We wtorek w Poznaniu zawyją Syreny. Prezydent Jaśkowiak nie protestuje

Syreny w Poznaniu mają zawyć w ramach testu Systemu Wczesnego Ostrzegania. Syreny mają być słyszane w kilku, dosyć odległych od siebie, punktach miasta.
O testach systemów ostrzegania poinformowało w sobotę Centrum Zarządzania Kryzysowego. Nikt z władz miasta na razie nie zaprotestował przeciw syrenom.
Inaczej było, kiedy rząd zaplanował uruchomienie syren 10 kwietnia, na uczczenie pamięci poległych w katastrofie polskiego, rządowego samolotu w Smoleńsku w 2010 r.
Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, zaprotestował wtedy przeciwko włączeniu syren. Polityk argumentował wtedy swój sprzeciw "dobrem" uchodźców z Ukrainy, którzy mieli bać się syren.
Rząd zlecił nam uruchomienie syren alarmowych, by uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej. Zdecydowanie odmawiamy!!! W Poznaniu przebywa kilkadziesiąt tys. straumatyzowanych uchodźców, w tym dzieci, które nawet na dźwięk samolotu potrafią zareagować strachem i silnym stresem.
— Jacek Jaśkowiak (@jacek_jaskowiak) April 9, 2022
Komentarze
Andrzej Duda: 13 lat minęło od tamtego 10 kwietnia. Lech Kaczyński był moim mistrzem

Jaśkowiak chciał być postępowy. Doniosła na niego Lewica
Jaśkowiak chciał „urwać głowę Czarnkowi”. Jest odpowiedź ministra edukacji
„Na ringu urwałbym mu głowę”. Jaśkowiak [PO] prowokuje ministra Czarnka
Jaśkowiak nie wyklucza startu w kolejnych wyborach. "Rozmawiam na ten temat z Tuskiem"



