Szukaj
Konto

"To boli". Tusk komentuje doniesienia na temat swojego syna

22.10.2022 19:26
Donald Tusk
Źródło: (jm) PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Prokuratura Krajowa ujawniła protokoły, a portal TVP Info opublikował materiał na temat zeznań wspólnika Marka Falenty. Treść zeznań uderza w Donalda Tuska i jego syna.

Ujawnione przez prokuraturę zeznania Marcina W. są potężnym kłopotem wizerunkowym dla Donalda Tuska, który kilka dni wcześniej chcąc wykorzystać politycznie oparty na jego zeznaniach artykuł Grzegorza Rzeczkowskiego w Newsweeku, uwiarygodnił go jako źródło informacji na temat rzekomego "rosyjskiego śladu" w aferze taśmowej, a kilka dni później zeznania tego samego Marcina W. usiłował dezawuować, kiedy ujawniono fragment, w którym ten zeznawał na temat rzekomego wręczenia łapówki "dla Tuska" w reklamówce Biedronki, za pośrednictwem syna Tuska Michała.

- To nie jest pierwszy raz w naszej historii. Chcę wam powiedzieć, to oczywiście boli, każdy kto ma dzieci wie dobrze, że to boli. Pierwszy do mnie zadzwonił mój syn i powiedział: "tata, nie przejmuj się, nie damy się złamać, nie damy się zastraszyć.

- mówił dziś Tusk podczas konwencji Inicjatywy Polskiej.

"Dla Tuska"

"600 tysięcy euro łapówki «dla Tuska», żeby otrzymać zielone światło na zawarcie intratnego kontraktu miał rzekomo przekazać wspólnik Falenty, który złożył w prokuraturze zeznania w tej sprawie. Marcin W. to mężczyzna, na którego powołuje się «Newsweek» i politycy opozycji, z Donaldem Tuskiem na czele" - pisze tvp.info, powołując się na dokumenty opublikowane przez Prokuraturę Krajową.

Do rzekomego wręczenia 600 tys. euro miało dojść według Marcina W. 3 lub 4 czerwca 2014 r. Opowieść brzmi niewiarygodnie, jednak są to zeznania tego samego człowieka, na którego powołuje się tygodnik "Newsweek". Poniedziałkowy artykuł gazety jest chętnie cytowany przez polityków opozycji na czele z liderem PO.

M. F. twierdził, że jest w stanie to załatwić, tylko potrzeba na to, z tego co pamiętam, 600 tysięcy euro, które miało być przekazane, jak to mówił M. F. "dla Tuska" w szerokim tego słowa znaczeniu, bo nie wiem, czy chodziło o partię, czy o samego Donalda Tuska, czy o rząd w znaczeniu wówczas rządzących Polską, w każdym razie pieniądze te odbierał od nas M. T., syn byłego premiera. To miała być łapówka za zgodę na zawarcie kontraktu między spółką "Ciech" a SkładamiWęgla.pl i MM Group. Te rozmowy trwały od przełomu 2013 r. i w 2014 r.

- pisze tvp.info, powołując się na zeznani Marcina W. udostępnione przez prokuraturę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.10.2022 19:26
Źródło: YT/ Wprost.pl