Przemysł aborcyjny protestuje przeciw filmowi o Marilyn Monroe cierpiącej z powodu aborcji

Cierpiąca z powodu aborcji
W jednej ze scen Marilyn Monroe (prawdziwe imię i nazwisko: Norma Jeane Mortenson) rozmawia symbolicznie ze swym poczętym dzieckiem. “Nie zrobisz mi tym razem krzywdy, prawda? Nie zrobisz tego, co uczyniłaś poprzednio" - mówi maleństwo, na co aktorka odpowiada: “Nie chciałam tego zrobić". W innej scenie, na widok rozentuzjazmowanego i podnieconego tłumu, kobieta słyszy szept: “To dlatego zabiłaś swoje dziecko".
Sprzeciw Planned Parenthood
Film wywołał gwałtowny sprzeciw ze strony przemysłu aborcyjnego. W oświadczeniu przesłanym do amerykańskiego pisma "Variety" Caren Spruch - krajowa dyrektorka ds. sztuki i rozrywki ponadnarodowego koncernu Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo) - wyraziła ubolewanie, iż “twórcy «Blonde» postanowili przyczynić się do propagandy antyaborcyjnej i napiętnować decyzje medyczne [różnych] osób".
Należy pamiętać, że organizację Planned Parenthood oskarżono w Stanach Zjednoczonych m.in. o handel narządami i tkankami dzieci zabitych w wyniku aborcji.
Studenci za Życiem
Tymczasem inne stowarzyszenie amerykańskie - Studenci za Życiem (Students for Life) zwróciło uwagę w jednej ze swych sieci społecznościowych, że przemysł aborcyjny “jest rozgniewany, ponieważ prawdę o aborcji pokazano publicznie". Według organizacji “jeśli nawet [wcześniej] krzyczano, że Monroe dokonała w swoim życiu wielu aborcji, to do filmu włączono tylko dwa takie przypadki, oba zresztą wymuszone". Pokazano tam Marilyn biorącą narkotyki i przewiezioną do szpitala, która jednak “ucieka ze stołu operacyjnego i śni, że budzi się, ratując swoje dziecko".
Organizacja broniąca życia zauważyła, że “Planned Parenthood i moda z Hollywoodu nie mogą znieść jakiegokolwiek negatywnego ukazywania aborcji w głównych środkach przekazu, zwłaszcza wahań, niepokoju i bólu, jakie Blonde pokazuje, że doświadczała tego Monroe". Podkreślono, iż “ból i żale, jakie odczuwają kobiety po przerwaniu ciąży, są w stu procentach prawdziwe". Spośród kobiet, “które dopuściły się aborcji, 64 proc. były do tego zmuszone przez innych, a 67 proc. odczuwało sympatię do dzieci, które zabiły" - zaznaczyli Studenci za Życiem.
kg (KAI/ACI Prensa) / Los Angeles
Komentarze
Prof. Borg na Marszu Życia: Aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły

Jak giganci streamingu uczą nas kochać inwigilację. Recenzja nowej „Wojny światów"

Netflix ma nowy hit. Ten film bije rekordy
Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił Weronikę Krawczyk. Jest komunikat

Premiera książki dr. Johna Bruchalskiego. Zapowiedź panelu o medycynie chroniącej życie

