Papież o ofiarach 11 września i "wszystkich, którzy do dziś noszą w sobie rany"

- Dzisiejsza modlitwa Anioł Pański oraz spotkanie w wiernymi odbyły się na Placu Świętego Piotra;
- W rozważaniu Papież odniósł się do słów Jezusa z Ewangelii Mateusza;
- Leon mówił o mocy przebaczenia i porzucenia zemsty.
Przebaczać bez granic
W rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański Leon XIV nawiązał do pytania, które Piotr stawia Jezusowi w Ewangelii: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?”.
Papież zauważył, że już propozycja Piotra świadczy o wielkoduszności, ponieważ liczba siedem oznacza w Biblii pełnię. Jezus idzie jednak znacznie dalej: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy”. Oznacza to – wyjaśnił Leon XIV – przebaczenie „bez granic, bez miary”.
Dar i przebaczenie u podstaw życia
Ojciec Święty wskazał na przypowieść o słudze, któremu pan darował ogromny, praktycznie niemożliwy do spłacenia dług. Ten jednak nie potrafił okazać podobnego miłosierdzia swojemu współsłudze.
U podstaw naszego istnienia leżą dar i przebaczenie
– podkreślił Papież. Wszystko, co człowiek posiada, otrzymuje od Boga z czystej miłości, a nikt nie może powiedzieć, że doskonale odpowiada na Jego dobroć. Dlatego bezinteresowność, z której wyrasta ludzkie życie, powinna stać się również zasadą wzajemnych relacji.
Urazy rozbijają rodziny i rozpętują wojny
Leon XIV zaznaczył, że znaczenie przebaczenia widać w codziennym życiu. Bez niego w ludzkich sercach i relacjach wcześniej czy później pojawiają się „konflikty, oskarżenia, urazy i pragnienie zemsty”.
Ich konsekwencje mogą być dramatyczne: „niszczą relacje, rozbijają rodziny i rozpętują wojny”.
Tylko przebaczenie wyzwala i na nowo przynosi światło
– mówił Papież. Porównał je do dobrego wiatru, który potrafi rozproszyć nawet najgęstsze chmury, pozwalając ponownie zobaczyć słońce.
Miłość, która zapomina i uzdrawia
Przykładem takiego doświadczenia był św. Piotr. Po zaparciu się Jezusa i opuszczeniu Go podczas Męki spotkał Zmartwychwstałego nad Jeziorem Galilejskim. Chrystus nie wypomniał mu zdrady, lecz zapytał: „Szymonie […], czy miłujesz Mnie?”, a następnie ponownie wezwał: „Pójdź za Mną!”.
Zupełnie jak na początku, w dniu ich pierwszego spotkania, jakby nic się nie wydarzyło
– zauważył Leon XIV. To właśnie „miłość, która zapomina i uzdrawia”, stała się dla Piotra potwierdzeniem jego misji.
Na zakończenie Papież prosił o wstawiennictwo Maryi, Matki Miłosierdzia, aby pomagała przebaczać także wtedy, gdy trudno uczynić pierwszy krok, i nieść światu „uzdrawiające światło miłości, która zwycięża nienawiść i rozbraja wszelką urazę”.
11 września
Po modlitwie Papież przypomniał o dwudziestej piątej rocznicy zamachów z 11 września 2001 roku i apelował do wiernych o modlitwę o pokój.
Ponawiam modlitwę za tych, którzy stracili wówczas życie, oraz za wszystkich, którzy do dziś noszą w sobie rany tamtego tragicznego dnia
- powiedział.
Pamięć o tragicznym wydarzeniu sprzed dwudziestu pięciu lat skłania nas do ponowienia naszego zaangażowania na rzecz pokoju, przede wszystkim poprzez modlitwę, którą powierzamy wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny
- podkreślił Ojciec Święty.
Ks. Łukasz Bankowski

Komentarze
Papież: Chrystus wymaga od Kościoła współdzielenia losu z ludzkością

"To znak Bożej łaski". Niecodzienna papieska intencja na wrzesień

Leon XIV przypomniał Jasnogórskie Śluby Narodu

SMS od Leona XIV do pielgrzymów archidiecezji łódzkiej

Misjonarz po katastrofie w kopalni złota: pracownicy żyją w potwornych warunkach
