Szefowa niemieckiego MSZ: Zbyt długo nie słuchaliśmy ostrzeżeń naszych wschodnich sąsiadów

Baerbock wskazała, że rosyjska agresja na Ukrainę zmieniła kierunek niemieckiej polityki tak bardzo, że zaskakuje to nawet samych Niemców. Jako przykład wymieniła rezygnację z rosyjskich paliw kopalnych czy odejście od zasady niedostarczania broni do stref konfliktów. Wyjaśniła, że napaść na Ukrainę fundamentalnie zmieniła sposób, w jaki Niemcy postrzegają zagrożenia w Europie.
"Nasze bezpieczeństwo nie jest dane na zawsze. Zbyt długo nie słuchaliśmy ostrzeżeń naszych wschodnich sąsiadów, którzy wzywali nas do poważnego traktowania zagrożeń płynących z Rosji. Nauczyliśmy się, że +liczenie na najlepsze+ nie wystarczy, gdy mamy do czynienia z coraz bardziej autokratycznym przywódcą. Oprócz wszystkich naszych wysiłków na rzecz zbudowania europejskiej architektury bezpieczeństwa z Rosją, nasze interakcje gospodarcze i polityczne również nie skłoniły rosyjskiego reżimu do demokracji" - napisała szefowa niemieckiej dyplomacji.
CZYTAJ TAKŻE: Obowiązkowa relokacja i dowolna liczba migrantów. Zaskakujące ustalenia
"Rosja pozostanie zagrożeniem"
"Wiemy, że w dającej się przewidzieć przyszłości Rosja prezydenta Putina pozostanie zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na naszym kontynencie, i że musimy zorganizować nasze bezpieczeństwo przeciwko Rosji Putina, a nie z nią" - podkreśliła Baerbock, zapowiadając pierwszą w historii niemiecką strategię bezpieczeństwa.
Wyjaśniła, że oznacza to zwiększenie niemieckiego zaangażowania we wspólnotę euroatlantycką, zwiększenie potencjału wojskowego i zobowiązanie do osiągnięcia NATO-wskiego celu w zakresie wydatków na obronność. Zapewniła o poparciu dla rozszerzenia Unii Europejskiej o Ukrainę, Mołdawię, kraje Bałkanów Zachodnich, a w dalszej perspektywie Gruzję.
ZOBACZ WIDEO: Dziennikarz "Wiadomości" zaatakowany w Paryżu chwilę po zakończeniu relacji
"Boleśnie przekonaliśmy się, że bezpieczeństwo oznacza nie tylko ochronę przed wojną i kryzysami, ale także przed słabościami ekonomicznymi. Decyzje o tym, gdzie kupujemy gaz, ropę naftową lub technologię, mają wpływ na bezpieczeństwo. Dlatego przygotowujemy się, by nie powtórzyć błędów z przeszłości. (...) Choć wierzymy, że uniezależnienie się od Chin nie jest opcją w zglobalizowanym świecie, staramy się zmniejszać ryzyko i ograniczać naszą podatność na zagrożenia. Dywersyfikacja to inwestycja w bezpieczeństwo" - przyznała Baerbock.
Komentarze
Ciemna strona zielonej energii? Pierwszy taki pożar w Niemczech
Straż Graniczna zatrzymała Niemca. Szokujące odkrycie

Fałszywe nagrania podsycają konflikt Polaków z Ukraińcami. Żaryn ostrzega przed rosyjską dezinformacją

Rosja po Putinie może być jeszcze groźniejsza

Gdzie jest granica polskiej gościnności?

