Szukaj
Konto

Papież do młodych Libańczyków: W was tkwi nadzieja. Wy macie czas!

02.12.2025 10:00
Leon XIV w czasie spotkania w młodzieżą w Libanie
Źródło: EPA/ALESSANDRO DI MEO Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Papież Leon XIV wezwał młodych katolików z Bliskiego Wschodu do odwagi, nadziei i budowania pokoju. Podczas spotkania z młodzieżą w libańskim Bkerké Ojciec Święty zaznaczył, że to właśnie młodzi „mają czas, aby marzyć, organizować się i czynić dobro”. Papież wskazał, że przyszłość „powstaje w ich rękach”, a prawdziwa siła Libanu i całego regionu rodzi się z nadziei silniejszej niż wojna i kryzysy.
Co musisz wiedzieć
  • Od 30 listopada do 2 grudnia br. Leon XIV odbywa podróż apostolską do Libanu. Pierwszy dzień wizyty w Libanie upłynął pod znakiem oficjalnych spotkań z władzami państwowymi;
  • 1 grudnia Leon XIV udał się do grobu Charbela Makhloufa, gdzie powierzył świętemu opiekę nad Libanem, oraz do sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie;
  • W drugiej połowie dnia Papież wziął udział w spotkaniu ekumenicznym i międzyreligijnym, w czasie którego spotkali się przedstawiciele różnych lokalnych Kościołów i wspólnot muzułmańskich.
  • Wieczorem Leon XIV spotkał się z libańską młodzieżą w Bkerké.

 

"Bądźcie limfą nadziei"

Papież rozpoczął od pozdrowienia w języku arabskim "Assalamu lakum!" (Pokój z wami!), podkreślając, że pozdrowienie Zmartwychwstałego niesie "pełną miłości bliskość Boga".

Pozdrowił zebranych młodych Libańczyków, ale także ich rówieśników z Iraku i Syrii.

Nawiązał do świadectw młodych katolików z regionu - Anthony'ego i Marii, Elie i Joelle - mówiąc, że ich historie "są jak jasne gwiazdy w ciemną noc".

- Drodzy młodzi, być może ubolewacie nad tym, że odziedziczyliście świat rozdarty wojnami i zniekształcony przez niesprawiedliwości społeczne. Jednak w was tkwi nadzieja - dar, który nam, dorosłym, wydaje się już nieosiągalny. Wy macie czas! Macie więcej czasu, aby marzyć, organizować się i czynić dobro. Jesteście teraźniejszością, a przyszłość już powstaje w waszych rękach! Macie entuzjazm, by zmienić bieg historii! - powiedział. Papież dodał, że prawdziwy opór wobec zła zawsze ma imię miłości. - Bądźcie limfą nadziei, na którą czeka ten kraj! - zaapelował Leon XIV.

Cedr, który rośnie z korzeni

Odwołując się do symbolu Libanu, Papież przypomniał, że siła cedru tkwi w głębokich korzeniach, tak jak siła narodu wyrasta z "pokornej, ukrytej i uczciwej pracy wielu osób czyniących dobro". Zachęcił młodych, by czerpali z dziedzictwa tych, "którzy służą społeczeństwu, a nie wykorzystują go dla własnych interesów".

- Wasza ojczyzna - Liban, rozkwitnie piękna i silna jak cedr, symbol jedności i płodności narodu - podkreślił Ojciec Święty.

- Poświęcenie Anthony’ego i Marii dla potrzebujących, wytrwałość Elie i hojność Joelle są zapowiedzią nowej przyszłości, którą należy ogłaszać poprzez pojednanie i wzajemną pomoc. W ten sposób spełniają się słowa Jezusa: 'Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię' i 'Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi'. Drodzy młodzi, żyjcie w świetle Ewangelii, a będziecie błogosławionymi w oczach Pana! - dodał Papież.

Chrystus fundamentem pokoju

Papież odpowiadał też na pytanie młodych o punkt oparcia. Mówił, że nie może nim być idea, umowa, ani zasada moralna. - Prawdziwym pryncypium nowego życia jest nadzieja, która pochodzi z góry: jest nią Chrystus! - zaznaczył. Leon XIV zacytował też św. Augustyna, powtarzającego słowa Apostoła Pawła: "W Nim jednak i od Niego dany jest pokój". W kontekście pokoju przywołał ponadto słowa św. Jana Pawła II: "Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia".

Papież mówił również o kruchości relacji w świecie, gdzie miłość bywa mylona z egoizmem. - Miłość na czas ograniczony jest miłością ograniczonej jakości" - zaznaczył. "Jeśli w centrum relacji przyjaźni lub miłości znajduje się nasze "ja", relacja ta nie może być owocna. Podobnie nie można naprawdę kochać, jeśli kocha się na czas określony, dopóki trwa uczucie: miłość na czas ograniczony jest miłością ograniczonej jakości. Natomiast przyjaźń jest prawdziwa, gdy przed 'ja' stawia się 'ty' - mówił Ojciec Święty.

- To pełne szacunku i życzliwości spojrzenie na drugiego człowieka pozwala nam budować większe 'my', otwarte na całe społeczeństwo, na całą ludzkość - dodał.

Papież przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który z natchnieniem mówił w Orędziu na XXXV Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 2002 roku), że "nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia". - Tak właśnie jest: z przebaczenia wypływa sprawiedliwość, która jest fundamentem pokoju - dodał Papież.

Święci, którzy uczą odwagi

Leon XIV przypomniał młodych świętych Libanu - Rafkę, bł. Jakuba z Ghaziru i św. Charbela, którego życie nazwał "potężnym światłem".

- Jakże potężne światło emanuje z półmroku, do którego postanowił się wycofać św. Charbel, stając się na świecie jednym z symboli Libanu. Jego oczy są zawsze przedstawiane jako zamknięte, jakby chciały zachować w sobie nieskończenie większą tajemnicę - mówił Papież.

- Drodzy młodzi, niech boskie światło świeci również w waszych oczach i niech zakwita kadzidło modlitwy. W świecie pełnym rozrywek i próżności, każdego dnia znajdujcie czas, aby zamknąć oczy i patrzeć tylko na Boga. On, choć czasami wydaje się milczący lub nieobecny, objawia się tym, którzy szukają Go w ciszy - zachęcał młodych.

Wspomniał też młodych świętych roku jubileuszowego, Karola Acutisa i Piotra Jerzego Frassatiego. Wezwał młodych, by - jak św. Szarbel - znajdowali czas na ciszę i modlitwę.

Apel o rozkwit nadziei

Na koniec Papież powierzył młodym modlitwę przypisywaną św. Franciszkowi: "Tam, gdzie jest nienawiść, spraw, abym niósł miłość… gdzie jest rozpacz, niech przyniosę nadzieję; gdzie jest ciemność, niech przyniosę światło". - Niech ta modlitwa podtrzymuje w was radość Ewangelii, chrześcijański entuzjazm. 'Entuzjazm' oznacza 'mieć Boga w duszy': kiedy Pan mieszka w nas, nadzieja, którą nam daje, staje się owocna dla świata - powiedział Leon XIV do młodych.

Dodał, że nadzieja przychodzi z pustymi rękami: są to ręce wolne, aby otworzyć drzwi, które wydają się zamknięte przez zmęczenie, ból i rozczarowanie.

- Młodzi Libańczycy, wzrastajcie silni jak cedry i sprawcie, aby świat rozkwitał nadzieją! - zakończył przemówienie Papież.

Karol Darmoros

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2025 10:00
Źródło: vaticannews.va/pl