Wielki powrót barci do polskich lasów

Miód bartny wytworzony w dziuplach drzew zawiera więcej pyłu kwiatowego, wosku i żywicy drzew, niż ten pochodzący z uli. Przez wieki jego uzyskiwanie opłacało się bardziej niż łowiectwo czy handel drewnem. Polska podjęła próbę przywrócenia barci na swoim terenie.
Źródła archeologiczne wskazują, że na ziemiach polskich bartnictwo było znane już 2 tys. lat temu. Rozkwit tej gałęzi rolnictwa miał miejsce w XVI i XVII wieku. Miód bartny był wówczas tak ceniony, że jego uzyskiwanie było zajęciem bardziej dochodowym niż handel drewnem i łowiectwo. Tak działo się aż do XIX wieku.
Jak wyjaśnia dr hab. Beata Madras-Majewska, kierownik Pracowni Pszczelnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, rozwój rolnictwa i związane z tym masowe karczowanie lasów wpłynęło na znaczne zmniejszenie ilości siedlisk pszczół leśnych, przyczyniając się do stopniowego zaniku bartnictwa. Decydującą rolę odegrał wprowadzany w połowie XIX wieku zakaz carski definitywnie zakazujący chowu pszczół w lasach. Wraz z nim zaginęła wielowiekowa tradycja produkcji miodów bartnych. Spowodowało to zmniejszenie się populacji pszczoły miodnej, w tym rodzimej pszczoły środkowoeuropejskiej i zmiany w leśnych ekosystemach.
"W naszej szerokości geograficznej właśnie las był naturalnym środowiskiem bytowania pszczoły miodnej, która przez tysiące lat ewolucji przystosowała się do panujących warunków. Wchodziła w skład naturalnej fauny, a przy tym oddawała nieocenione usługi, zapylając rośliny występujące w zbiorowisku. Działalność pszczoły miodnej podtrzymywała więc bioróżnorodność w środowisku leśnym, a tym samym stabilność tego ekosystemu" - tłumaczy dr hab. Beata Madras-Majewska cytowana w komunikacie SGGW.
Polska podjęła próbę przywrócenia na swoim terenie bartnictwa. Największym przedsięwzięciem w tym zakresie jest projekt "Tradycyjne bartnictwo ratunkiem dzikich pszczół w lasach", który przy wsparciu funduszy norweskich realizowany Nadleśnictwa: Augustów, Supraśl, Maskulińskie i Browsk we współpracy z bartnikami z Baszkirii. Ponieważ projekt ma wiele uwarunkowań, także gospodarczych, Lasy Państwowe poprosiły o wsparcie właśnie naukowców z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Próba odtworzenia bartnictwa w Polsce ma na celu przede wszystkim odtworzenie w lasach gospodarczych i leśnych parkach narodowych - przynajmniej lokalnie - zespołu owadów-zapylaczy. Jest również szansą na przywrócenie do ekosystemów leśnych prymitywnej rodzimej rasy pszczoły środkowoeuropejskiej.
"Pszczoły są ważnym ogniwem w biocenozie lasu i mają wpływ na zwiększenie ilości nasion produkowanych przez liczne gatunki drzew. Ich obecność sprzyja naturalnemu odnawianiu się drzewostanu. Zapylane kwiaty drzew i krzewinek leśnych zwiększają plony ich owoców, które z kolei stanowią pokarm wielu gatunków ptaków" - mówi dr Madras-Majewska.
Na zwiększeniu populacji dzikich pszczół zyska nie tylko środowisko naturalne. Jak informuje SGGW w przesłanym komunikacie, odpowiednio prowadzone bartnictwo może pełnić "pozaprodukcyjne" funkcje w lasach. Jako dodatkowa atrakcja turystyczna stwarza możliwość kulturalnego ożywienia regionu oraz ewentualnego dodatkowego zarobku dla miejscowej ludności. Bardzo atrakcyjny jest też sam miód bartny - unikatowy produkt pozyskiwany tradycyjnymi sposobami i pochodzący z czystych ekologicznie terenów leśnych. "Pszczoły miodne zasiedlające barcie i kłody wytwarzają miód, który zawiera w swoim składzie nektar i pyłek pochodzący z roślin dziko rosnących w lasach. Charakteryzuje się też wyższą zawartością pierzgi, pyłku kwiatowego, wosku, żywicy drzew oraz spadzi w porównaniu z miodem pochodzącym z ula, co stanowi o wysokim potencjale antyoksydacyjnym produktu" - czytamy w komunikacie SGGW.
Istotne znaczenie ma też to, że bartnictwo w znaczny sposób może przyczynić się do ratowania pszczół. Spadek ich liczebności to jedno z większych wyzwań współczesnego rolnictwa i ochrony środowiska. Przywrócenie do ekosystemu prymitywnych rodzimych ras może znacząco poprawić kondycję całego gatunku.
Zasiedlone barcie i kłody bartne można dziś znaleźć np. w Lasach Spalskich, Puszczy Świętokrzyskiej, parkach narodowych - Biebrzańskim i Wigierskim. W puszczach północno-wschodniej Polski powstało około 40 barci i kłód bartnych. "W ramach części naukowej eksperci z SGGW prowadzili i koordynowali badania dotyczące kondycji pszczół zasiedlających barcie i kłody, ich przynależność rasową oraz jakość miodu" - mówi dr hab. Madras-Majewska. Z przeprowadzonych badań wynika, że kondycja zdrowotna pszczół zasiedlających barcie jest dobra, a zawartość metali ciężkich w owadach, miodzie i wosku nie przekracza obowiązujących norm.
PAP - Nauka w Polsce
Jak wyjaśnia dr hab. Beata Madras-Majewska, kierownik Pracowni Pszczelnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, rozwój rolnictwa i związane z tym masowe karczowanie lasów wpłynęło na znaczne zmniejszenie ilości siedlisk pszczół leśnych, przyczyniając się do stopniowego zaniku bartnictwa. Decydującą rolę odegrał wprowadzany w połowie XIX wieku zakaz carski definitywnie zakazujący chowu pszczół w lasach. Wraz z nim zaginęła wielowiekowa tradycja produkcji miodów bartnych. Spowodowało to zmniejszenie się populacji pszczoły miodnej, w tym rodzimej pszczoły środkowoeuropejskiej i zmiany w leśnych ekosystemach.
"W naszej szerokości geograficznej właśnie las był naturalnym środowiskiem bytowania pszczoły miodnej, która przez tysiące lat ewolucji przystosowała się do panujących warunków. Wchodziła w skład naturalnej fauny, a przy tym oddawała nieocenione usługi, zapylając rośliny występujące w zbiorowisku. Działalność pszczoły miodnej podtrzymywała więc bioróżnorodność w środowisku leśnym, a tym samym stabilność tego ekosystemu" - tłumaczy dr hab. Beata Madras-Majewska cytowana w komunikacie SGGW.
Polska podjęła próbę przywrócenia na swoim terenie bartnictwa. Największym przedsięwzięciem w tym zakresie jest projekt "Tradycyjne bartnictwo ratunkiem dzikich pszczół w lasach", który przy wsparciu funduszy norweskich realizowany Nadleśnictwa: Augustów, Supraśl, Maskulińskie i Browsk we współpracy z bartnikami z Baszkirii. Ponieważ projekt ma wiele uwarunkowań, także gospodarczych, Lasy Państwowe poprosiły o wsparcie właśnie naukowców z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Próba odtworzenia bartnictwa w Polsce ma na celu przede wszystkim odtworzenie w lasach gospodarczych i leśnych parkach narodowych - przynajmniej lokalnie - zespołu owadów-zapylaczy. Jest również szansą na przywrócenie do ekosystemów leśnych prymitywnej rodzimej rasy pszczoły środkowoeuropejskiej.
"Pszczoły są ważnym ogniwem w biocenozie lasu i mają wpływ na zwiększenie ilości nasion produkowanych przez liczne gatunki drzew. Ich obecność sprzyja naturalnemu odnawianiu się drzewostanu. Zapylane kwiaty drzew i krzewinek leśnych zwiększają plony ich owoców, które z kolei stanowią pokarm wielu gatunków ptaków" - mówi dr Madras-Majewska.
Na zwiększeniu populacji dzikich pszczół zyska nie tylko środowisko naturalne. Jak informuje SGGW w przesłanym komunikacie, odpowiednio prowadzone bartnictwo może pełnić "pozaprodukcyjne" funkcje w lasach. Jako dodatkowa atrakcja turystyczna stwarza możliwość kulturalnego ożywienia regionu oraz ewentualnego dodatkowego zarobku dla miejscowej ludności. Bardzo atrakcyjny jest też sam miód bartny - unikatowy produkt pozyskiwany tradycyjnymi sposobami i pochodzący z czystych ekologicznie terenów leśnych. "Pszczoły miodne zasiedlające barcie i kłody wytwarzają miód, który zawiera w swoim składzie nektar i pyłek pochodzący z roślin dziko rosnących w lasach. Charakteryzuje się też wyższą zawartością pierzgi, pyłku kwiatowego, wosku, żywicy drzew oraz spadzi w porównaniu z miodem pochodzącym z ula, co stanowi o wysokim potencjale antyoksydacyjnym produktu" - czytamy w komunikacie SGGW.
Istotne znaczenie ma też to, że bartnictwo w znaczny sposób może przyczynić się do ratowania pszczół. Spadek ich liczebności to jedno z większych wyzwań współczesnego rolnictwa i ochrony środowiska. Przywrócenie do ekosystemu prymitywnych rodzimych ras może znacząco poprawić kondycję całego gatunku.
Zasiedlone barcie i kłody bartne można dziś znaleźć np. w Lasach Spalskich, Puszczy Świętokrzyskiej, parkach narodowych - Biebrzańskim i Wigierskim. W puszczach północno-wschodniej Polski powstało około 40 barci i kłód bartnych. "W ramach części naukowej eksperci z SGGW prowadzili i koordynowali badania dotyczące kondycji pszczół zasiedlających barcie i kłody, ich przynależność rasową oraz jakość miodu" - mówi dr hab. Madras-Majewska. Z przeprowadzonych badań wynika, że kondycja zdrowotna pszczół zasiedlających barcie jest dobra, a zawartość metali ciężkich w owadach, miodzie i wosku nie przekracza obowiązujących norm.
PAP - Nauka w Polsce

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 04.05.2017 22:15
Komentarze
Dziesiątki ton miodu z zagranicy przy zwijaniu pszczelarstwa? Sałek: „Korelacja zdarzeń jest zastanawiająca”
21.04.2026 22:03

Komentarzy: 0
Z jednej strony do Polski trafiają potężne kontyngenty miodu z Ukrainy i krajów Mercosur, a z drugiej Ministerstwo Klimatu i Środowiska razem z tzw. ekologami chcą ograniczać polskie pszczelarstwo. – Ta korelacja tych zdarzeń jest co najmniej zastanawiająca – ocenia w rozmowie z portalem Tysol.pl poseł PiS Paweł Sałek.
Czytaj więcej
Ardanowski o pomysłach Henning-Kloski odnośnie do pszczół: Nie wolno do tego dopuścić
19.04.2026 16:46

Komentarzy: 0
W ramach Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych resort klimatu i środowiska Pauliny Henning-Kloski chce „ograniczyć negatywny wpływ pszczoły miodnej na populacje dzikich zapylaczy”. Portal Tysol.pl poprosił o komentarz byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, przewodniczącego Narodowej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie Karolu Nawrockim.
Czytaj więcej
Kaczyński w Bydgoszczy: „Niektórym osobom nie zależy na rozwoju Polski”
11.04.2026 15:32

Komentarzy: 0
Jarosław Kaczyński wziął udział w sobotniej debacie pt. „Silna Nauka - Suwerenna Polska”, która odbyła się w Bydgoszczy. Podczas wydarzenia zaprezentowano założenia programu dotyczącego rozwoju nauki, przygotowywanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Prezes ugrupowania odniósł się do kwestii rozwoju kraju, mówiąc: „Czasem mam wrażenie, że niektórym osobom w Polsce na rozwoju naszego kraju niespecjalnie, a może nawet zupełnie nie zależy”.
Czytaj więcej
Nie żyje jeden z najwybitniejszych polskich fizyków
01.03.2026 15:12

Komentarzy: 0
W wieku 93 lat zmarł prof. Andrzej Trautman, wybitny fizyk teoretyczny zajmujący się grawitacją i ogólną teorią względności. Były wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, wieloletni wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego współpracował z najważniejszymi uczonymi XX w., wśród nich Rogerem Penrose'em.
Czytaj więcej
Kryzys w niemieckich szkołach. Nauczyciele biją na alarm
01.12.2025 22:11

Komentarzy: 0
W Hesji narasta niepokój wśród nauczycieli szkół podstawowych. Prawie 1100 z nich podpisało obszerną rezolucję, w której opisują pogarszające się umiejętności uczniów oraz trudne warunki pracy. Dokument trafił już do heskiego ministerstwa edukacji.
Czytaj więcej