Zabił 4-letnią córkę i zaatakował rodzinę. Biegli wydali opinię ws. funkcjonariusza SOP

- Prokuratura Okręgowa w Słupsku złożyła do sądu wniosek o czterotygodniową obserwację psychiatryczną byłego funkcjonariusza SOP Piotra K.
- Biegli psychiatrzy po jednodniowym badaniu nie byli w stanie jednoznacznie ocenić poczytalności podejrzanego.
- 44-latek jest podejrzany o zabójstwo swojej 4-letniej córki oraz usiłowanie zabójstwa czterech członków rodziny podczas ataku nożem w Ustce. Przyznał się do zarzucanych czynów.
- Piotr K. został wydalony ze służby SOP, przebywa w areszcie, a za zarzucane mu czyny grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Jest pierwsza opinia biegłych ws. funkcjonariusza SOP
O skierowaniu do Sądu Okręgowego w Słupsku wniosku o zarządzenie czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej 44-letniego Piotra K. poinformował rzecznik słupskiej prokuratury okręgowej Paweł Wnuk.
Przekazał, że jest ona konieczna, bo powołani do sprawy dwaj biegli psychiatrzy po jednodniowym badaniu nie potrafili wydać jednoznacznej opinii o poczytalności byłego funkcjonariusza SOP podejrzanego o zabójstwo w Ustce czteroletniej córki i usiłowanie zabójstwa czworga członków swojej rodziny.
Sąd zajmie się rozpoznaniem wniosku 9 czerwca br.
Prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Słupsku w kwietniu uzyskała opinię biegłych po przeprowadzonych badaniach toksykologicznych podejrzanego Piotra K. Wynika z niej, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków odurzających i psychotropowych.
Koszmarna zbrodnia w Ustce
Do zbrodni doszło 26 stycznia. Piotr K., funkcjonariusz SOP z 23-letnim stażem, z żoną i dziećmi spędzał u teściów urlop w Ustce na Pomorzu. Byli tam już kilka dni, gdy około godz. 21.30 po zakończonej grze w karty w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej Piotr K. nagle zaatakował nożem rodzinę. Czteroletnia córka 44-latka zmarła na miejscu po kilkudziesięciominutowej reanimacji. Żona napastnika, on sam, jego teściowie i syn trafili do szpitali.
Podejrzany przyznał się do winy
Mężczyzna w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku usłyszał zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i trafił na trzy miesiące do aresztu, który nadal jest wobec niego stosowany.
Po zdarzeniu Piotr K. został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i wszczęto procedurę usunięcia go ze służby. MSWiA informowało wówczas, że funkcjonariusz na początku października 2025 r. przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie. Nie brał bezpośredniego udziału w czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie.
Rzecznik prasowy komendanta Służby Ochrony Państwa płk Bogusław Piórkowski 10 lutego przekazał, że Piotr K. został wydalony ze służby.
Piotrowi K. grozi dożywocie. (PAP)
Komentarze
Zabójstwo 17-letniej Iwony Cygan. Sąd uniewinnił oskarżonych
Miał zamordować Izę Strzałkowską. Koledzy przerywają milczenie

Miał zamordować Izę Strzałkowską. Przerażające, jak nazywali go znajomi

Jest decyzja ws. Bartosza G. Ojciec zamordowanej Mai przerywa milczenie









