[Tylko u nas] Krzysztof Dośla komentuje dialog z prezydent Dulkiewicz: To metody Donalda Tuska
05.03.2019 21:28
![[Tylko u nas] Krzysztof Dośla komentuje dialog z prezydent Dulkiewicz: To metody Donalda Tuska](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/d8e6cca9-cd2f-4fea-9fcc-889ecda9b0d4/29981.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
– Zachowanie pani prezydent Dulkiewicz to metoda, wg. której postępował pan Donald Tusk, gdy sprawował w Polsce swoje funkcje polityczne. Najpierw za pośrednictwem mediów informował co zrobi, po czym próbował się spotkać, żeby o tym porozmawiać. Pani prezydent już bardzo precyzyjnie określiła, co zamierza zrobić: powiedziała w wywiadzie radiowym, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla pomnika ks. prałata Jankowskiego. Nie potępiła aktu bandytyzmu, którego dokonało trzech opryszków z Warszawy, tylko nasze działanie nazwała bezprawnym. Naprawdę bardzo ciężko jest znaleźć tutaj jakąkolwiek materię do dyskusji, no bo o czym mamy rozmawiać? – pyta w rozmowie z portalem Tysol.pl przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność Krzysztof Dośla. Rozmawiał Robert Wąsik.
Tysol.pl: Aleksandra Dulkiewicz została nowym prezydentem Gdańska. Czy gdańszczanie dobrze wybrali?
Krzysztof Dośla: Niech to pozostanie zmartwieniem gdańszczan. Ja nie jestem gdańszczaninem, także na szczęście nie ja muszę się tym przejmować. Gdańsk nie ma niestety szczęścia do włodarzy, właściwie od ‘89 roku co rusz coś się tutaj działo. Od pani prezydent Dulkiewicz niczego nie oczekuję, bo gdy jeszcze nie siedziała na fotelu prezydenta, już po kilku jej wypowiedziach było widać, co będzie robiła. Będzie to polityka kontynuacji tego, co robił Paweł Adamowicz. Ci, co głosowali na panią Dulkiewicz, nie powinni być rozczarowani.
Czyli nie widzi pan szansy na nowe otwarcie w relacjach z miastem. Jakie wypowiedzi pani Dulkiewicz ma pan na myśli?
W trakcie kampanii wyborczej wielokrotnie mówiła, że będzie kontynuowała myśl Pawła Adamowicza i starała się być jego godną następczynią. Niech go zatem ściga. Oby nie było takich sytuacji, jakie pan prezydent miał przed końcem swego życia sam ze sobą.
W środę spotka się pan z panią prezydent w sprawie pomnika ks. prałata Jankowskiego…
Nie, niestety nie mogę się spotkać z panią prezydent.
Ona podała wczoraj informację o tym spotkaniu.
Tak, ja mówiłem asystentowi pani prezydent, że być może w środę, ale nie było to do końca pewne, bo mam spotkanie w innym miejscu i nie będę mógł być w Gdańsku.
Ale do takiego spotkania dojdzie w najbliższym czasie?
Nie ma takiego tematu. Czwartkowa sesja rady miasta będzie decydowała o tzw. sprawie prałata Henryka Jankowskiego, sprawie, którą grono radnych sprawujących władzę w Gdańsku wypromowało. Ich deklaracje są jednoznaczne, wiemy, co będą dalej robili. Po czwartkowej sesji pole do dyskusji, czy materia, o jakiej moglibyśmy dyskutować, staje się bardzo, bardzo ograniczona.
To rodzi się pytanie, po co pani prezydent chciała się spotkać, skoro konkretne decyzje już zostały podjęte?
Jest widocznie pojętną uczennicą. To metoda, wg. której postępował pan Donald Tusk, gdy sprawował w Polsce swoje funkcje polityczne. Najpierw za pośrednictwem mediów informował co zrobi, po czym próbował się spotkać, żeby o tym porozmawiać. Pani prezydent już bardzo precyzyjnie określiła, co zamierza zrobić - powiedziała w wywiadzie radiowym, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla pomnika ks. prałata Jankowskiego. Nie potępiła aktu bandytyzmu, którego dokonało trzech opryszków z Warszawy, tylko nasze działanie nazwała bezprawnym. Naprawdę bardzo ciężko jest znaleźć tutaj jakąkolwiek materię do dyskusji, no bo o czym mamy rozmawiać? Od samego początku kompletnie bezrefleksyjnie postawiła się po tamtej stronie. Chciałbym przypomnieć, że to co robią radni, którzy składają takie wnioski czy inicjują dyskusję, zarzucając księdzu prałatowi Jankowskiemu jakieś haniebne czyny, stanowi naruszenie co najmniej trzech artykułów konstytucji. I chciałbym, aby to do tych ludzi dotarło. Być może wymagam od nich zbyt dużo, ale chyba są w stanie trzy artykuły konstytucji przeczytać.
Czyli działania Aleksandry Dulkiewicz ocenia pan jako pozorowanie chęci dialogu?
To klasyczny dialog w stylu dawnych aparatczyków Platformy Obywatelskiej. Pozorowanie działania, a i tak wiedzą co zrobią, bo już to przecież ogłosili.
Krzysztof Dośla: Niech to pozostanie zmartwieniem gdańszczan. Ja nie jestem gdańszczaninem, także na szczęście nie ja muszę się tym przejmować. Gdańsk nie ma niestety szczęścia do włodarzy, właściwie od ‘89 roku co rusz coś się tutaj działo. Od pani prezydent Dulkiewicz niczego nie oczekuję, bo gdy jeszcze nie siedziała na fotelu prezydenta, już po kilku jej wypowiedziach było widać, co będzie robiła. Będzie to polityka kontynuacji tego, co robił Paweł Adamowicz. Ci, co głosowali na panią Dulkiewicz, nie powinni być rozczarowani.
Czyli nie widzi pan szansy na nowe otwarcie w relacjach z miastem. Jakie wypowiedzi pani Dulkiewicz ma pan na myśli?
W trakcie kampanii wyborczej wielokrotnie mówiła, że będzie kontynuowała myśl Pawła Adamowicza i starała się być jego godną następczynią. Niech go zatem ściga. Oby nie było takich sytuacji, jakie pan prezydent miał przed końcem swego życia sam ze sobą.
W środę spotka się pan z panią prezydent w sprawie pomnika ks. prałata Jankowskiego…
Nie, niestety nie mogę się spotkać z panią prezydent.
Ona podała wczoraj informację o tym spotkaniu.
Tak, ja mówiłem asystentowi pani prezydent, że być może w środę, ale nie było to do końca pewne, bo mam spotkanie w innym miejscu i nie będę mógł być w Gdańsku.
Ale do takiego spotkania dojdzie w najbliższym czasie?
Nie ma takiego tematu. Czwartkowa sesja rady miasta będzie decydowała o tzw. sprawie prałata Henryka Jankowskiego, sprawie, którą grono radnych sprawujących władzę w Gdańsku wypromowało. Ich deklaracje są jednoznaczne, wiemy, co będą dalej robili. Po czwartkowej sesji pole do dyskusji, czy materia, o jakiej moglibyśmy dyskutować, staje się bardzo, bardzo ograniczona.
To rodzi się pytanie, po co pani prezydent chciała się spotkać, skoro konkretne decyzje już zostały podjęte?
Jest widocznie pojętną uczennicą. To metoda, wg. której postępował pan Donald Tusk, gdy sprawował w Polsce swoje funkcje polityczne. Najpierw za pośrednictwem mediów informował co zrobi, po czym próbował się spotkać, żeby o tym porozmawiać. Pani prezydent już bardzo precyzyjnie określiła, co zamierza zrobić - powiedziała w wywiadzie radiowym, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla pomnika ks. prałata Jankowskiego. Nie potępiła aktu bandytyzmu, którego dokonało trzech opryszków z Warszawy, tylko nasze działanie nazwała bezprawnym. Naprawdę bardzo ciężko jest znaleźć tutaj jakąkolwiek materię do dyskusji, no bo o czym mamy rozmawiać? Od samego początku kompletnie bezrefleksyjnie postawiła się po tamtej stronie. Chciałbym przypomnieć, że to co robią radni, którzy składają takie wnioski czy inicjują dyskusję, zarzucając księdzu prałatowi Jankowskiemu jakieś haniebne czyny, stanowi naruszenie co najmniej trzech artykułów konstytucji. I chciałbym, aby to do tych ludzi dotarło. Być może wymagam od nich zbyt dużo, ale chyba są w stanie trzy artykuły konstytucji przeczytać.
Czyli działania Aleksandry Dulkiewicz ocenia pan jako pozorowanie chęci dialogu?
To klasyczny dialog w stylu dawnych aparatczyków Platformy Obywatelskiej. Pozorowanie działania, a i tak wiedzą co zrobią, bo już to przecież ogłosili.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.03.2019 21:28
Kazik ujawnił, na kogo głosował. „Mniejsze zło”
09.04.2026 20:49
"Jednooki wśród ślepców". Tuska ratuje tylko słabość koalicjantów
09.04.2026 17:53
Rafał Woś: Rządzą nami ludzie pozbawieni ekonomicznej wyobraźni
07.04.2026 18:16

Komentarzy: 0
Nie, Polska nie bankrutuje. Powtarzam: Polska nie bankrutuje. To, że w budżecie na rok 2026 zapisano 271 mld złotych (6,5 proc. PKB), nie jest dowodem na rychłe bankructwo naszego kraju. Nie znaczy to jednak, że wszystko jest dobrze. Przeciwnie. Mam wrażenie, że rząd Tuska jedzie na twarde zderzenie ze ścianą.
Czytaj więcej
Nawrocki żąda od Tuska zaskarżenia umowy UE-Mercosur do TSUE
07.04.2026 15:11
„Świąteczny” wpis Tuska. Mocna odpowiedź Pałacu Prezydenckiego
07.04.2026 05:38

Komentarzy: 0
„Leje Pan wodę codziennie, ku uciesze SokuzBuraka i silniczków Giertycha, ale uczciwi ludzie tego potoku kłamstw oraz manipulacji mają po dziurki w nosie” – wypalił w mediach społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. To odpowiedź na „świąteczny” wpis premiera Donalda Tuska, w którym uderzył w obóz prezydenta Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej


