Wielki Brat u sikor, czyli i ty możesz uprawiać naukę

Każdy może się włączyć w badania ptaków, wieszając specjalne budki lęgowe naszpikowane elektroniką. Internauci przekaz z gniazd będą mogli oglądać w sieci, a związane z nim dane - analizować. Realizowany w Czechach projekt BirdsOnline rozszerza się właśnie na inne kraje, m.in. na Polskę.
Takich budek ma zawisnąć w Polsce kilkanaście. Chętni dostaną specjalną budkę - większą od normalnej, bo musi się w niej zmieścić sprzęt elektroniczny: minikomputer, dwie kamery, czujnik ruchu, światła i temperatury oraz mikrofon. "Trzeba ją powiesić i obserwować. Kiedy się okaże, że budkę odwiedzają ptaki, wówczas przyjadą pracownicy techniczni - studenci z Politechniki Praskiej, i założą kamery. Jedna z nich filmuje otwór wlotowy, druga - gniazdo z góry. Cała instalacja zostanie podłączona do sieci, żeby w internecie obecny był obraz z obu kamer. Przekaz z budki może obserwować każdy, kto ma internet" - opowiada inicjator projektu w Polsce, dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Piotr Tryjanowski.
Budki można zawiesić na budynku albo na drzewie. Warunkiem technicznym jest obecność stałego łącza i planowana lokalizacja budki w odległości nie większej niż 50 m od miejsca przyłącza.
Do projektu można się zgłaszać od piątku 6 stycznia, mailowo ([email protected]).
Przedsięwzięcie BirdsOnline, które właśnie rusza w Polsce, zapoczątkowała w Czechach w 2012 r. Marketa Zarybnicka z Czeskiego Uniwersytetu Przyrodniczego w Pradze. W ramach realizowanego przez nią projektu u naszych południowych sąsiadów zawisło dotychczas 25 takich budek. Przez cztery lata, 24 godziny na dobę, internauci mogli obserwować kolejne pokolenia piskląt bogatek, modraszek, szpaków, wróbli i sów włochatych. Teraz projekt zwiększa zasięg.
"To pierwszy projekt wielkoskalowy realizowany na podstawie transmisji nie z pojedynczej kamery, tylko aż z kilkudziesięciu. Ptaki są obserwowane cały czas, co pozwala lepiej poznać wydarzenia, które uchodziły dotychczas za epizody w ich życiu. Rozpoznanie takich sytuacji i zjawisk, jak walki pomiędzy pisklętami, wysoki stopień pasożytnictwa czy drapieżnictwo ze strony innych zwierząt - wymagało dotychczas regularnych obserwacji w terenie przy pomocy lornetki. No i dużo szczęścia. Albo trzeba było, jak policjant, odtwarzać te sytuacje po śladach. Teraz mamy nagrania, wszystko jest czarno na białym" - zauważa prof. Tryjanowski.
Zamieniając się w Wielkiego Brata i prowadząc obserwację permanentną, naukowcy gromadzą informacje na temat panujących przy gnieździe warunków (np. temperatury) i rozkładu dnia ptaków. Poznają też szczegółowo zabiegi związane z czyszczeniem gniazda, liczbę odwiedzin karmiących rodziców czy dietę piskląt. "Na tej podstawie można ustalić, jakie owady są przynoszone do gniazda albo wyliczyć wartość kaloryczną posiłków. Bez domysłów czy poważniejszych ingerencji, które dawniej wymagały np. zakładania pisklętom obroży okołoszyjnych" - podkreśla naukowiec z UP.
W czeskim projekcie uczestniczyły osoby prywatne i instytucje - szkoły, przedszkola, organizacje pozarządowe, firmy, urzędy i szpitale. Przekazanie budek w tak różnorodne miejsca pozwoliło wygenerować potężną wartość dodaną, związaną z edukacją.
"Kilka lat temu w +Science+ opublikowano pracę, z której wynika, że współczesne dzieci znacznie łatwiej rozpoznają Pokemony niż realne byty przyrodnicze. Jest tak dlatego, że mają one znacznie częstszy kontakt z Pokemonami niż z przyrodą. Można więc przyjąć, że jeśli chcemy zachęcić dzieci do przyrody - to musimy wykorzystać takie technologie, które dzieci znają i lubią" - podkreślił prof. Tryjanowski w rozmowie z PAP.
"Dzieci mogą obserwować, jakiego rodzaju pokarmu szukają +ich+ sikory, obecne w +ich+ przedszkolnych ogródkach. Mogą też analizować +swoje+ dane biologiczne na tle wszystkich innych zgromadzonych danych i porównywać wyniki uzyskane od +ich+ par lęgowych - z wynikami innych par. Wyniki pozwalają dzieciom dostrzec zmienność danych biologicznych i rozbudzają ciekawość, dlaczego tak się dzieje" - tłumaczą w publikacji w "PLOS Biology" (poświęconej projektowi realizowanemu zgodnie z filozofią tzw. nauki obywatelskiej - Citizen Science, DOI:10.13.71/journal.pbio.2001132), Marketa Zarybnicka, Petr Sklenicka i Piotr Tryjanowski.
Starsi uczniowie mogą wykorzystywać dane z budek do stworzenia własnych filmów wideo nt. ptaków albo samemu próbować budować budki. A internauci mogą uczestniczyć w analizach danych uzyskanych w projekcie. W ciągu zaledwie czterech miesięcy internetową stronę projektu BirdsOnline odwiedziło 20 tys. użytkowników z 40 krajów.
"Na podstawie projektu powstało też kilkanaście prac magisterskich i to nie tylko z biologii, ale też informatyki czy elektroniki. W budkach wykorzystywane są zaawansowane rozwiązania technologiczne: te sieci muszą działać i być przyjazne dla użytkownika. Poprzez zaangażowanie wysoko wyspecjalizowanych techników naukowcy trafiają także do środowisk niezwiązanych z przyrodnikami" - mówi prof. Tryjanowski. "Wśród budek zawieszonych w Czechach każda miała w pewnym momencie swoich wiernych fanów i ludzi, którzy obserwowali ją całe dnie i noce, łącznie z pensjonariuszami szpitali" - dodaje.
Uczestnictwo w projektach przyrodniczych, realizowanych w ramach nauki obywatelskiej, uzupełnia edukację. Pozwala się np. przekonać się na własne oczy na temat skali usług ekosystemowych, pełnionych przez ptaki. "Każdy widzi, jak ptak faktycznie przynosi do gniazda owady, które w innym wypadku niszczyłyby nam ogrody czy lasy. Zwłaszcza w przypadku obserwatorów-dzieci łatwo jest stworzyć do tego narrację, że sikory czy inne ptaki gniazdujące w dziuplach to nasi sprzymierzeńcy" - mówi prof. Tryjanowski.
Pozwala też obserwować przyrodę z całym jej niecenzuralnym bogactwem. Internauci mogą zobaczyć, że nie zawsze jest pięknie i kolorowo; że ptaki walczą, wypychają się z gniazda, że drapieżniki porywają pisklęta.
PAP - Nauka w Polsce
Budki można zawiesić na budynku albo na drzewie. Warunkiem technicznym jest obecność stałego łącza i planowana lokalizacja budki w odległości nie większej niż 50 m od miejsca przyłącza.
Do projektu można się zgłaszać od piątku 6 stycznia, mailowo ([email protected]).
Przedsięwzięcie BirdsOnline, które właśnie rusza w Polsce, zapoczątkowała w Czechach w 2012 r. Marketa Zarybnicka z Czeskiego Uniwersytetu Przyrodniczego w Pradze. W ramach realizowanego przez nią projektu u naszych południowych sąsiadów zawisło dotychczas 25 takich budek. Przez cztery lata, 24 godziny na dobę, internauci mogli obserwować kolejne pokolenia piskląt bogatek, modraszek, szpaków, wróbli i sów włochatych. Teraz projekt zwiększa zasięg.
"To pierwszy projekt wielkoskalowy realizowany na podstawie transmisji nie z pojedynczej kamery, tylko aż z kilkudziesięciu. Ptaki są obserwowane cały czas, co pozwala lepiej poznać wydarzenia, które uchodziły dotychczas za epizody w ich życiu. Rozpoznanie takich sytuacji i zjawisk, jak walki pomiędzy pisklętami, wysoki stopień pasożytnictwa czy drapieżnictwo ze strony innych zwierząt - wymagało dotychczas regularnych obserwacji w terenie przy pomocy lornetki. No i dużo szczęścia. Albo trzeba było, jak policjant, odtwarzać te sytuacje po śladach. Teraz mamy nagrania, wszystko jest czarno na białym" - zauważa prof. Tryjanowski.
Zamieniając się w Wielkiego Brata i prowadząc obserwację permanentną, naukowcy gromadzą informacje na temat panujących przy gnieździe warunków (np. temperatury) i rozkładu dnia ptaków. Poznają też szczegółowo zabiegi związane z czyszczeniem gniazda, liczbę odwiedzin karmiących rodziców czy dietę piskląt. "Na tej podstawie można ustalić, jakie owady są przynoszone do gniazda albo wyliczyć wartość kaloryczną posiłków. Bez domysłów czy poważniejszych ingerencji, które dawniej wymagały np. zakładania pisklętom obroży okołoszyjnych" - podkreśla naukowiec z UP.
W czeskim projekcie uczestniczyły osoby prywatne i instytucje - szkoły, przedszkola, organizacje pozarządowe, firmy, urzędy i szpitale. Przekazanie budek w tak różnorodne miejsca pozwoliło wygenerować potężną wartość dodaną, związaną z edukacją.
"Kilka lat temu w +Science+ opublikowano pracę, z której wynika, że współczesne dzieci znacznie łatwiej rozpoznają Pokemony niż realne byty przyrodnicze. Jest tak dlatego, że mają one znacznie częstszy kontakt z Pokemonami niż z przyrodą. Można więc przyjąć, że jeśli chcemy zachęcić dzieci do przyrody - to musimy wykorzystać takie technologie, które dzieci znają i lubią" - podkreślił prof. Tryjanowski w rozmowie z PAP.
"Dzieci mogą obserwować, jakiego rodzaju pokarmu szukają +ich+ sikory, obecne w +ich+ przedszkolnych ogródkach. Mogą też analizować +swoje+ dane biologiczne na tle wszystkich innych zgromadzonych danych i porównywać wyniki uzyskane od +ich+ par lęgowych - z wynikami innych par. Wyniki pozwalają dzieciom dostrzec zmienność danych biologicznych i rozbudzają ciekawość, dlaczego tak się dzieje" - tłumaczą w publikacji w "PLOS Biology" (poświęconej projektowi realizowanemu zgodnie z filozofią tzw. nauki obywatelskiej - Citizen Science, DOI:10.13.71/journal.pbio.2001132), Marketa Zarybnicka, Petr Sklenicka i Piotr Tryjanowski.
Starsi uczniowie mogą wykorzystywać dane z budek do stworzenia własnych filmów wideo nt. ptaków albo samemu próbować budować budki. A internauci mogą uczestniczyć w analizach danych uzyskanych w projekcie. W ciągu zaledwie czterech miesięcy internetową stronę projektu BirdsOnline odwiedziło 20 tys. użytkowników z 40 krajów.
"Na podstawie projektu powstało też kilkanaście prac magisterskich i to nie tylko z biologii, ale też informatyki czy elektroniki. W budkach wykorzystywane są zaawansowane rozwiązania technologiczne: te sieci muszą działać i być przyjazne dla użytkownika. Poprzez zaangażowanie wysoko wyspecjalizowanych techników naukowcy trafiają także do środowisk niezwiązanych z przyrodnikami" - mówi prof. Tryjanowski. "Wśród budek zawieszonych w Czechach każda miała w pewnym momencie swoich wiernych fanów i ludzi, którzy obserwowali ją całe dnie i noce, łącznie z pensjonariuszami szpitali" - dodaje.
Uczestnictwo w projektach przyrodniczych, realizowanych w ramach nauki obywatelskiej, uzupełnia edukację. Pozwala się np. przekonać się na własne oczy na temat skali usług ekosystemowych, pełnionych przez ptaki. "Każdy widzi, jak ptak faktycznie przynosi do gniazda owady, które w innym wypadku niszczyłyby nam ogrody czy lasy. Zwłaszcza w przypadku obserwatorów-dzieci łatwo jest stworzyć do tego narrację, że sikory czy inne ptaki gniazdujące w dziuplach to nasi sprzymierzeńcy" - mówi prof. Tryjanowski.
Pozwala też obserwować przyrodę z całym jej niecenzuralnym bogactwem. Internauci mogą zobaczyć, że nie zawsze jest pięknie i kolorowo; że ptaki walczą, wypychają się z gniazda, że drapieżniki porywają pisklęta.
PAP - Nauka w Polsce

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 08.01.2017 14:38
Komentarze
Gwiazdy pożerają światy podobne do Ziemi. Naukowcy odkryli kosmiczną „zbrodnię”
31.05.2026 12:15

Komentarzy: 0
Astronomowie po raz pierwszy zdobyli mocne dowody wskazujące, że młode gwiazdy mogą niszczyć i pochłaniać krążące wokół nich planety. Badacze odkryli sześć gwiazd noszących ślady takiego procesu, który według naukowców mógł zachodzić również podczas formowania się Układu Słonecznego.
Czytaj więcej
„3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”. Przed Sejmem protestowali naukowcy
27.05.2026 19:52

Komentarzy: 0
O zwiększenie finansowania nauki, zapewnienie odpowiednich środków na stabilne prowadzenie badań i powiązanie wynagrodzeń w nauce ze średnią pensją w sektorze przedsiębiorstw apelowali w środę pod Sejmem naukowcy. W wydarzeniu wzięli udział również przedstawiciele Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność".
Czytaj więcej
Incydent w warszawskim parku. Drapieżna ryba zaatakowała ptaki
03.05.2026 16:46

Komentarzy: 0
Nieprzyjemne zdarzenie miało miejsce w Łazienkach Królewskich, gdzie podczas naturalnej wędrówki ptaków doszło do ataku drapieżnika. W parkowym stawie duża ryba zaatakowała samicę nurogęsi oraz jedno z jej młodych.
Czytaj więcej
Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
23.04.2026 10:21

Komentarzy: 0
Nielegalną hodowlę ptaków egzotycznych oraz objętych ścisłą ochroną wykryli policjanci w jednym z mieszkań w powiecie gliwickim. Mundurowi zabezpieczyli 18 ptaków i urządzenia, które służyły do ich odławiania – podała w czwartek gliwicka komenda.
Czytaj więcej
Kaczyński w Bydgoszczy: „Niektórym osobom nie zależy na rozwoju Polski”
11.04.2026 15:32

Komentarzy: 0
Jarosław Kaczyński wziął udział w sobotniej debacie pt. „Silna Nauka - Suwerenna Polska”, która odbyła się w Bydgoszczy. Podczas wydarzenia zaprezentowano założenia programu dotyczącego rozwoju nauki, przygotowywanego przez Prawo i Sprawiedliwość. Prezes ugrupowania odniósł się do kwestii rozwoju kraju, mówiąc: „Czasem mam wrażenie, że niektórym osobom w Polsce na rozwoju naszego kraju niespecjalnie, a może nawet zupełnie nie zależy”.
Czytaj więcej
