna decyzji sądu. "Brak wpisów nie ma żadnego znaczenia"

Kontekst: afera z szaletem

Dziennikarz nawiązał w ten sposób do głośnej sprawy związanej z szaletem miejskim w pobliżu Pałacu Branickich, został ustawiony szalet miejski. W połowie 2023 otwarto nowy, który zastąpił poprzedni, który chociaż stanął w październiku 2022 roku, to nigdy nie został otwarty z powodu niespełniania norm technicznych. Według nieoficjalnych informacji nieudana inwestycja mogła sięgnąć ponad 430 tysięcy złotych

Zastąpił poprzedni, który, choć stanął w październiku 2022 roku, to nigdy nie został otwarty, bo nie spełniał norm technicznych. Z nowego można korzystać od 1 lipca. Inwestycja stała się znana w całej Polsce przez koszty, które miały sięgać ponad 430 tysięcy złotych. Okazuje się, że ostatecznie będą pomniejszone o kary, które zapłacą wykonawcy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.01.2024 21:43
Źródło: tysol.pl