"W każdym wypadku, zanim rzucimy kamieniem, trzeba mieć dowody". Ewa Minge komentuje film Latkowskiego
23.05.2020 14:07

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Pedofilia, handel żywym towarem, stręczycielstwo i inne ohydne procedery istnieją i nie są przypisane jako cecha charakterystyczna ani do show-biznesu, ani do kościoła. Zdarzają się wszędzie, nawet pod dachem własnego domu – pisze w mediach społecznościowych projektantka mody Ewa Minge.
W środę wieczorem TVP wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało", w którym opisano kulisy działania Krystiana W., ps. Krystek określanego przez media "łowcą nastolatek", a także sopockiej Zatoki Sztuki, gdzie dochodzić miało do molestowania młodych dziewczyn i gdzie bywali celebryci.
W filmie zostały ukazane także zdjęcia celebrytów, którzy bywali we wspomnianym klubie i - zdaniem Latkowskiego - wiedzieli, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sopockiej Zatoki Sztuki. Wśród wymienionych przez reżysera osób znaleźli się m.in. Jarosław Bieniuk, Radosław Majdan, Borys Szyc, Kuba Wojewódzki czy Natalia Siwiec oraz jej partner Mariusz Raduszewski.
- Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś.(...) Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły (w filmie - przyp. red.). Co tam się działo? - pytał w debacie po emisji filmu Sylwester Latkowski.
Komentarz Ewy Minge
Do sprawy ukazanej w filmie Sylwestra Latkowskiego odniosła się słynna projektantka mody Ewa Minge, która co prawda nie była bezpośrednio związana z sopockim lokalem, ale postanowiła - jak podkreśla, na prośbę fanów - skomentować całą sytuację.
- Pedofilia, handel żywym towarem, stręczycielstwo i inne ohydne procedery istnieją i nie są przypisane jako cecha charakterystyczna ani do show-biznesu, ani do kościoła. Zdarzają się wszędzie, nawet pod dachem własnego domu, a katem jest rodzic. Czy warto o tym mówić? Trzeba! Czy warto piętnować? Tak! Ale w każdym wypadku, zanim rzucimy kamieniem, trzeba mieć dowody - podkreśliła Minge.
Projektantka dodała również, że ma nadzieję, że Sylwester Latkowski "wywołał do tablicy ludzi z nazwiska w celu specyficznej prośby, apelu, aby opowiedzieli, co widzieli...".
- Czy widzieli? Nie wiem. Nie bywałam, bo ogólnie nie bywam, nie celebruję tak życia, nie uświetniam swoją osobą żadnych takich imprez, nie jest to też mój sposób na pracę. Nie będę zabierać wiec głosu w tej konkretnej sprawie. Być gdzieś to jeszcze żadna wina. Ale jeżeli takowa istnieje, to dowody, prokurator i po sprawie. Tzn. sprawa wielka, ale bez domysłów, a na faktach - dodała.
/Instagram/plejada.pl

W filmie zostały ukazane także zdjęcia celebrytów, którzy bywali we wspomnianym klubie i - zdaniem Latkowskiego - wiedzieli, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sopockiej Zatoki Sztuki. Wśród wymienionych przez reżysera osób znaleźli się m.in. Jarosław Bieniuk, Radosław Majdan, Borys Szyc, Kuba Wojewódzki czy Natalia Siwiec oraz jej partner Mariusz Raduszewski.
- Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś.(...) Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły (w filmie - przyp. red.). Co tam się działo? - pytał w debacie po emisji filmu Sylwester Latkowski.
Komentarz Ewy Minge
Do sprawy ukazanej w filmie Sylwestra Latkowskiego odniosła się słynna projektantka mody Ewa Minge, która co prawda nie była bezpośrednio związana z sopockim lokalem, ale postanowiła - jak podkreśla, na prośbę fanów - skomentować całą sytuację.
- Pedofilia, handel żywym towarem, stręczycielstwo i inne ohydne procedery istnieją i nie są przypisane jako cecha charakterystyczna ani do show-biznesu, ani do kościoła. Zdarzają się wszędzie, nawet pod dachem własnego domu, a katem jest rodzic. Czy warto o tym mówić? Trzeba! Czy warto piętnować? Tak! Ale w każdym wypadku, zanim rzucimy kamieniem, trzeba mieć dowody - podkreśliła Minge.
Projektantka dodała również, że ma nadzieję, że Sylwester Latkowski "wywołał do tablicy ludzi z nazwiska w celu specyficznej prośby, apelu, aby opowiedzieli, co widzieli...".
- Czy widzieli? Nie wiem. Nie bywałam, bo ogólnie nie bywam, nie celebruję tak życia, nie uświetniam swoją osobą żadnych takich imprez, nie jest to też mój sposób na pracę. Nie będę zabierać wiec głosu w tej konkretnej sprawie. Być gdzieś to jeszcze żadna wina. Ale jeżeli takowa istnieje, to dowody, prokurator i po sprawie. Tzn. sprawa wielka, ale bez domysłów, a na faktach - dodała.
/Instagram/plejada.pl


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 23.05.2020 14:07
Satanistyczny konwent w Krakowie tuż przed referendum ws. odwołania Miszalskiego
18.04.2026 14:56

Komentarzy: 0
Media obiegają właśnie szokujące informacje. W maju w Krakowie ma odbyć się konwent satanistów. Wydarzenie zaplanowane jest przed referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska).
Czytaj więcej
Co trzecie dziecko ogląda takie treści? Alarmujące wyniki badań
18.04.2026 14:47

Komentarzy: 0
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów – wynika z raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Marta Wojtas z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę powiedziała PAP, że dzieci, oglądając takie treści, zaczynają odnosić wrażenie, iż to, co widzą, jest normalne.
Czytaj więcej
Afera wyborcza w Niemczech. Wójt przyznał się do oszustwa
18.04.2026 13:23
Komunikat dla mieszkańców Radomia
18.04.2026 12:56
Macron: Francuski żołnierz zginął w Libanie
18.04.2026 12:52



