Potężny strajk w węgierskiej fabryce Audi!

Związki oczekują także na jeden pełny wolny weekend w miesiącu dla każdego pracownika, dodatkowe urlopy na opiekę nad dzieckiem oraz dla osób starszych, a także premie jubileuszowe. Spełnienie postulatów płacowych wyrównałoby wynagrodzenia w węgierskiej fabryce do poziomu w innych lokalizacjach koncernu w Europie Środkowej. Co prawda przeciętna pensja brutto w zakładzie wynosi 444 tys. forintów (1392 euro) i przekracza o połowę średnie wynagrodzenie w kraju - to jednak na Słowacji zarobki są wyższe o 28 proc., w Czechach - o 25 proc., a w Polsce nawet o 39 proc.
- Płace w naszej części Europy są 2-3 razy niższe niż w Europie Zachodniej. Dlatego koncerny motoryzacyjne dla zwiększenia zysków prowadzą politykę lokalizacji zakładów w Europie Środkowo-Wschodniej - komentuje Bogdan Szozda, przewodniczący Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność. - Ponieważ w ramach europejskiej federacji przemysłowej IndustriAll działamy przeciwko dyskryminacji płacowej w Unii Europejskiej, dlatego w całej rozciągłości popieram żądania związkowców z Węgier - mówi działacz. Grzegorz Pietrzykowski, Przewodniczący Krajowej Sekcji Przemysłu Motoryzacyjnego dodaje - sytuacja w Győr nie odbiega od realiów w naszym kraju. Skoro koszty funkcjonowania zakładu są trzy razy niższe niż na Zachodzie to istnieje ogromny margines na zwiększanie płac, tutaj w pełni solidaryzujemy się z pracownikami węgierskimi w tej walce.
Solidarność ze strajkującymi zadeklarował też niemiecki związek IG Metall, mimo, że strajk spowodował zatrzymanie produkcji w rodzimej fabryce koncernu w Niemczech. W przypadku przedłużania się strajku problemy może też mieć fabryka na Słowacji ponieważ węgierski zakład jest głównym dostawcą silników dla marek Volkswagena i Audi. W Győr pracuje ok. 13 tysięcy osób, z tego 9 tysięcy należy do związku zawodowego AHFSZ, Jak informują związkowcy od początku strajku liczebność organizacji zwiększyła się o 300 osób.
- Bezapelacyjnie trzeba wspierać ambitne cele negocjowania znaczących podwyżek płac w sektorze motoryzacyjnym w naszym regionie Europy, bo docelowo będzie to z korzyścią dla wszystkich pracowników najemnych -zwraca uwagę Sławomir Adamczyk, szef Działu Branżowo-Konsultacyjnego KK. - To jest wzorzec sprawdzony na Zachodzie, że efekty negocjacji płacowych we wiodącej branży stymulują dynamikę wzrostu wynagrodzeń w całej gospodarce a w ślad za tym w sferze budżetowej, choć może to zabrać trochę czasu - dodaje ekspert.
bs

Komentarze
Będzie strajk ostrzegawczy w ZUS. Pracownicy w całym kraju odejdą od biurek

Na Węgrzech chcą odwołać prezydenta przez zmianę konstytucji? Sulyok alarmuje

Polska odzyska mniej pieniędzy za pomoc Ukrainie? UE zmienia reguły gry

“Zdrajca!”. Protesty wobec migracyjnej polityki Pétera Magyara

Burza po słowach premiera Węgier. Słowacja ostro odpowiada
