Szukaj
Konto

Piotr Duda w Newsmax: Nie może być tak, że politycy wyrzucają miliony zebranych wśród obywateli podpisów do kosza

Piotr Duda
Źródło: Newsmax Polska | Autor: screen | Licencja: Newsmax Polska | Piotr Duda
46. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych była okazją nie tylko do wspomnienia wydarzeń, które doprowadziły do powstania NSZZ „Solidarność”, ale także do rozmowy o wyzwaniach stojących dziś przed związkiem zawodowym i polskimi pracownikami. O historii, niezrealizowanych postulatach z sierpnia 1980 roku, dialogu społecznym, polityce rządu, Zielonym Ładzie i planach Solidarności na najbliższe miesiące mówił na antenie Newsmax Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Co musisz wiedzieć:
  • 46. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych była okazją nie tylko do wspomnienia wydarzeń, które doprowadziły do powstania NSZZ „Solidarność”, ale także do rozmowy o wyzwaniach stojących dziś przed związkiem zawodowym i polskimi pracownikami.
  • O historii, niezrealizowanych postulatach z sierpnia 1980 roku, dialogu społecznym, polityce rządu, Zielonym Ładzie i planach Solidarności na najbliższe miesiące mówił na antenie Newsmax przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

 

„Gdyby nie powstała Solidarność, to kto miałby realizować jakiś mityczny ruch społeczny?”

Rozmowa odbyła się w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej. To właśnie tam, 46 lat wcześniej, podpisano Porozumienia Gdańskie – jedno z najważniejszych wydarzeń najnowszej historii Polski.

Porozumienia Szczecińskie, Gdańskie, Jastrzębskie i Dąbrowskie były fundamentem powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Robotnicy w 1980 roku wiedzieli doskonale, że ktoś te ich postulaty musi realizować. To nie był tylko jakiś straszak na komunistów, tylko realne postulaty do zrealizowania. Gdyby nie powstała Solidarność, to kto miałby realizować jakiś mityczny ruch społeczny? Musiała powstać

 – podkreślił Piotr Duda.

Jak zaznaczył, dziś często pamięta się przede wszystkim o walce Solidarności z systemem komunistycznym, a ważne były również inne wymiary strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku.

O tym się trochę zapomina, bo wszyscy utożsamiamy Solidarność z walką z komunistami, oczywiście słusznie, ale te postulaty były także na tle płacowym i godnościowym. Wśród 21 postulatów jest wiele takich, które niezorientowanych mogłyby zaskoczyć. Większość to postulaty socjalne, a strajk w Stoczni Gdańskiej rozpoczął się o godność i podmiotowość ludzkiej pracy i o człowieka

 – mówił przewodniczący.

Przypomniał również, że bezpośrednim impulsem do protestu była sprawa Anny Walentynowicz.

 

„Jestem dumny, że jestem szefem Solidarności”

Piotr Duda podkreślił, że każda rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych ma dla niego szczególne znaczenie. Jak przypomniał, jako młody człowiek nie był jeszcze uczestnikiem wydarzeń w Stoczni Gdańskiej, jednak później los związał go z organizacją, która odegrała kluczową rolę w przemianach w Polsce i Europie.

Staję po raz szesnasty na tym uroczystym posiedzeniu Zarządu Regionu w Sali BHP, tej historycznej sali, w której wszystko się działo. Tu tylko nam dzisiaj brakuje jeszcze tego dymu papierosowego, który unosił się w tej sali podczas podpisywania porozumień, ale także podczas tego 18-dniowego strajku, kiedy codziennie przybywało tu coraz więcej osób. Ja wtedy byłem młodym osiemnastolatkiem, jeszcze nie podjąłem pierwszej pracy zawodowej. Ale Bóg tak chciał – zostałem szefem Solidarności

 – powiedział.

Przede wszystkim jestem dumny z tego, że jestem szefem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Związku o tak wspaniałej historii, znanego na całym świecie. To przecież Solidarność rozpoczęła demontaż systemu komunistycznego w Europie. To nie aksamitna rewolucja, to nie obalenie muru berlińskiego – to tutaj, w Gdańsku, w Jastrzębiu, a wcześniej także w Lublinie i Świdniku. Musimy też wspominać rok 1956 w Poznaniu, rok 1970 na Wybrzeżu czy rok 1976 – Radom, Ursus i Płock. To wszystko były bardzo ważne wydarzenia, które doprowadziły do finału w 1989 roku

 – dodał.

 

Jest jeszcze dużo do zrobienia

Zdaniem przewodniczącego wiele postulatów, o które walczyli robotnicy w 1980 roku, wciąż ma znaczenie. Część z nich udało się zrealizować dopiero po wielu latach. Jako przykład wskazał pluralizm związkowy w służbach. Piotr Duda przypomniał również o walce o ograniczenie handlu w niedziele.

Uważam, że Polacy się do tego przyzwyczaili i podeszli do tego pragmatycznie. Oczywiście są próby poluzowania tych przepisów, ale musimy ich pilnować. Nasi polscy pracownicy, szczególnie mamy, które mają dzieci, zamiast w niedzielę siedzieć w sklepie na kasie, powinny mieć możliwość pójścia z dzieckiem na spacer

 – zaznaczył.

Za jedną z najważniejszych niezrealizowanych spraw uznał natomiast emerytury stażowe.

To sprawa, która ciągnie się bardzo długo. De facto podpisałem to dwa razy w umowie programowej z kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą. Jestem zły na Prawo i Sprawiedliwość, bo oni obiecali, byli gwarantem tej umowy programowej i zrealizowali pierwszą część, czyli obniżenie wieku emerytalnego, ale drugi postulat przez dwie kadencje pozostał niezrealizowany. Obecna ekipa również przed wyborami mówiła, że trzeba się nad tym pochylić. Nasz projekt obywatelski przeszedł na kolejną kadencję, minęło ponad dwa lata i jest cisza

 – mówił.

 

„Brak dialogu to mnie sytuacja skandaliczna”

Jednym z głównych tematów rozmowy był stan dialogu społecznego. Piotr Duda nie krył bardzo krytycznej oceny relacji między Solidarnością a obecnym rządem.

Dzisiaj jako strona społeczna w Radzie Dialogu Społecznego kompletnie nie mamy wpływu na to, jaka będzie wysokość przyszłorocznej płacy minimalnej, dlatego że rząd premiera Tuska kompletnie z nami nie rozmawia. My przedstawiamy swoją propozycję, rząd przedstawił swoją i prawdopodobnie premier podpisze rozporządzenie tak, jak to było w ubiegłym roku, bez konsultacji z nami. Dla mnie to sytuacja skandaliczna, niedopuszczalna

 – powiedział.

Na pytanie, czy w jego ocenie rząd prowadzi jedynie pozorowany dialog ze stroną społeczną, odpowiedział jednoznacznie:

Nie, w ogóle go nie ma, panie redaktorze. W ogóle nie ma dialogu ze stroną rządową. 

Jak zaznaczył, mimo ostrej krytyki rządu jest gotowy do rozmów.

Jest moim obowiązkiem rozmawiać z każdym premierem, z każdym ministrem, z każdym rządem, bez względu na to, kto rządzi, po to, żeby rozwiązywać problemy. Jeżeli nie będę się spotykał z drugą stroną, to tych problemów rozwiązywać nie będę mógł

 – podkreślił.

Piotr Duda odniósł się także do protestów organizowanych przez Solidarność i wielkiej demonstracji w Warszawie. Jego zdaniem brak natychmiastowych efektów nie oznacza, że związek powinien rezygnować z dalszych działań.

W 2012 roku nie było miesiąca, żebyśmy nie protestowali. Przegraliśmy wtedy bitwę, ale wygraliśmy w konsekwencji wojnę. Jeżeli nawet dzisiaj ktoś powie: to i tak nic nie da, no to co, mamy nie robić nic? Nie będziemy siedzieć bezczynnie. Konsekwentnie będziemy działać i to prędzej czy później przyniesie efekty. Przegramy bitwę, wygramy wojnę. I nasze piękne hasło: „I tak wygramy” przyniesie pozytywne efekty

 – przekonywał.

 

„Jeżeli wejdzie ETS2, to gdzie firmy przeniosą koszty? Na siebie?”

Jednym z najważniejszych obecnie zagrożeń dla polskich pracowników i gospodarki jest, jak przekonywał Piotr Duda, polityka klimatyczna Unii Europejskiej. Solidarność kontynuuje zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w tej sprawie.

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej, ETS i mające wejść w życie ETS2 zagraża całej polskiej gospodarce i indywidualnemu odbiorcy. Dzisiaj, kiedy tracimy miejsca pracy, likwidowane są całe zakłady, a produkcja przenoszona jest poza państwa Unii Europejskiej, to jest efekt właśnie tej polityki

 – stwierdził.

Jeżeli wejdzie ETS2 i firmy sprzedające nam olej opałowy i gaz będą musiały wykupywać certyfikaty CO2, to gdzie przeniosą te koszty? Na siebie? Nie są altruistami. Przerzucą je na klienta

– dodał.

Przewodniczący zapowiedział, że Solidarność będzie kontynuowała zbieranie podpisów i zamierza doprowadzić do sejmowej debaty nad referendum.

Dozbieramy pół miliona podpisów, nawet z nadwyżką, i odbędzie się debata w Sejmie. Solidarność będzie także przygotowywała nowelizację ustawy o referendach. Nie może tak wyglądać, że ustawa obowiązująca od 2003 roku nie doczekała się ani jednego referendum ogólnokrajowego, a miliony podpisów zbieranych przez obywateli były przez polityków wrzucane do kosza

 – powiedział.

W rozmowie pojawił się również temat współpracy Solidarności z prezydentem Karolem Nawrockim i realizacji podpisanej w sali BHP w 2025 roku umowy programowej. Piotr Duda przypomniał, że była to trzecia tego rodzaju umowa zawarta przez Solidarność z kandydatem na prezydenta.

13 lutego 2025 roku, tutaj, w sali BHP, podpisaliśmy umowę programową z Karolem Nawrockim. Konsekwentnie punkty tej umowy są realizowane. Jednym z działań wynikających z tej umowy było złożenie przez pana prezydenta wniosku do Senatu o rozpisanie referendum w sprawie polityki Zielonego Ładu

– wskazał.

 

Jesień może być gorąca

Na zakończenie Piotr Duda pytany był o plany Solidarności na najbliższe miesiące. Jak podkreślił, sytuacja jest dynamiczna, a dalsze działania będą uzależnione m.in. od przebiegu sprawy referendum.

Najpierw dozbieramy podpisy. Zobaczymy, kiedy je złożymy w Sejmie i kiedy odbędzie się debata referendalna. Ja sobie nie wyobrażam, że nie będzie wówczas wielu tysięcy osób przed Sejmem, kiedy posłowie będą debatować nad naszym wnioskiem o referendum. Później będziemy reagować na bieżąco

 – zapowiedział.

Zwrócił również uwagę na sytuację w zakładach pracy i rosnące bezrobocie.

Nie ma ani jednego spokojnego dnia. Pewnie chcielibyśmy spotykać się ze związkowcami na normalnych spotkaniach, ale sytuacja w zakładach pracy jest taka, jaka jest. Mamy zwiększające się bezrobocie, coraz więcej powiatów, a nawet województw, w których bezrobocie przekracza już poziom dwucyfrowy. To jest nasza rola, to jest nasze zadanie i na tym będziemy się skupiać

– podsumował przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.09.2026 12:25
Źródło: Newsmax Polska