[TYLKO U NAS] „Mała Emi”, czyli główny świadek tzw. afery hejterskiej, nie stawiła się na rozprawę. „Jako adres do wezwania wskazała redakcję «GW»”

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa z powództwa Sędziego Sądu Najwyższego dra Konrada Wytrykowskiego przeciwko spółce Agora SA w sprawie cyklu artykułów dotyczących tzw. afery hejterskiej opublikowanych na łamach "Gazety Wyborczej".
W rozmowie z portalem Tysol.pl adw. dr Bartosz Lewandowski przekazał, że dziś miało odbyć się przesłuchanie głównego świadka w sprawie - Emilii Sz., przedstawianej w artykułach "GW" jako "Mała Emi" - źródło informacji prasowych.
- Dziś miało odbyć się przesłuchanie głównego świadka, czyli Emilii Sz., która ochoczo w 2019 r. opowiadała o sędzim Wytrykowskim, a także innych sędziach, którzy mieli zajmować się akcją zorganizowanego hejtu na swoich koleżankach i kolegach sprzeciwiających się reformom wymiaru sprawiedliwości. Warto zaznaczyć, że nigdy opinia publiczna nie miała okazji wysłuchać p. Emilii na żywo. Teraz niestety unika stawiennictwa przed sądem w celu odpowiedzi na pytania stron - powiedział pełnomocnik sędziego Konrada Wytrykowskiego.
Pozwana wskazała jako adres do korespondencji redakcję "GW"
Jak dodał, kobieta została w związku z tym ukarana przez Sąd Okręgowy grzywną w wysokości 500 zł. - Żeby było ciekawiej, sama pozwana, czyli Agora SA, wskazała jako adres do korespondencji redakcję "Gazety Wyborczej", natomiast pełnomocnik spółki przyznał, że nie ma wiedzy o miejscu pobytu świadka - zaznaczył adwokat.
"GW" ujawniała "aferę", a jak przyszedł czas dowiedzenia prawdziwości,to gł. świadek Emilia Sz. zaginął i nie stawił się na rozprawę. Sąd ukarał świadka grzywną 500 zł i zagroził jej doprowadzeniem.Ciekawe, że pozwana jako adres do wezwania wskazała redakcję @gazeta_wyborcza 🙂 pic.twitter.com/JiBnXjJolK
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) June 14, 2022
Mecenas Bartosz Lewandowski zwrócił także uwagę, że Emilia Sz., "wbrew temu, co sądziła na samym początku, w żadnej grupie [zamkniętej konwersacji na komunikatorze WhatsApp - przyp. red.] nie uczestniczyła".
- Strona pozwana nie przedłożyła również żadnych deklarowanych w 2018 r. backupów czy nośników informatycznych, które mogą wskazywać na to, że jej korespondencja z sędzią Wytrykowskim była prowadzona. Jak się okazało, dysponują samymi zrzutami ekranu, które nic nie mówią i mogą być z łatwością w kilka minut wygenerowane przez osobę, która nie musi mieć do tego nawet wiedzy informatycznej - podkreślił.
- Chcieliśmy podpytać o to panią Emilię, ale dzisiaj nie dało się niestety tego zrobić - podsumował i dodał, że kolejny termin przesłuchania głównego świadka jest wyznaczony na 5 września 2022 r.
Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny

Jest miażdżące uzasadnienie sądu ws. uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Marcina Romanowskiego
IUSTITIA w akcji. Obrońca Ziobry: Potwierdzenie tezy, że mój Klient nie może liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce

Po latach sporu Paweł Rabiej przyznaje, że nie powinien obrażać Ordo Iuris, nazywając organizację "sektą"
Sprawa sędziego Iwańca. Mamy nieoficjalne informacje


