Szukaj
Konto

Misjonarz po katastrofie w kopalni złota: pracownicy żyją w potwornych warunkach

pracownicy wydobywający kamienie
Źródło: wikimedia.commons | Autor: Léo Torréton - Own work | Licencja: CC BY-SA 4.0 | Robotnicy w kamieniołomach, Republika Środowoafrykańska
Osunięcie ziemi spowodowane ulewnymi deszczami w zachodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej (RCA), na granicy z Kamerunem, spowodowało dramatyczną liczbę ofiar. O katastrofie opowiada Vatican News misjonarz o. Marcello Bartolomei.
Co musisz wiedzieć:
  • 18 sierpnia br. lawina błota zasypała górników kopalni złota w Republice Środkowoafrykańskiej;
  • W katastrofie zginęło co najmniej 107 osób, licznych rannych przewieziono do szpitali, dziesiątki osób jest nadal poszukiwanych;
  • Misjonarz mówi o tragicznej sytuacji afrykański górników pracujących w prymitywnych warunkach w kopalniach zachodnich właścicieli.

 

Papieska modlitwa

Dziś w po modlitwie Anioł Pański Leon XIV zwrócił szczególną uwagę na dwa kraje: Demokratyczną Republikę Konga, w której ponure żniwo zbiera epidemia eboli oraz na katastrofę kopalni w Zamboyé w Republice Środkowoafrykańskiej.

Niech Pan przyjmie do siebie tych, którzy stracili życie, i wspiera wysiłki na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa oraz przestrzegania prawa na terenach górniczych

- modlił się Papież.

O koszmarze w Zamboyé mówił serwisowi Vatican News karmelitański misjonarz posługujący w Republice Środkowoafrykańskiej.

 

Lawina błota

Do tragedii doszło w prymitywnej, rzemieślniczej kopalni złota w środkowoafrykańskiej wiosce Zamboye przy granicy z Kamerunem. We wtorek 18 sierpnia lawina ziemi i błota spowodowana ulewnymi sezonowymi deszczami osunęła się ze zbocza i zasypała dziesiątki osób w kopalni. Kameruńskie media donoszą, że z błota wydobyto co najmniej 107 ciał, a akcję ratowniczą utrudniają nieustanne opady.  Według niektórych relacji, po pierwszym osunięciu gruntu, gdy na miejsce przybyli ratownicy i okoliczni mieszkańcy, doszło do drugiego, które pociągnęło za sobą kolejne liczne ofiary. 

 

Tragedia młodych ludzi

Trwają poszukiwania dziesiątek zaginionych osób. Liczni ranni zostali przewiezieni do szpitala w Baboua, głównym mieście regionu Nana-Mambéré. Wiele ofiar to bardzo młodzi ludzie, szukający szczęścia w kopalniach złota, zarządzanych przez zagraniczne firmy, ale pozbawionych odpowiednich środków bezpieczeństwa. 

- Dzisiaj spotkałem się z rodziną jednego z tych chłopców, który zginął w wieku 21 lat – opowiada o. Marcello Bartolomei, misjonarz z zakonu karmelitów bosych w diecezji Bouar, przebywający od 44 lat w Republice Środkowoafrykańskiej.

Wiadomo było doskonale – kontynuuje misjonarz – że ta kopalnia była miejscem bardzo niebezpiecznym. Panuje tam forma brutalnego wyzysku, bez zabezpieczenia socjalnego, a ponadto pracownicy żyją w potwornych, niegodnych warunkach. 

- Mówi się o gramie złota, który może kosztować 50 000 franków i dlatego wielu młodych chłopców, ale także dziewcząt, opuszcza swoje domy i rodziny na kilka miesięcy, porzuca szkołę lub pracę na polach, zwabionych rzekomo łatwymi zarobkami, ryzykując życiem - wyjaśnia misjonarz. 

Brak bezpieczeństwa

Te tragedie, zdaniem misjonarza, powinny skłonić rząd w Bangui do poważnego potraktowania kwestii bezpieczeństwa w kopalniach: - Ten dramat nielegalnego wydobywania minerałów trwa w różnych częściach Republiki Środkowoafrykańskiej, a w szczególności w rejonie Bouar, gdzie mieszkamy, w północno-zachodniej części kraju. 

Zakonnik wyjaśnia, że oprócz kopalń nieograniczona eksploatacja dotyczy również wielkich rzek, zawsze w poszukiwaniu złota

Niszczy się cieki wodne, wprowadzając do nich bardzo szkodliwe substancje, które powodują śmierć ryb i uniemożliwiają połowy

- mówi.

Co więcej, rzeki te są również przekierowywane, co zmienia środowisko naturalne. To prawdziwa katastrofa

- podkreśla duchowny.

Jak z żalem zauważa zakonnik, misjonarzom nie jest „łatwo odpowiedzieć na pytanie, jak sobie z tym wszystkim radzić”, jak interweniować, by bronić życia ludzkiego.

Ludzkie potrzeby i godność nie są w ogóle brane pod uwagę – podsumowuje o. Bartolomei – potrzeba zmiany sposobu myślenia, uświadomienia sobie tych ogromnych problemów. Odpowiedzialność za to powinny wziąć władze.

Myriam Sandouno, Valerio Palombaro, Piotr Kowalczuk
Aleksandra Jakubiak
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.08.2026 18:30
Źródło: vaticannews.va/pl, Tysol.pl