[Tylko u nas] Marcin Bąk: Signum temporis – puste kuchnie
![[Tylko u nas] Marcin Bąk: Signum temporis – puste kuchnie](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/8f658096-61e1-4801-9686-a30a454d115b/43920.jpg?p=article_hero_mobile)
Kilka lat temu odwiedziłem znajomych na warszawskim Muranowie. Dość dobrze sytuowani finansowo, żyjący bezdzietnie ludzie w okolicach 40 tki. Przyszedłem do nich załatwić kilka spraw związanych z naszym wspólnym przedsięwzięciem a nie na jakąś ucztę ale zaskoczyło mnie to, że nie poczęstowali dosłownie niczym. Nawet herbatą. I to nie dla tego, że byli skąpi czy chytrzy, nic z tych rzeczy. Ich kuchnia była całkowicie pusta, bez naczyń, garnków, ekspresu do kawy czy nawet czajnika…
Po co męczyć się gotowaniem, gdy w odległości kilkuset metrów od domu znajdują się: restauracja wietnamska, włoska pizzeria, kebab. Śniadanie można zjeść w modnej "Klubo - kawiarni". Imprezy urodzinowe lub imieniny, jeśli ktoś jeszcze je obchodzi, urządzić można w klubie. Dla tego coraz więcej jest mieszkań, szczególnie w nowopowstających, nowoczesnych osiedlach, w których kuchnie są kuchniami tylko z nazwy. Owszem, jest takie pomieszczenie lub wydzielony z większej przestrzeni aneks, są odpowiednie urządzenia w rodzaju zlewu czy kuchenki ale nie ma żadnych garnków, żadnych talerzy czy sztućców. Elektryczne najczęściej płyty pokrywają się kurzem, nigdy nie używane.
Jedzenie jest jedna z tych czynności, od których w dosłownym sensie zależy nasze życie. Jeśli wierzyć badaczom pradziejów i historykom, to rzez ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat stałym towarzyszem człowieka był głód. Ludzie cierpieli na okresowe niedostatki pożywienia a często dotykały ich śmiertelne plagi głodowego moru. Tak zresztą jest nadal w wielu krajach afrykańskich. Nawet i w naszym kraju żyją wciąż ludzie, którzy pamiętają czasy, gdy na przednówku tygodniami nie dojadano.
W dawnych wiekach ceniono żywność i samej czynności jedzenia nadawano po części sakralny charakter. Nawet pobieżna analiza mitologii całego świata da nam mnóstwo "rogów obfitości", "stoliczków co to się nakrywają", cudów nakarmienia tłumów i innych motywów związanych z jedzeniem. Wyobrażenia życia szczęśliwego w zaświatach to też bardzo często … wyobrażenia szczęśliwego ucztowania, czy to na "Uczcie Niebieskiej" w nowym Jeruzalem chrześcijaństwa, czy w normańskiej Valhalli, gdzie mięsiwa nigdy nie braknie a rogi same napełniają się piwem.
Parę dni temu odwiedziłem skansen Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, który zresztą gorąco Państwu polecam. Zwróciło moją uwagę urządzenie domów - zarówno chłopskich chat, domów mieszczańskich jak i szlacheckiego dworu. Wszędzie było miejsce, gdzie się przyrządzało jedzenie oraz miejsce, w którym domownicy i ewentualni goście wspólnie spożywali posiłki. Stół był zawsze czymś na kształt domowego ołtarza. Do posiłku zasiadano wspólnie a rozpoczynała go zawsze modlitwa, w której uczestnicy dziękowali Bogu za dary znajdujące się w miskach i za trud włożony w ich przygotowanie. Ciężko jest chyba przecenić rolę, jaką w budowaniu wzajemnych relacji odgrywało najpierw przygotowywanie a potem wspólne spożywanie posiłków. Owo mityczne "domowe ognisko", piec, kuchnia i stół były przez długie wieki ośrodkiem spajającym najmniejszą komórkę społeczną, jaką jest rodzina. Kultura kulinarna i kultura wspólnego spożywania posiłków były też częścią szerszego dziedzictwa. Te wszystkie dykteryjki opowiadane przy stole, te domowe sekrety na najlepsze potrawy przekazywane przez matki swoim córkom… Ostatnio obchodziliśmy Tłusty Czwartek, a ja ze łzą w oku wspominałem faworki robione przez moją ś.p Babcię. Odkąd umarła, nigdy już nie jadłem podobnych, tajemnicę ich wyrobu, wyniesioną jeszcze z mazowieckiego domu, zabrała ze sobą do grobu…
Dziś coraz więcej jest mieszkań, w których brak "domowego ogniska". Nie ma rondli, naczyń, nie ma jak ugotować najprostszej zupy. Mieszkańcy tych domów traktują je jak sypialnie albo poczekalnie dworcowe, zawsze w biegu, zawsze w stanie niepewności i tymczasowości.
Marcin Bąk
Jedzenie jest jedna z tych czynności, od których w dosłownym sensie zależy nasze życie. Jeśli wierzyć badaczom pradziejów i historykom, to rzez ostatnie kilkadziesiąt tysięcy lat stałym towarzyszem człowieka był głód. Ludzie cierpieli na okresowe niedostatki pożywienia a często dotykały ich śmiertelne plagi głodowego moru. Tak zresztą jest nadal w wielu krajach afrykańskich. Nawet i w naszym kraju żyją wciąż ludzie, którzy pamiętają czasy, gdy na przednówku tygodniami nie dojadano.
W dawnych wiekach ceniono żywność i samej czynności jedzenia nadawano po części sakralny charakter. Nawet pobieżna analiza mitologii całego świata da nam mnóstwo "rogów obfitości", "stoliczków co to się nakrywają", cudów nakarmienia tłumów i innych motywów związanych z jedzeniem. Wyobrażenia życia szczęśliwego w zaświatach to też bardzo często … wyobrażenia szczęśliwego ucztowania, czy to na "Uczcie Niebieskiej" w nowym Jeruzalem chrześcijaństwa, czy w normańskiej Valhalli, gdzie mięsiwa nigdy nie braknie a rogi same napełniają się piwem.
Parę dni temu odwiedziłem skansen Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, który zresztą gorąco Państwu polecam. Zwróciło moją uwagę urządzenie domów - zarówno chłopskich chat, domów mieszczańskich jak i szlacheckiego dworu. Wszędzie było miejsce, gdzie się przyrządzało jedzenie oraz miejsce, w którym domownicy i ewentualni goście wspólnie spożywali posiłki. Stół był zawsze czymś na kształt domowego ołtarza. Do posiłku zasiadano wspólnie a rozpoczynała go zawsze modlitwa, w której uczestnicy dziękowali Bogu za dary znajdujące się w miskach i za trud włożony w ich przygotowanie. Ciężko jest chyba przecenić rolę, jaką w budowaniu wzajemnych relacji odgrywało najpierw przygotowywanie a potem wspólne spożywanie posiłków. Owo mityczne "domowe ognisko", piec, kuchnia i stół były przez długie wieki ośrodkiem spajającym najmniejszą komórkę społeczną, jaką jest rodzina. Kultura kulinarna i kultura wspólnego spożywania posiłków były też częścią szerszego dziedzictwa. Te wszystkie dykteryjki opowiadane przy stole, te domowe sekrety na najlepsze potrawy przekazywane przez matki swoim córkom… Ostatnio obchodziliśmy Tłusty Czwartek, a ja ze łzą w oku wspominałem faworki robione przez moją ś.p Babcię. Odkąd umarła, nigdy już nie jadłem podobnych, tajemnicę ich wyrobu, wyniesioną jeszcze z mazowieckiego domu, zabrała ze sobą do grobu…
Dziś coraz więcej jest mieszkań, w których brak "domowego ogniska". Nie ma rondli, naczyń, nie ma jak ugotować najprostszej zupy. Mieszkańcy tych domów traktują je jak sypialnie albo poczekalnie dworcowe, zawsze w biegu, zawsze w stanie niepewności i tymczasowości.
Marcin Bąk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 23.02.2020 21:48
Komentarze
5 tys. żołnierzy z Europy wjedzie do Polski. Przygotowania do misji
04.11.2026 14:41

Komentarzy: 0
W Polsce odbędą się pierwsze ćwiczenia wojskowe tzw. koalicji chętnych, przygotowujące do ewentualnej misji pokojowej w Ukrainie. W manewrach weźmie udział około 5000 żołnierzy z kilkunastu państw. Polska armia odpowie przede wszystkim za zabezpieczenie logistyczne przedsięwzięcia.
Czytaj więcej
Nowy komunikat Korwin-Piotrowskiej. „Doszłam do wniosku…”
04.11.2026 14:19
Wrze w Trybunale Konstytucyjnym. Prezes TK wydał mocne oświadczenie
04.11.2026 13:51

Komentarzy: 0
Prezes TK Bogdan Święczkowski i wiceprezes Bartłomiej Sochański wydali ostre oświadczenie. Piszą o „brutalnym ataku” na Trybunał Konstytucyjny i kwestionują legalność działań podjętych wobec jego kierownictwa.
Czytaj więcej
„Działania przestępcze”. 26 byłych oficerów służb apeluje do Tuska
04.11.2026 13:16

Komentarzy: 0
26 byłych wysokich rangą funkcjonariuszy wojskowych i cywilnych służb specjalnych podpisało apel do Donalda Tuska i przedstawicieli jego rządu w związku z wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym. Sygnatariusze dokumentu zarzucają rządzącym działania noszące znamiona zamachu na konstytucyjny organ państwa. Ostrzegają również przed konsekwencjami dla bezpieczeństwa Polski i wzywają do zaprzestania działań wymierzonych w TK.
Czytaj więcej
Żurek wszczyna śledztwo ws. „napaści na TK”. Wymienia prezydenckich ministrów
04.11.2026 12:32

Komentarzy: 0
Prokuratura wszczęła śledztwo po nocnych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym, a minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wskazuje już nazwiska współpracowników prezydenta Karola Nawrockiego, którzy mogą znaleźć się w kręgu zainteresowania śledczych. Wśród nich wymienił szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego. Postępowanie dotyczy podejrzenia „czynnej napaści na sędziów TK”.
Czytaj więcej

