Szukaj
Konto

[video] "No i co, panie Borku?". Stoch dosadnie reaguje po nieudanym skoku na Kulm 

[video] "No i co, panie Borku?". Stoch dosadnie reaguje po nieudanym skoku na Kulm 
Źródło: screen video
Kamil Stoch zakończył niedzielny konkurs lotów narciarskich na czwartym miejscu. Wbrew pozorom, ta dosyć pechowa lokata nie jest wcale taka zła, bowiem w drugiej serii Polak uzyskał zaledwie 159 metrów. Zdecydowano się jednak na odwołanie drugiej serii. Po nieudanym skoku Polak nie ukrywał swojego rozżalenia wobec decyzji Borka Sedlaka odpowiedzialnego za skoki zawodników.
232 metry, które Kamil Stoch uzyskał w pierwszej turze zawodów dały mu czwartą pozycję i spore szanse na wejście na podium po drugiej turze. Druga seria jednak odbywała się w fatalnych warunkach, co odbiło się mocno na skoku Stocha. Polski skoczek uzyskał zaledwie na 159 metrów - usiadł na belkę przy wiejącym w plecy wietrze - nawet 4,5 m/s. Warunki poprawiły się po około pół minuty, a Borek Sedlak od razu zapalił zielone światło.

No i co panie Borku?


- pytał do kamery rozżalony Kamil Stoch po nieudanym skoku.


Ostatecznie odwołano drugą serię zawodów, a oddane w niej skoki unieważniono. Tym samym zwyciężył Stefan Kraft, drugie miejsce przypadło Ryoyu Kobayashi, a podium zamknął Timi Zajc. Kamil Stoch zajął czwarte miejsce, 9. - Piotr Żyła, 21. - Jakub Wolny, 28. - Aleksander Zniszczoł, a dopiero 32. - Dawid Kubacki.

źródło: sport.interia.pl

raw

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.02.2020 20:21