VIP room widmo w Szpitalu Południowym. Meble wynoszone po cichu

- Politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością.
- Opozycja nie została dopuszczona do części dokumentów podczas kontroli.
- Pojawiły się doniesienia o wynoszeniu wyposażenia z VIP roomu.
Żukowska wskazała lekarza
Po ujawnieniu informacji o specjalnym pomieszczeniu dla wybranych pacjentów w Szpitalu Południowym głos zabrała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. W mediach społecznościowych zasugerowała, że konsekwencje personalne powinny objąć nie tylko koordynatora SOR-u, ale również szefa chirurgii kręgosłupa.
„Skoro tak, to chyba @trzaskowski_ powinien wywalić ze szpitala nie tylko doktora z SOR, ale i szefa Chirurgii Kręgosłupa, nie? To pan dr Rafał Górski. Gdyż tak się składa, że na chirurgii kręgosłupa nie wykonuje się kolonoskopii. Aha. To też nie jest jedyne miejsce pracy pana doktora…” – napisała parlamentarzystka.
Dr Górski: Nie pracuję już w tym szpitalu
Na wpis poseł Lewicy odpowiedział sam zainteresowany. W obszernym oświadczeniu dr Rafał Górski zarzucił Żukowskiej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
„Pani Poseł, rozumiem, że w mediach społecznościowych liczy się szybkość publikacji. Szkoda tylko, że tym razem zabrakło miejsca na weryfikację faktów” – napisał.
Lekarz podkreślił, że od kilku miesięcy nie jest już pracownikiem Szpitala Południowego.
„Po pierwsze – od kilku miesięcy nie pracuję już w Szpitalu Południowym. Po drugie – nigdy nie byłem kierownikiem Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Po trzecie – ani powstanie, ani lokalizacja tzw. VIP room nie były ze mną konsultowane, uzgadniane ani przeze mnie inicjowane” – oświadczył.
Potwierdził istnienie VIP roomu
Jednocześnie w swoim wpisie dr Górski odniósł się do samego pomieszczenia, które stało się jednym z głównych elementów afery wokół szpitala.
„Jedynym efektem tej decyzji było odebranie sali, na której wcześniej hospitalizowani byli pacjenci chirurgii kręgosłupa” – napisał.
Słowa lekarza stanowią jednocześnie potwierdzenie, że specjalne pomieszczenie faktycznie zostało wydzielone na terenie oddziału. Górski podkreśla jednak, że nie uczestniczył w podejmowaniu tej decyzji i nie miał wpływu na jej realizację.
Zapowiedź sprostowania
Lekarz oczekuje od Anny Marii Żukowskiej publicznego sprostowania.
„W związku z publikacją zawierającą nieprawdziwe informacje naruszające moje dobre imię oczekuję ich sprostowania. Mam nadzieję, że nie będzie konieczności kierowania sprawy na drogę postępowania sądowego” – napisał.
Na zakończenie zasugerował, że wystarczyło skontaktować się z nim przed opublikowaniem oskarżeń.
„Na przyszłość rekomenduję prostsze rozwiązanie – przed publicznym oskarżeniem kogokolwiek wystarczy wykonać jeden telefon lub wysłać jedną wiadomość. Chętnie udzielę informacji, które pozwolą uniknąć podobnych kompromitujących pomyłek” – podsumował.
Kontrola poselska i „zaplombowany” gabinet
Politycy opozycji podjęli próbę przeprowadzenia kontroli poselskiej w placówce. Jak informowano, nie uzyskali jednak dostępu do wszystkich dokumentów.
O sytuacji poinformował były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński.
„Gabinet prezes Anny Łukasik w Szpitalu Południowym zaplombowany. Niestety nie chcą nas z Anną Milczanowską wpuścić do VIP roomu…” – napisał na portalu X.
„Salonik VIP, który nie istniał i nie istnieje”
Nowe informacje w sprawie przekazał redaktor naczelny Kanału Zero Patryk Słowik.
„Wczoraj w Warszawskim Szpitalu Południowym wynoszono meble z saloniku VIP (I piętro, Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa), który nie istniał i nie istnieje” – napisał na portalu X.
Wpis szybko wywołał kolejną falę komentarzy wokół afery, która od kilku dni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów politycznych w Polsce.
Komentarze
Wojna na szczycie śląskiej Koalicji Obywatelskiej

Afera pedofilska w Kłodzku. Ujawniono część zeznań świadków

PiS musi znaleźć nową opowieść

Policja zatrzymała męża poseł KO. „To taki skandal, że muszę ochłonąć”








