Szukaj
Konto

Tapinoma magnum dotarły do kolejnego niemieckiego miasta. Mieszkańcy proszą o pomoc

05.06.2025 11:54
Niemiecka flaga, zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Gigantyczna mrówka gruczołowa, znana jako Tapinoma magnum, po raz kolejny dała o sobie znać – tym razem w Kolonii. Po Kehl, Essen i Krefeld to kolejne niemieckie miasto, które zmaga się z tym niezwykle trudnym do zwalczenia owadem. Mieszkańcy zgłaszają inwazję w domach, ogrodach i obiektach publicznych, a lokalne służby są w działaniach mocno ograniczone – jedynie niwelują jej rozprzestrzenianie, nie mogąc całkowicie ich wyeliminować.
Co musisz wiedzieć
  • Tapinoma magnum dotarły już do Kolonii, a wcześniej m.in. do Kehl, Essen i Krefeld, powodując szkody w domach i przestrzeni publicznej.
  • Inwazję mrówek napędzają łagodniejsze zimy i import roślin śródziemnomorskich.
  • Dotychczasowe metody walki są kosztowne i mało skuteczne.
  • Mieszkańcy dotkniętych miast żyją w niepewności i domagają się szybkich działań ze strony władz.

 

Mrówka, która zmienia życie całych osiedli. Na gorsze

Do tej pory największym ogniskiem zagrożenia była miejscowość Kehl w Badenii-Wirtembergii, gdzie Tapinoma magnum niszczyły place zabaw, przegryzały kable i dostawały się nawet do zmywarek czy sypialni dziecięcych. Ich siła nie leży w indywidualnych zdolnościach, ale w strukturze organizacyjnej - te owady tworzą tzw. superkolonie. W jednej takiej kolonii może znajdować się nawet kilkaset królowych, a gniazda mogą zajmować powierzchnię do 20 hektarów.

W przeciwieństwie do innych gatunków kolonie nie rywalizują ze sobą - robotnice współpracują, tworząc sieć, która z czasem jest niemal niemożliwa do opanowania. W Kolonii mrówki pojawiły się m.in. w centrum ogrodniczym, na terenach rekreacyjnych i w ogrodach prywatnych. W zoo zauważono je nawet w akwarium. W niektórych miejscach udało się je zwalczyć, ale - jak podkreślają służby - to tylko kwestia czasu, zanim wrócą.

Skąd bierze się Tapinoma magnum?

Jak podają badacze z Muzeum Historii Naturalnej w Karlsruhe, Tapinoma magnum przybywa do Niemiec najczęściej z transportami roślin śródziemnomorskich - oliwek, fig czy cytrusów. Dawniej klimat uniemożliwiał tym mrówkom rozwój, ale obecne, łagodniejsze zimy sprzyjają ich osiedlaniu się i rozwojowi. Na ten moment w warunkach europejskich mrówki nie mają naturalnych wrogów - ani pasożytów, ani drapieżników - co czyni je szczególnie groźnymi dla lokalnych ekosystemów.

Naukowcy zauważają, że największy rozwój kolonii następuje wzdłuż Renu - cieplejsze powietrze i gęsta zabudowa tworzą idealne warunki do rozmnażania. W Nadrenii Północnej-Westfalii zidentyfikowano dotąd 12 ognisk występowania Tapinoma magnum, m.in. w Kolonii, Essen, Bonn i Mettmann.

Kosztowna walka i brak efektów

Dotychczasowe metody walki z tym gatunkiem są mało skuteczne. Miasto Kehl zakupiło specjalistyczny sprzęt do ich zwalczania i zatrudniło dodatkowych pracowników, przeznaczając na to spore fundusze. Jednak mimo wysiłków nie udało się całkowicie pozbyć mrówek z żadnej lokalizacji. Ponadto Tapinoma magnum nie znajduje się na liście gatunków inwazyjnych UE, co utrudnia oficjalne działania.

W odpowiedzi na ten problem niemieccy ministrowie środowiska zaproponowali stworzenie tzw. krajowej listy organizmów niepożądanych. Ujęcie Tapinoma magnum na takiej liście pozwoliłoby na wprowadzenie środków zapobiegawczych - np. obowiązkowych kontroli i dezynfekcji roślin sprowadzanych z południa Europy.

Mrówka już tu jest. Nie pozbędziemy się jej, możemy jedynie nią zarządzać

- komentuje ekspert Amelie Höcherl z Muzeum Historii Naturalnej w Stuttgarcie, która wraz z zespołem analizuje dane genetyczne i środowiskowe tego gatunku.

Mieszkańcy proszą o pomoc

Na forach internetowych i w lokalnych mediach mieszkańcy dotkniętych miejscowości coraz częściej apelują o systemowe działania.

Moja żona boi się wyjechać na urlop, bo obawia się, że mrówki wpełzną do domu

- mówi Herbert Michalski z Kehla. Dodaje, że "każdego ranka sprawdza ogród, robiąc coś w rodzaju obchodu".

To już nie jest uciążliwość. To zmienia nasze życie

- gorzko podsumował.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.06.2025 11:54
Źródło: ksta.de