Problemy Ukrainy przed Ligą Narodów. Kraków nie przyjmie meczów

- Ukraina nadal nie ogłosiła stadionu na mecze Ligi Narodów.
- Według mediów Kraków nie zgodził się na organizację spotkań.
- Na stadionie Wisły nie będzie już także grał Szachtar Donieck.
Ukraina nadal bez stadionu na Ligę Narodów
Piłkarska reprezentacja Ukrainy wciąż poszukuje obiektu, na którym będzie mogła rozgrywać mecze w roli gospodarza podczas rozpoczynającej się we wrześniu Ligi Narodów.
Ukraińcy swoje wrześniowe spotkania z Węgrami i Gruzją rozegrają na wyjazdach. Pierwszy mecz w charakterze gospodarza mają zaplanowany dopiero na 2 października. Mimo to federacja nadal nie ogłosiła, gdzie odbędzie się to spotkanie.
W minioną niedzielę reprezentacja Ukrainy pokonała w meczu towarzyskim Polskę 2:0.
Media: Kraków nie wyraził zgody
Z powodu trwającej rosyjskiej inwazji ukraińskie drużyny narodowe nie mogą rozgrywać swoich meczów na terenie ojczyzny i muszą korzystać ze stadionów za granicą.
Jak poinformował dziennikarz portalu Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk, ukraińska federacja chciała organizować spotkania na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Ostatecznie jednak nie uzyskała zgody.
"Na drodze do porozumienia stanęły dwa aspekty - kwestie organizacyjne i stan murawy" - przekazał Włodarczyk.
Szachtar Donieck także opuszcza stadion Wisły
Stadion przy ul. Reymonta nie będzie już również areną domowych spotkań Szachtara Donieck w europejskich pucharach.
Informację tę przekazał w sobotę prezes Wisły Kraków. Klub po czterech latach wrócił do piłkarskiej Ekstraklasy i zamierza skoncentrować się na własnych potrzebach organizacyjnych.
"Wisła Kraków i jej zespół po 4 trudnych latach, a wcześniej po ciężkiej walce o swoją egzystencję musi skupić się przede wszystkim na sprawach wiślackich" - poinformował.
Komentarze
Zełenski powinien być ogłoszony w Polsce persona non grata

Prezes Związku Ukraińców w Polsce przeciwny decyzji Nawrockiego

Były ambasador RP na Ukrainie zwrócił odznaczenie przyznane mu przez Zełenskiego

Kosiniaka-Kamysza „zbrodnia i zdrada”

„Co to w ogóle za piep***nie?” Krzysztof Bosak nie przebiera w słowach

