Szukaj
Konto

Papież: Żywię wielką miłość do Ameryki

papież wygłaszający przemówienie
Źródło: Vatican Media | Licencja: Vatican Media | Leon XIV w Castel Gandolfo
W ostatnich dniach Leon XIV udzielił wywiadów dwóm stacjom telewizyjnym: NBC oraz amerykańskiej hiszpańskojęzycznej stacji Telemund.o Odpowiadając na pytania Papież mówił m.in. o swojej amerykańskiej tożsamości, migracji i pokoju budowanym ponad różnicami.
Co musisz wiedzieć:
  • Papież przyznał, że choć na co dzień myśli o sobie raczej w kategoriach pełnionego urzędu, to jednak w stosunku do USA żywi "wielką miłość";
  • Leon mówił o Stanach Zjednoczonych, jako kraju "wolności i otwartości na przybyszów";
  • Papież zadeklarował chęć podróży apostolskiej do  USA.

 

Papież i Amerykanin

- Myślę o sobie raczej jako o Papieżu, który tylko przypadkiem jest Amerykaninem – powiedział Leon XIV w rozmowie z NBC. Zastrzegł, że nie chce w ten sposób umniejszać znaczenia swojego pochodzenia. - Urodziłem się w Stanach Zjednoczonych. Moja rodzina nadal mieszka w Stanach Zjednoczonych. Żywię wielką miłość do Ameryki – zapewnił.

Jak wyjaśnił, swoją misję postrzega przede wszystkim jako posługę pasterza Kościoła powszechnego, mającego możliwość zwracania się do ludzi na całym świecie. Przyznał jednocześnie, że zarówno dla niego, jak i dla mieszkańców USA „bycie pierwszym amerykańskim Papieżem ma wielkie znaczenie”.

 

Wolność i możliwości

Leon XIV wskazał, że ceni w Ameryce reprezentowane przez nią zasady: poczucie wolności i możliwości oraz otwartość na przybyszów. Przypomniał, że Stany Zjednoczone przez pokolenia zapraszały ludzi z całego świata, by stawali się częścią kraju.

- Pochodzę z rodziny imigrantów od strony moich dziadków. Wśród przodków od strony mojej matki byli zarówno niewolnicy, jak i właściciele niewolników – mówił Papież. Wskazał, że ta złożona historia jest historią rozwoju, a doświadczenie różnorodnych korzeni pozwala mu widzieć siebie jako część jednego z największych bogactw Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że nadal opowiada się za zasadami, które przez wiele lat stanowiły część amerykańskiej tożsamości.

 

 

Pokój mimo różnic

Pytany przez Telemundo o migrację i lęk, z jakim żyją dziś miliony ludzi w USA, Leon XIV nawiązał do zakończonego właśnie spotkania modlitewnego „Pieśń pokoju”. W Castel Gandolfo wspólnie wystąpiły dzieci i młodzież z różnych części świata. Papież nazwał ich śpiew oraz udział Andrei Bocellego „naprawdę budującym i bardzo pięknym doświadczeniem”.

- To piękno było, jak sądzę, zaproszeniem dla nas wszystkich, by spojrzeć dalej i dostrzec piękno, które można stworzyć lub w którym można uczestniczyć, kiedy odkładamy na bok niektóre różnice i uznajemy bogactwo, jakim jest człowiek, oraz to, że wszyscy zostaliśmy stworzeni na obraz Boga – powiedział.

Przywołał również pytania dzieci: „Dlaczego jest wojna, a nie pokój? Dlaczego jest nienawiść, a nie miłość?”. Zdaniem Papieża trzeba na nowo odkrywać wartość człowieka i świadomość, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami.

 

Możliwa wizyta w USA

Leon XIV potwierdził, że chciałby osobiście przekazać to przesłanie w Stanach Zjednoczonych. - Właśnie dziś przeglądaliśmy kalendarz na najbliższe dwa lata. Nic nie jest jeszcze ostateczne, ale naprawdę mam nadzieję, że wkrótce tam pojadę – ujawnił w NBC.

Zwracając się za pośrednictwem Telemundo do migrantów, wezwał ich do zachowania nadziei. - Trzeba nauczyć się żyć w pokoju, ale trzeba też mieć odwagę i nadzieję, która zawsze pomaga nam wszystkim – powiedział Leon XIV.

Karol Darmoros
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.07.2026 16:46
Źródło: vaticannews.va/pl