Szukaj
Konto

Zamieszki pod Paryżem. Policja używa gazu łzawiącego

Zamieszki pod Paryżem. Policja używa gazu łzawiącego
Źródło: grafika modyfikowana
Na skutek przemocy nikt nie odniósł poważnych obrażeń, jednak w ten sposób na nowo rozgorzał tlący się od dawna antagonizm pomiędzy policją a imigrantami
2 lutego br., według słów poszkodowanego znanego mediom jedynie pod imieniem Theo, miał zostać napadnięty i zgwałcony policyjną pałką przez czterech funkcjonariuszy policji. 7 lutego odwiedził go w szpitalu prezydent Francois Hollande. Policjanci zostali postawieni w stan oskarżenia.

W sobotę, w podparyskim Bobigny, zorganizowana została demonstracja z obronie praw Theo, demostranci śpiewali i nieśli transparenty z żądaniami sprawiedliwości. W pewnym momencie kilkuset osobowa grupa oderwała się i zaczęła demolować miasteczko, niszcząc lokale użytkowe i stację autobusową, podpalając kubły na śmieci, atakując obrońców prawa. Policja użyła gazu łzawiącego i aresztowała 37 osób.

Nikt nie odniósł poważnych obrażeń, jednak w ten sposób na nowo rozgorzał tlący się od dawna antagonizm pomiędzy policją a imigrantami, kótrzy napaść na Theo interpretują jako spowodowaną pobudkami rasiostowskimi.


aj

źródło: cnn
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.02.2017 21:37