Szukaj
Konto

Znany bloger piwny postanowił przekonać Polaków do centralizacji Europy, chyba mu się nie udało [WIDEO]

Tomasz Kopyra
Źródło: TT Tomasz Kopyra
Komentarzy: 0
Znany bloger Tomasz Kopyra tym razem postanowił nagrać film nie o piwie, ale o… centralizacji Europy. Takiej odpowiedzi mógł się nie spodziewać.

- Jeżeli Europa ma cokolwiek mieć do gadania, to musimy się łączyć i musimy być jak palce jednej pięści, jak mawiał Olgierd. Nie możemy w pojedynkę, nawet Niemcy w pojedynkę, to jest k...a dla Chin, Stanów. Unia Europejska, jeśli jeszcze się rozszerzy o Ukrainę, może jeszcze o jakieś inne kraje, to będzie k...a potęga, która będzie porównywalna z Indiami, z Chinami, z Ameryką. I będziemy jednym z największych graczy.

Jednocześnie myślę, że jednak nas coś łączy. Ja czuję związek z innymi Europejczykami. Czuję się Europejczykiem i mi to dobrze robi, więc jestem za federalizacją.

- mówi na nagraniu Tomasz Kopyra (w istocie chodzi raczej o centralizację, ponieważ słowo "federalizacja" wiąże się z równością podmiotów, a propozycje zmian w traktatach, podnoszą pozycję krajów największych, głównie Niemiec).

Czytaj również: Szokujący wpis prezydenta Białegostoku związanego z Platformą Obywatelską

Pentagon: Amerykański okręt zaatakowany na Morzu Czerwonym

Komentarze

Nagranie Kopyry wywołało prawdziwą lawinę komentarzy, w zdecydowanej większości negatywnych.

- Niemcy nigdy nie będą dbać o rozwój Polski.
A w takiej federacji główne skrzydła będą grać Niemcy.

Unia Europejska jako wspólnota niepodległych, suwerennych, współpracujących ze sobą państw - z prawem weta. Nigdy jako jedno państwo.

- komentuje poseł Dariusz Matecki

- Po wysłuchaniu tego jestem przekonany, że mnie z Tobą niewiele łączy

- komentuje znany bloger Rosemann

- Kompletna bzdura. Federalizacja europy to niemiecki projekt imperialny mający jedynie wzmocnić Niemcy w świecie. Reszta mniejszych państw będzie tylko gospodarkami uzupełniającymi dla Niemiec. Z nałożonym stałym szklanym sufitem rozwoju. Wystarczy po studiować historie Rzeszy.

- Niemcy traktują nas kolonialnie, jak kraj drugiej kategorii. Pozbycie się przez nas niezależności na rzecz federalizacji jest dla Polski zaciśnięciem pętli na szyi i utraty zdolności kreowania swojej przyszłości gospodarczej i bezpieczeństwa

- Równie dobrze można byłoby twierdzić, że dobrze że Polska była pod zaborami, bo w ich ramach więcej znaczyła. Polska XVIII-wieczna była już słaba, a tak Polacy stali się obywatelami potęg światowych.
Wtedy też byli tacy co twierdzili że co jak co, ale oni czują się już Rosjanami

- Jesteś jełop, co nie widzi jak bezczelnie cwane są szkopy, Francja.
Szkopy chcą mieć sługusa z Polski. Zobacz co było z Turowem.. i ile kopalni jest u Szkopów. Myśl, a nie cymbała z siebie robisz ewropejczyku.

- piszą inni (wybraliśmy najbardziej cenzuralne).

Propozycje zmian Traktatów

Treść raportu zawierającego propozycje zmian została uzgodniona przez 5 frakcji w PE - EPL, socjaldemokratów (S&D), liberałów (Renew), Zielonych i komunistyczną Lewicę. Zawiera on propozycję 267 zmian w obu Traktatach - o Unii Europejskiej i o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej - i liczy 110 stron.

Główne proponowane zmiany, to eliminacja zasady jednomyślności (veta) w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach, i masowy transfer kompetencji z poziomu Państw Członkowskich na poziom UE, m.in. poprzez utworzenie 2 nowych kompetencji wyłącznych UE (art.3 TFUE) oraz znaczne rozszerzenie kompetencji dzielonych (art.4), które obejmowałyby 8 nowych obszarów polityki, m.in. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, ochrony granic, leśnictwa, zdrowia publicznego, obrony cywilnej, przemysłu i edukacji.

Frakcje, które odpowiadają za powstanie dokumentu chcą uruchomić procedurę zmiany Traktatów UE, poprzez ew. zwołanie Konwentu i potem Konferencji Międzyrządowej ws. zmiany Traktatów UE.

"Radykalna centralizacja UE"

Koordynator w Komisji Konstytucyjnej z ramienia EKR, Jacek Saryusz-Wolski odmówił poparcia sprawozdania.

Jak mówił w rozmowie z PAP zawiera ono propozycję "radykalnej centralizacji UE, przez przekształcenie jej de facto w scentralizowane oligarchiczne europejskie super-państwo, umykające demokratycznej kontroli". Jak podkreślał, ewentualne przyjęcie tych zmian oznaczałoby osłabienie Państw Członkowskich przez redukcję i przejęcie ich kompetencji.

Zwracał też uwagę, że raport proponuje zmiany kulturowo-ideologiczne poprzez zastąpienie wszędzie w Traktatach UE terminu "równość kobiet i mężczyzn" pojęciem "gender equality", co nawiązuje do "antynaukowej nachalnie promowanej ideologii gender"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.12.2023 22:24
Źródło: TT/ PAP