Szukaj
Konto

Komendant główny pisze do policjantów: „Kieruję się prawem i rotą policyjnego ślubowania"

Policja pod TK w mundurach bojowych, Marek Boroń
Źródło: pap, wikipedia | Autor: Radek Pietruszka, policja.pl | Licencja: umowa licencyjna, policja.pl | Policja pod TK, Marek Boroń
Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń skierował list do funkcjonariuszy, w którym zapewnia, że działania policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były zgodne z prawem. Odniósł się również do kontrowersyjnego pisma rozesłanego do komendantów wojewódzkich tuż przed wydarzeniami pod TK.
Co musisz wiedzieć:
  • Komendant główny policji broni działań funkcjonariuszy pod TK.

  • Zapewnia, że policja nie jest stroną sporu politycznego.

  • Wyjaśnia sprawę pisma rozesłanego do komendantów 29 października.

Komendant główny policji broni działań pod TK

W niedzielę 1 listopada gen. insp. Marek Boroń skierował do policjantów list, w którym odniósł się do wydarzeń z piątku i soboty przed Trybunałem Konstytucyjnym. Komendant główny przekonuje, że obecność funkcjonariuszy była konieczna ze względu na bezpieczeństwo osób przebywających w budynku oraz uczestników zgromadzeń.

"Chcę Was z całą mocą zapewnić: wszystkie ostatnie działania Policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa" - napisał Boroń. Szef policji zaznaczył, że zadaniem formacji nie jest ocenianie funkcjonowania Trybunału, lecz wykonywanie obowiązków wynikających z ustawy o policji, w szczególności ochrona życia, zdrowia i porządku publicznego.

Zapewnienia komendanta pojawiają się w czasie ostrego sporu o legalność działań podejmowanych wokół TK. Przedstawiciele opozycji zarzucają funkcjonariuszom utrudnianie dostępu do budynku osobom uznawanym przez dotychczasowe kierownictwo Trybunału za uprawnione do wykonywania obowiązków.

 

Boroń zapewnia policjantów: „Nie pozwolę”

W liście komendant główny podkreślił, że kieruje się prawem i rotą policyjnego ślubowania. Zapowiedział również ochronę funkcjonariuszy przed konsekwencjami wykonywania obowiązków.

"Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę na to, aby ktokolwiek z Was - wykonując swoje obowiązki - został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność" - zapewnił. Boroń podziękował policjantom za działania podczas zabezpieczania wydarzeń przed Trybunałem i przekonywał, że funkcjonariusze powinni pozostawać poza politycznym konfliktem.

"Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa" - stwierdził. Komendant podkreślił także, że mundur zobowiązuje do odłożenia na bok osobistych poglądów i sympatii politycznych.

Pismo do komendantów przed wydarzeniami pod TK. Boroń wyjaśnia

W dalszej części listu Marek Boroń odniósł się do korespondencji służbowej zastępcy komendanta głównego policji, nadinsp. dr. Tomasza Michulki, skierowanej do komendantów wojewódzkich 29 października. Według komendanta pismo nie miało związku ani z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego, ani z innymi zgromadzeniami organizowanymi w Polsce. Jego przygotowanie miało wynikać z zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, w tym możliwych działań destabilizacyjnych prowadzonych przez służby ze Wschodu.

"Zbieżność czasowa nie daje nikomu prawa do kreowania fałszywej narracji i wyciągania nieuprawnionych wniosków" - napisał Boroń. Szef policji wskazał również na zagrożenia związane z sabotażem, dywersją, sytuacją na wschodniej granicy i atakami na infrastrukturę krytyczną.

 

Szef policji ostrzega przed podziałami w formacji

W końcowej części oświadczenia komendant główny wyraził sprzeciw wobec rozpowszechniania informacji, które w jego ocenie mogą podważać poczucie bezpieczeństwa w kraju.

"Bulwersuje mnie fakt, że taka narracja jest rozpowszechniana także przez niektórych funkcjonariuszy" - przyznał. Boroń zaapelował o zachowanie jedności policji, przekonując, że wewnętrzne konflikty utrudniają wykonywanie zadań związanych z bezpieczeństwem państwa. Oświadczenie komendanta nie kończy jednak sporu o wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym. Opozycja kwestionuje legalność części podejmowanych działań, podczas gdy kierownictwo policji utrzymuje, że funkcjonariusze wykonywali ustawowe obowiązki. Rozstrzygnięcie ewentualnej odpowiedzialności prawnej wymagałoby oceny konkretnych działań i wydanych poleceń.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.11.2026 13:54
Źródło: X