Szukaj
Konto

Dzień Zaduszny - modlić się za zmarłych, pamiętać o własnej śmierci

znicze na grobach
Źródło: wikimedia.commons | Autor: Juergen Moestl – Template:JMPhoto™ (own creation) (Tekst oryginalny: „selbst fotografiert”) | Licencja: CC BY-SA 3.0at | Dzień Zaduszny
2 listopada w kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego przypada Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, powszechnie nazywane Dniem Zadusznym lub Zaduszkami. Dzień dzisiejszy jest dedykowany wszystkim tym wiernym, którzy po śmierci potrzebują stanu oczyszczenia, znanego w Kościele pod nazwą czyśćca. Zaduszki to szczególny czas modlitwy w intencji naszych bliskich i znajomych zmarłych.
Co musisz wiedzieć:
  • 2 listopada przypada w Kościele tzw. Dzień Zaduszny;
  • Modlitwy za zmarłych i odpusty powiązane są z dogmatem o istnieniu czyśćca;
  • Narodziny Dnia Zadusznego przypadają na rok 998.

 

Wszystkich Świętych a Zaduszki

Uroczystość Wszystkich Świętych przypomina o tym, że żyjemy dla wieczności. Odwiedzamy groby, aby modlić się o wieczne szczęście naszych bliskich zmarłych. Pochylając się nad grobami, warto pomyśleć o sobie i przemijającym życiu

– mówi ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, kierownik Katedry Duchowości Systematycznej i Praktycznej Instytutu Nauk Teologicznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

W polskiej tradycji dzień Wszystkich Świętych utożsamiany jest z Dniem Zadusznym. Oba święta łączone są z nawiedzaniem grobów. A jak zaznacza teolog ks. prof. Marek Chmielewski – są to różne dni liturgiczne i różna jest ich geneza. Uroczystość Wszystkich Świętych została ustanowiona w VII wieku za sprawą papieża Bonifacego IV, który kazał zebrać szczątki męczenników z katakumb i przenieść je do rzymskiego Panteonu – kościoła pod wezwaniem Matki Bożej i Wszystkich Męczenników. Dzień Wszystkich Świętych wyznaczył na 13 maja, ale data ta została z czasem przesunięta na 1 listopada. Uroczystość Wszystkich Świętych to radosne święto, które przypomina o naszym powołaniu do życia w świętości.

Inny charakter ma Dzień Zaduszny, który wywodzi się z tradycji galijskiej. W 998 roku święty Odylon, opat benedyktyńskiego opactwa w Cluny, wprowadził 2 listopada zwyczaj jednego dnia modlitwy za wszystkich zmarłych, szczególnie przebywających w czyśćcu.

 

Czyściec

Katolicy wierzą, że zmarli obciążeni doczesnymi grzechami przebywają w czyśćcu. To stan duchowy, w którym oczyszczają się z przywiązań do świata ziemskiego. Zmarli oczekują zjednoczenia z Bogiem, a więc szczęścia w niebie. Jeżeli idziemy na groby, aby się za nich pomodlić, to właśnie w trosce o ich wieczne zbawienie, wspierając ich naszą modlitwą w oczekiwaniu na pełne zjednoczenie z Bogiem

– mówi ks. prof. Marek Chmielewski.

 

Nieuchronność śmierci

I taki jest sens nawiedzania grobów: pamięć i modlitwa o wieczne szczęście dla zmarłych. Jednocześnie warto pomyśleć o sobie. Idziemy na groby także dla siebie, aby zdać sobie sprawę, że nasze życie przemija, czas ucieka i że kiedyś ktoś inny będzie modlił się nad naszym grobem. A może tylko przyjdzie zapalić świeczkę, porozmawia z sąsiadami i sobie pójdzie? - mówi teolog.

Tę bliskość i nieuchronność śmierci oddaje jedna z najbardziej znanych sentencji „memento mori", którą można zobaczyć wyrytą na nagrobkach: „Jestem tym, kim będziesz, będziesz, kim jestem" („Quod tu es, fui, quod sum, tu eris").

Jako chrześcijanie powinniśmy w te listopadowe dni zadać sobie pytania: co robimy z czasem danym nam przez Boga? Czy żyjemy tak, aby mieć nadzieję na szczęście wieczne? A może marnujemy życie? I czy nasza troska o zmarłych nie przejawia się tylko raz w roku zniczami i kwiatami ułożonymi na nagrobkach? Wszystkie religie kultywują pamięć o zmarłych. Zewnętrznym przejawem tej pamięci, co jest zgodne z ludzką naturą, są jakieś oznaki. Komercja sprawiła, że jest to duża liczba zniczy oraz kwiatów, często sztucznych. Wydaje się nam, że im więcej świateł, im więcej kwiatów, tym większa miłość i pamięć; ale tak być nie musi – mówi ks. prof. Chmielewski.

 

Pamięć modlitewna

Wiele wysiłku wkładamy w ozdobienie grobów, i słusznie, bo miejsca spoczynku bliskich powinny być zadbane, nie tylko z okazji Wszystkich Świętych czy Dnia Zadusznego, ale przez cały rok. Dla chrześcijan najważniejszym przejawem miłości i pamięci jest jednak pamięć modlitewna, dobre uczynki czy też jakieś formy postu. Kościół zachęca też, aby szczególnie w oktawie Dnia Zadusznego (1-8 listopada) zyskiwać łaskę odpustu zupełnego i ofiarować ją za wybranych zmarłych. To duchowa pomoc dla nich

– przypomina. 

Tyle więc samo wysiłku co w zewnętrzne oznaki powinniśmy włożyć w przygotowanie duszy na przeżycie tej wielkiej tajemnicy świętości, przemijania i nadziei na spotkanie z naszymi zmarłymi.

 

Święto nakazane

Katolicy powinni pamiętać, że Wszystkich Świętych jest świętem nakazanym. Uroczystość wymaga, pod rygorem grzechu ciężkiego, obecności na Mszy świętej i przyjęcia Komunii świętej. Przyjmując Komunię Świętą, pamiętajmy o bliskich zmarłych. Jeżeli wierzymy w świętych obcowanie i w nieśmiertelność duszy, to duchowe owoce, duchowe dary, jakie ofiarujemy zmarłym, są daleko ważniejsze niż te zewnętrzne przejawy naszej o nich pamięci – podkreśla ks. prof. Marek Chmielewski.

Monika Stojowska, zastępca rzecznika prasowego KUL
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.11.2026 16:22
Źródło: KAI/KUL, Tysol.pl